Archiwum strony

Rewolucyjna technologa torów najazdowych wkracza na skocznie

Krwisty | 20.11.12 | 22 komentarze

Wielkimi krokami nadchodzi Puchar Świata w skokach narciarskich. Zawodnicy wraz ze swoimi sztabami są już przygotowani, przygotowuje się także obiekty. Nie wszędzie jest już śnieg, ale dziś chcielibyśmy przedstawić czytelnikom coś na temat torów najazdowych znajdujących się na skoczniach. 







Na stronie http://www.fisskijumping.com/ znajdujemy ciekawy artykuł  na ten temat. Dotyczy on właśnie torów najazdowych i przejścia skoczni z igelitu na śnieg.

Na stronie między innymi czytamy, że zmiana rozbiegu z lata na zimę - i vice versa - przebiega szybciej na nowoczesnych skoczniach, jeśli taka zmian jest w ogóle potrzebna.
Obecnie tylko kilka firm oferuje nowoczesne systemy rozbiegu.

Przeprowadzono także rozmowę z Niemcem Peterem Riedlem, przedstawicielem jednej z takich firm:

"Kilka sezonów letnich temu elementy ślizgowe zintegrowane ze sztywnym torem igelitowym uznawano za idealne rozwiązanie. Następnie zamieniono je na ceramikę, teraz jest to szkło połączone z porcelaną – taki materiał jest najlepszy do tego celu, ponieważ uzyskuje podobny stopień twardości jak diamenty. Zimą generowanie lodu, to podstawa. Ostatnio ta dziedzina szybko się rozwija".

Firma zapewnia taką technologię, by dało się dokonać szybkiej zmiany z trybu letniego na zimowy i z powrotem. W tym nowoczesnym systemie oba tory letni i zimowy są cały czas na rozbiegu skoczni i są ze sobą  zintegrowane. 

Tak naprawdę tor letni jest tylko przykryty, a tor zimowy jest pokryty śniegiem, system chłodniczy jest aktywny. Tor rozbiegu zostaje zamontowany w lodzie za pomocą frezarki. 

"Jesteśmy szczególnie dumni z naszego wyjątkowego systemu podwójnego toru"- mówi Riedel. 

W obu sezonach letnim i zimowym skoczni można używać ciągle i nie wymaga to zmian. 
"Wystarczy przykryć jeden tor, otworzyć drugi tuż obok i aktywować obwód chłodniczy. Oba tory zimowe muszą być pokryte ok. 7-centymetrową warstwą śniegu - nic więcej" - dodaje Peter Riedl.


 Ciekawą sprawą jest fakt, że do przygotowania np. 100 metrowego obiektu, potrzeba niedużo, bo ok. dwóch metrów sześciennych śniegu. W starym systemie  przygotowania torów, wykorzystuje się aż 30 razy więcej śniegu. 


"Z kolei nasz system ‘tor w torze’ wykorzystuje tylko jeden tor, który trzeba zmieniać z lata na zimę. Ten tor również jest pokryty śniegiem i połączony do obwodu chłodniczego. Ta technologia jest bardzo popularna wśród budowniczych skoczni i operatorów ze względu na jej uniwersalność" - tłumaczy przedstawiciel firmy.

Rozbiegi Riedla są wykorzystywane, na przykład, w Hinzenbach (AUT), Trondheim (NOR), Garmisch-Partenkirchen (GER) oraz, prawdopodobnie, wkrótce w Oberwiesenthal (GER).
Peter Riedl jest zadowolony z faktu, że pragnienie zapewniania skoczkom jak najlepszych warunków pracy, cieszy się pozytywnymi reakcjami zawodników.

Z powyższego można wnioskować, że świat skoków narciarskich, to nie tylko wyścig między konstruktorami nart, wiązań, butów, czy kombinezonów. Rewolucyjne technologie pomagają i wkraczają  także na same obiekty, co jest szczególnie ważne w przypadku prężnej organizacji zawodów. 

Zapraszamy na krótki materiał filmowy: 

Kategorie: , ,


22 komentarze:

  1. jeszcze troche i technika doprowadzi do tego, ze skoki narciarskie beda odbywaly sie bez zawodnika......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zeby nie bylo, ze powiedzial co wiedzial, to rozwine swoja mysl, otoz, w zasadzie do tej pory, wszyscy wiedzielismy, ze osiagniecia skoczka narciarskiego to efekt jego talentu, umiejetnosci, twardego treningu i niesamowitej samodyscypliny, po wprowadzeniu coraz to nowszych rozwiazan technicznych, te wszystkie walory dobrego skoczka zamazuja sie, mowi sie ze ma lepszy stroj narciarski, lepsze narty, inne upiecia, teraz jeszcze inne skocznie, nowoczesne najazdy, i wszyscy mysla ze to technika wszystko zalatwi.....troche to krzywdzace dla skoczka...

