Archiwum strony

Subiektywne twory z lisiej nory: (Za)loty przed Wielkim Balem

Czarnylis | 20.2.13 | 20 komentarze

W przededniu MŚ w narciarstwie klasycznym mieliśmy weekend z (za)lotami w Oberstdorfie, kończący FTT i prowadzący kawalerów bezpośrednio do panien urodziwych, które w liczbie tuzina czekają na swych zdobywców w romantycznej Italii.





Panny te złote, srebrne i brązowe, wybiorą tylko najlepszych i najdzielniejszych dżentelmenów.
Większość z nich już podczas wstępnych (za)lotów w Oberstdorfie prężyła swe muskuły, lecz byli i tacy, co siły swe postanowili oszczędzać i na sam koniec zostawić.

Od dłuższego już czasu mamy XXI wiek i świat poszedł do przodu, a nowoczesna kultura już nie piętnuje związków nietypowych, więc trzy piękne panny padną łupem dżentelmenów oraz dam jednocześnie. Taki przypadek na zacnym Wielkim Balu nastąpi po raz dziewiczy.

Jak już wspomniałem na wstępie kawalerowie postawili różnie przygotować się do finałowego balu. Jedni cały czas pokazując się damom, inni odsunęli się w cień, by ze zdwojoną mocą zaatakować w najwłaściwszym momencie.
Która taktyka okaże się lepsza jeszcze nie wiemy, ale miejmy nadzieję, że ta druga, ponieważ taką drogę obrali chłopcy z Polski i na (za)lotach wstępnych się nie pojawili, wysyłając tam swych młodszych zmienników.

Owi młodsi zmiennicy jednakże zbytniej uwagi na siebie nie zwrócili.
Zdaniem narratora tej opowieści zbytnio na to szans nie mieli, z powodu podróży za wielką wodę i występów na wiejskiej potańcówce, która zbyt wiele z balem wspólnego nie miała, bo parkiet tam stary i dziurawy, a i na scenę windy nie było i trzeba było schody wielkie pokonać, by w ogóle zatańczyć.

Mimo tego narrator nie spodziewał się aż takiej słabości młodzieńców z ziemi ojczystej, bo wszak już Klemens i Aleksander wcześniej pokazali, że można na nich liczyć. Niestety kiedy młodzieńcy nareszcie dostali szansę na pokazanie się w wielkim świecie, jedynie za tło dla innych robili i ciężko z tego być kontent.
Jednakoż jeden z młodzieńców spore awanse w umiejętnościach poczynił i na jego występ nikt narzekać nie może.
Czyżby nam Krzysztof Biegun na wielkiego kawalera wyrosnąć miał?

Tak, czy siak, chluby nasi młodzi wojowie nie przynieśli i w zawodach drużynowych zajęli miejsce trzecie od końca, korzystając głównie z nieobecności rywali, a w boju indywidualnym zaledwie jeden punkt zdobyli za sprawą młodzieńca debiutanta, który jak wspomniałem, jako jedyny na pochwałę zasłużył.
Ale może na zbyt wiele liczymy?
Przecie pułkownik ich stwierdził, że "jest dobrze, wszyscy żyją", czym na zacytowanie zasłużył i właściwe cele nam wskazał.
Najważniejsze - przeżyć.
Czyli wszystko zgodnie z naturą i instynktem przetrwania.

Należy też słowo o strojach balowych wspomnieć. Zdarza się ostatnimi czasy, że te nasze są nieodpowiednie i co bardziej dociekliwi obserwatorzy z innych krajów, gotów sobie pomyśleć, że Polacy nie gęsi i też kombinują.
Otóż myślenie i do przodu parcie niczym złym nie jest, tylko pilnować trzeba, by prawa międzynarodowego nie łamać.

Talent w (za)lotach pokazał inny młodzian, z kraju zwanego Bułgarią, gdzie za panowania Gierka, rodacy nasi gromnie się pluskać w ciepłym morzu jeździli. Imć Zografski po raz pierwszy na wielkiej scenie wystąpił, choć pewnie gdyby ów młodzieniec wiedział jak dobrze mu pójdzie, to tak długo z (za)lotami by nie zwlekał.

Są wśród kawalerów chłopcy specyficzni, którzy (za)loty nade wszystko promują i na scenach pomniejszych wypadają słabiej. Do tego klubu osobliwego należy już wpisać nowego członka, który z dalekiej Skandynawii do Germanii przybył.
Stjernen Andreas - takie nosi on miano i wypada mu tylko żałować, że panny urodziwe tym razem na zwyczajnych scenach są na wydaniu.

Oto dobytek narodów: 

Oto dobytek narodów poszczególnych w Oberstdorfie.

1. Kraina Wikingów 596
2. Kraj nad Dunajem 466
3. Germania 424
4. Słowianie z Alp Julijskich 413
5. Kraj Wiśni Kwitnącej 217
6. Rodacy 151
7. Sąsiedzi z południa 122
8. Kraina Tysiąca Jezior 50
9. Kraj znad Morza Czarnego 22
10. Galowie 10
11. Estonija 5

Zerowym dobytkiem zhańbieni.
-Stepy Azji Środkowej
-Korea - ta normalna
-Nowy Świat
-Rodak Arystotelesa




Start | Stop

Na (za)lotach nie stawili się Rzymianie, co to gospodarzami Wielkiego Balu będą, Helweci oraz Rusi przedstawiciele.

Za ciekawostkę należy przyjąć fakt, iż pierwsze punkty wywalczył osamotniony woj z Estoniji - Nurmsalu Kaarel. Nareszcie!

Do (za)lotów wstępnych uwagi szczególnej przykładać nie należy, bo wszak w Italii wszystko będzie inne i bohaterowie inni być mogą, a i obecność panien lśniących złotem, srebrem i brązem, na postawę dżentelmenów wpłynąć różnie może.

Więc Panowie i Panie, teraz czas na bal!
Panny czekają na zdobywców!



Czarnylis: pomyślunek własny




 


 

Kategorie:


20 komentarzy:

  1. Przynieśli chwałę, czy nie? To był pierwszy od dość dawna ich występ w PŚ. A Bieguna pierwszy na mamucie w życiu.... A nie chcę wypominać obecnym naszym niektórym skoczkom z kadry A, ileż to czasem trzeba było konkursów zaliczyć by pierwsze punkty zdobyć. Jak mówi biblijne powiedzenie - Widzi się słomkę w cudzym oku, a belki w swoim - nie.

    OdpowiedzUsuń
  2. I delikatnie mówiąc wkurza mnie to, że niektórzy (akurat nie pije tutaj do Autora tego artykułu) od razu złośliwie widzą, że jednak kadra A jest dużo lepsza, itp, itd... A jaka ma być jak młodzieżówkę wepchnięto na inne - boczne tory, wożąc po mało ważnych zawodach. Na dodatek Murańka miał znane wszystkim problemy. Co martwi, to Olek Zniszczoł, który w tym roku nie zrobił oczekiwanych postępów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tuszę, iż Waszmości konceptu nie brakuję.
    Wypadałoby po imieniu owe panny nazwać, a więc są to:
    MEDAGLIA D'ORO, MEDAGLIA D'ARGENTO, MEDAGLIA DI BRONZO.

    Jedną rzecz jednak sprostować muszę: imć Nurmsalu Kaarel z Inflant pochodzi.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moim zdaniem jako kadra młodzieżowa w zastępstwie wysłana na loty spisali się bardzo dobrze przecież oni zajęli 5 miejsce a takie miejsca zajmuje nie raz nasza kadra A w drużynówkach zważając na fakt, że dla Bieguna to był debiut można smiało powiedzieć, że 5 miejsce miło zaskoczyło przynajmniej mnie.
    Malo kto bierze pod uwagę jeszcze jeden fakt, że zeszłego lata Klimek był wyłączony z treningów przez kilka miesięcy stąd obecnie tej zimy jego kłopoty przecież to logiczne jesli ktoś nie może dobrze z realizowac planu treningu przez kilka miesięcy przed zimą, to wiadomo, że zimą są kłopoty.W jego przypadku trzeba to usprawiedliwione.
    Co do Olka to nie wiem co się z nim stało nie mam na niego recepty.
    Ale 5 miejsce w lotach jak najbardziej odbieram OK.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajęli 6 miejsce gwoli ścisłości, a wygrali tylko z tymi, którzy mieli tak słabych 2-3 zawodników, że przegrać się z nimi nie dało. Murańka i Kłusek jeszcze niecały miesiąc temu skakali na poziomie Krafta, a teraz nawet do pkt. K żaden prócz Bieguna nie doleciał. Strasznie niskie masz mniemanie o tych zawodnikach, jeżeli uważasz ten wynik za dobry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz, nasza kadra A też w tym sezonie potrafiła "błysnąć" w Kuusamo :)