      Usuń
    2. Nie rozumiem tylko dlaczego wg Ciebie ''walory dobrego skoczka'' zamazują się wraz z napływem nowoczesnej technologii .?
      Czy ''dobrzy skoczkowie'' korzystali na tym, że można było szyć kombinezony-latawce .? I co dokładnie tracą na obecnych normach dla kombinezonów.? ( A w ogóle co masz na myśli, mówiąc ''dobrzy skoczkowie''.?) W czym przeszkadza Ci nowy system torów, który bardzo ułatwi pracę organizatorom zawodów.?
      I kto myśli, że technika wszystko załatwi .? No chyba debil jakiś:)
      Nadal przede wszystkim liczą się umiejętności, trening, talent, psychika i to się nie zmieni:)

      Usuń
    3. Talar, odpowiadam na twoj wpis: otoz, jesli wlaczysz wideo w/w i posluchasz uwaznie (ja znam niemiecki) to zauwazysz, ze wynalazcy pieja z zachwytu nad technologia, zapominajac wlasciwie o skoczkach, czyli o tym, jak sam piszesz, ze nadal licza sie umiejetnosci itd.... argumentujac tylko, ze ta wlasnie technologia zapewnia jednakowe warunki od pierwszego do ostatniego skoku, byc moze, podobnie jest z punktami za wiatr, tez uwazasz ze to super rozwiazanie??? a co do kombinezonow, to uwazam, ze jest to tylko zarezerwowana strefa wplywu sedziow,

      Usuń
    4. W końcu jest to materiał dotyczący właśnie tego systemu i mnie akurat nie dziwi to, że wynalazcy promują i wychwalają swoje dzieło..

      ''argumentujac tylko, ze ta wlasnie technologia zapewnia jednakowe warunki od pierwszego do ostatniego skoku''

      I od razu jestem fanem tego pomysłu, bo to może oznaczać, że przy padającym śniegu nie trzeba będzie robić ciagłych przerw na odmiatanie torów i dzięki systemowi mrożenia nie będzie mniej więcej takich sytuacji : http://www.youtube.com/watch?v=yWgSbBvCf84

      Co do punktów za wiatr mam neutralne stanowisko.. Ten system nigdy nie będzie idealny i wcale nie płakałbym gdyby go wycofano, ale nie przeszkadza mi to w oglądaniu skoków obecnie i myślę, że duża część kibiców przed TV wie na jakiej pozycji znajdzie sie dany skoczek kilka sekund przed tym jak obliczy to (rzadko kiedy celnie) komentator rozdarty między obliczaniem, obserwowaniem statystyk następnego skoczka, odsłuchiwaniem komend od dyrekcji, rozmyślaniem co by tu mądrego powiedzieć i jeszcze innymi różnymi sprawami:)

      Z kombinezonami były różne afery, jak tak z austriackimi skoczkami, którzy przez długi czas kombinowali bezkarnie, poza tym kilka razy mozna było usłyszeć narzekania ze strony trenerów i zawodników na ten temat, że nie do końca jest sprawiedliwie i ostatnie zmiany w przepisach maja to ponoc ukrócić - jak będzie, to się okaże..

      Reasumując - nadal uważam, że najbardziej liczą się umiejętności zawodnika ( rzeczą jasną jest, ze do tej nowoczesnej technologii dostęp ma każdy).. i to nawet chyba bardziej niż za dawnych czasów, kiedy szczęście do warunków odgrywało zawsze dużą rolę..

      Usuń
    5. no i dobrze, przeciez w sumie mamy to samo zdanie, przypomne jeszcze tylko smieszna historie Simona Ammana, ktory wzial sobie kombinerki i wygial troche rurke z tylu za butem, wszyscy wpadli w panike, bo nagle Amman skacze bardzo daleko, a najbardziej wrzeszczal austriacki trener, do tego stopnia, ze Amman sam zlozyl na siebie skarge w celu rozstrzygniecia tego problemu. Najbardziej z tego wszytskiego usmial sie sam Amman, ktory poprostu byl w super formie, a te rurke za butami wygial sobie chyba z nudow, i generalnie nie lubie (wolno mi) jakichs tam nie wiadomo jakich nowinek technicznych, przy ktorych wynalazcy uzurpuja sobie sukcesy skoczkow jako wlasne, bo to oni przeciez cos tam wymyslili i dlatego zawodnicy skacza dalej, zapominajac , ze to zawodnik swoim talentem i ciezka praca osiaga takie a nie inne wyniki....