      Usuń
    2. Jak i zająć 2 miejsce w Zakopcu :D

      Dla mnie miejsce w tych zawodach to była sprawa drugorzędna, patrzyłem przede wszystkim na skoki, a te prócz Bieguna były po prostu słabe. Granica przyzwoitości to było przekroczenie punktu K, udało się tylko debiutantowi Biegunowi.

      Usuń
    3. Ale nie patrzysz na, to że oni właściwie dwa dni wcześniej wrócili z USA, zmieniali strefy czasowe, itp... no i bądźmy szczerzy - nasza kadra A zaczęła ten sezon bardzo słabo, o tym też trzeba pamiętać. Chcemy pamiętać dobre występy, ale tych słabych też trochę było - gdy np. niedawno Maciek nie zakwalifikował się do konkursu... No i ile czasu Maciej skakał jako talent i nie zdobywał punktu. No i Dawid tak samo, jak katastrofalnie skakał Hula i był wożony z zawodów na zawody. A od młodych wymagasz cudów.

      Usuń
    4. W żadnym wypadku, na wiele nie liczyłem w tych zawodach, niewiele osiągnęli, czyli start był średni. Na chwilę obecną ci, którzy pojechali na MŚ są w wyższej formie i nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Dla juniorów imprezą docelową, słusznie czy nie, nie wnikam były MŚJ i tam spisali się bardzo dobrze, ale w tym momencie są w słabej formie. Może po MŚ na zawodach w Skandynawii będzie lepiej, zobaczymy.

      Usuń
    5. Ale czy jest sens porównywać kadrę A i młodzieżową? Ja porównuję kadrę A z innymi kadrami, bo to z nimi walczą w PŚ. I wcale nie optowałam, by młodzież jechała na MŚ skoro miała tak mało startów z czołówką w PŚ. To ma sens dla Hvali, czy Wellingera, którzy startowali praktycznie cały sezon w PŚ. A skoro zawodnicy do kadry A zostali wybrani na początku sezonu, mają najlepsze warunki, to niech to udowodnią na MŚ

      Usuń
  6. Póki co mamy już przedsmak MS dziś Justyna zaczyna :)
    Po kwalifikacjach do sprintów druga:)
    Za godzinkę ćwierćfinały.

    OdpowiedzUsuń
  7. @deSKI
    No jasne - Inflanty!
    Szukałem tego słowa w głowie podczas pisania ale nie chciało się przypomnieć :)

    @Dona
    Nasi juniorzy zajęli nie 5, a 6 miejsce. Niby tragicznie to nie brzmi, ale popatrzmy na okoliczności.
    Juniorzy wygrali z drugim składem Czechów (jak widać mamy lepsze zaplecze od sąsiadów) i Finami, którzy dostali punkty za samo pojawienie się na skoczni, bo wystartowało TYLKO 8 drużyn!
    Do piątej Japonii kadra Matei straciła 107,7 punktów, czyli 90 metrów. Do podium zabrakło 244 punkty, czyli 203 metry, a do zwycięzców już nie liczę bo wyjdzie jeszcze smutniejsza liczba.
    W żaden sposób nie można tego nazwać "bardzo dobrym" występem, nawet biorąc pod uwagę okoliczności łagodzące jak stracone lato Klimka, czy tułaczka do USA.