      Usuń
  2. No chyba debil jakiś - nie przystoi powaznemu redaktorowi od debili do ludzi sie zwracać

    OdpowiedzUsuń
  3. @Talarze,
    ktoś chyba poczuł się osobiście dotknięty tą inwektywą. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało tego- ten Ktoś nazwał mnie ''poważnym redaktorem'' za co wypada mi tylko podziękować.. i obiecać poprawę .? :)

      W każdym razie żadnego ludzia osobiście nie obraziłem, nie miałem też intencji obrazić kogokolwiek, ale jeśli są osoby uważające, że nowoczesna technologia załatwi w dzisiejszych skokach wszystko, to chętnie przeproszę za brzydkie wyrażenie..a kiedy już stanę się poważnym redaktorem, przywdzieję elegancki garnitur i delektując się przywiezionym z samej Toskanii wytrawnym winem zaczeszę przedziałek siadając do pisania kolejnego artykułu na który czekają masy spragnione mego dziennikarskiego kunsztu, to żadna klawiatura świata nie przyjmie już podobnego określenia;-)

      A tak serio - to więcej luzu, bo nie chciałem nikogo obrazić, a nieszczęsny cytat zaczerpnąłem z właśnie oglądanego wtedy przeze mnie ''Świata według Kiepskich'' :) ( tylko niech nikt nie mówi, że poważnemu redaktorowi nie wypada oglądać Kiepskich;-)

      Usuń
    2. @Talar nie przejmuj się :)
      Mnie nie obraziłeś raczej rozśmieszyłeś :)

      Usuń
  4. Tak wygląda poważny redaktor. Nie mylić z prawdziwym, który bywa niedoczesany, niedospany, a czasem niedomyty i wczorajszy, ale za to jak pisze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tzn akurat nowa technika w sprzęcie skoczka może zmniejszyć na krótki czas znaczenie umiejętności. Do czasu aż tych nowinek nie zastosują wszyscy a zawsze do tego dochodzi. Co do czepiania się sztucznie mrożonych rozbiegów to ja tego nie rozumiem. To jest super pomysł dzięki którego można trenować już z październiku kiedy nie ma śniegu, a także zawody są bardziej sprawiedliwe bo każdy zawodnik ma tor w takim samym stanie.

    OdpowiedzUsuń
  6. No nie wiem Emilu, nie wiem, czy te tory są sprawiedliwe. Przecież można mrożenie włączyć i wyłączyć kiedy pasuje. Wystarczy, że jednym będą mrozić innym rozpuszczać i już jest różnica na prędkości oraz przyssaniu do progu. Od niedomrożonych torów trudniej się oderwać bo mokry tor to jak gumowa przyssawka. Te tory mogą być narzędziem manipulacji i to by tłumaczyło, notorycznie słabe prędkości Polaków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha, dobre, no ze akurat Polakom spowalniaja tory to uwazam za dowcip, ale zgadzam sie, im wiecej techniki, tym wiecej mozliwosci manipulowania...

      Usuń
  7. No tak lisie, na to nie wpadłem :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz już wiadomo, do czego tak naprawdę to mrożenie torów zamontowano...
    Jesteś Wielki, Holmesie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak przy okazji- wszyscy sądzą, że dmuchawy służą do oczyszczania torów najazdowych ze śniegu. Jednak tak naprawdę one te tory... ogrzewają i spowalniają.
    Skąd taki wniosek? Ano dmuchawa zasysa powietrze zimne, częst o oujemnej temperaturze. Ale, by nie uszkodzić silnika i łopatek wentylatora, najpierw musi je podgrzać. Później to ciepłe powietrze jest kierowane w tory...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak po lodzie leje sie woda, to jedzie sie szybciej, czy wolniej?

      Usuń
  10. @Anonimowy
    Wystarczy mokry śnieg i prędkości spadają, a woda w torach wypełnia przestrzeń między nartami a lodem i działa jak klej. Połóż dwie szyby na siebie i spróbuj je oderwać, a później między nie nalej wody i spróbuj ponownie.

    @deSKI
    Dziękuję, drogi Watsonie. Dopracowałeś moją koncepcję do perfekcji. Przecież nie wiemy, czy te dmuchawy to w ogóle dmuchawy, czy większe suszarki do włosów. FIS powinien zainstalować kamerę termowizyjną by uniknąć podobnych insynuacji.
    "Gdy wyeliminujesz to, co niemożliwe, wtedy to, co pozostanie, choćby było najbardziej nieprawdopodobne, musi być prawdą".
    Parafrazując i modyfikując. Jeśli wyeliminujesz to co nie pasuje do z góry upatrzonej koncepcji , wszystko inne musi być prawdą.

    OdpowiedzUsuń
  11. czy ci cos na glowe spadlo czarnylisie ?... szyba do szyby przyklei sie przy pomocy wody, bo nie dojdzie tam powietrze, a skoczek nie wybija sie w powietrze w polowie rozbiegu, tylko zostaje wyrzucony z na koncu toru i narty nie dadza sie przykleic tak jak dwie szyby bo sa w ruchu i to szybkim, mokry snieg ok, pamietam, jak przyklejaly sie moje drewniane narty,ale ze woda na lodzie hamuje, to cos nowego dla mnie, ale wiem co sie stanie, jak przylozysz jezyk do zamarznietego przedmiotu, sprobuj....

    OdpowiedzUsuń
  12. cała przyjemnośc po mojej stronie :P pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do powiedzenia? Napisz w kratce. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy napisanych przez internautów. Niestosowne komentarze będą usuwane. Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania w serwisie WinterSzus.pl. REGULAMIN KOMENTOWANIA