    @Gina
    Wygląda na to, że kadra Matei już na wiosnę dostała tylko jedno zadanie - MŚJ i po nich niech się dzieje co chce.
    Do MŚJ chłopaki byli pod szkłem i forma była, skoro Murańka potrafił ograć Wellingera i Krafta, lecz zamiast to wykorzystać i pójść za ciosem, zmuszono ich do rywalizacji z dziećmi z Lotosu, a później wysłano na stracenie do USA.
    Chłopaki nie mieli nawet cienia szans by konkurować o miejsce na MŚ, lecz uczciwie trzeba przyznać, że podopieczni Kruczka są na tyle dobrzy, że i tak ciężko by było któregoś wygryźć.
    Niestety dopóki Klimek i spółka nie wyjdą z wieku juniora, to się ten schemat nie zmieni.
    Obecny sezon zmusza także do stwierdzenia, że oprócz Bieguna, żaden z podopiecznych Matei nie zrobił postępów, a nawet mieliśmy do czynienia w cofaniu się w rozwoju i to jest najbardziej przykre, bo juniorskie medale zaciemniają rzeczywisty obraz.

    W żaden sposób nie możemy sobie pozwolić na zmarnowanie choćby jednego talentu z obecnej kadry Matei, bo w młodszych rocznikach jest posucha, by nie rzec pustynia, co udowodnił EYOF.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież napisałam niżej "pomyłka" ale wiadomo o co chodzi.
      Nie miałam więcej czasu aby je tłumaczyć sądziłam, że każdy umie czytać :D
      Ja uważam, ze to był bardzo dobry występ, ty nie i co z tym zrobimy? różnica zdań w ocenie danej sytuacji chyba trzeba akceptować tę różnicę prawda? ja z tym problemu w tym wypadku nie mam.

      Usuń
    2. @Czarnylis
      Zgadzam się, co do roli kadry młodzieżowej. Zresztą kiedyś padło takie zdanie chyba Kruczka o hierarchii u skoczków i coś w tym jest. Przed sezonem rozdzielono role i tego się wszyscy trzymają. Mnie juniorów żal, bo mają potencjał, ale żeby się rozwijali muszą im stawiać wyzwania poważne, nawet kosztem jednego czy drugiego gorszego występu. A mam wrażenie, że część kibiców się ucieszyła - na zasadzie zobaczcie, kadra A jest lepsza... jakby możliwe było takie porównanie.

      Usuń
    3. I w tym jest cały sęk.
      Jak tak co roku kadra młodzieżowa będzie głównie przygotowywać się do MŚJ aż ukończą 21 rok życia to w PŚ tak szybko ich nie zobaczymy na wysokim poziomie.
      Nie wiem w czym rzecz co roku to samo główna impreza dla nich co ? MŚJ ja rozumiem, że zdobycie tam medalu wiąże się z kasą z Ministerstwa Sportu ale na litośc to są zawodnicy, którzy już czas najwyższy aby startowali w PŚ a MŚJ moga być po drodze.

      Usuń
    4. @Dona
      Ja również nie mam problemu. Jeśli chcesz możesz występ polskiej drużyny uważać za "bardzo dobry" nawet wtedy kiedy tracą 203 metry do podium. Masz do tego pełne prawo :)
      Możesz też na mrówkę mówić koń. Masz do tego pełne prawo :)

      Usuń
    5. Uprzejmie dziękuję :D

      Usuń
  8. U nas w skokach powinien być taki podział , trochę podobny do piłkarskiego:
    - seniorzy
    - zawodnicy U-23
    - zawodnicy U-18

    i ta ostatnia kadra powinna się szykować do MŚJ

    OdpowiedzUsuń
  9. Maciej Kot uprzejmie donosi, że dzielą hotel z reprezentantami Inflant.
    Ciekawe, czy biegacze też tam mieszkają.

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do powiedzenia? Napisz w kratce. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy napisanych przez internautów. Niestosowne komentarze będą usuwane. Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania w serwisie WinterSzus.pl. REGULAMIN KOMENTOWANIA