Archiwum strony

O co chodzi w nowym systemie kompensacji wiatrowej, czyli małe kompendium wiedzy

Winter Szus Old | 16.4.14 | 23 komentarze

    W dniu dzisiejszym, korzystając z momentu, że karuzela Pucharu Świata w skokach narciarskich na razie zatrzymała się, chcieliśmy  przedstawić czytelnikom zapowiedziany dawno artykuł dotyczący nowego systemu kompensacji za wiatr. Publikacja składa się z kilku części. 


    Na wstępie zamieszczamy rozmowę, jaką przeprowadziliśmy z przedstawicielką FIS Agnieszką Baczkowską. O zmianach w skokach narciarskich porozmawiamy także z przedstawicielem Polskiego Związku Narciarskiego Mirosławem Grafem. Będzie też sporo wzorów, tajemniczych regułek (czyli zmiany w procedurze startowej) oraz przegląd zmian (daty) w systemie kompensacji, jakie następowały po sobie. Nie ukrywamy, że artykuł jest obszerny, ale chcieliśmy w jednym miejscu  zamieścić choć część wiedzy na temat tego skomplikowanego systemu. 




    Zapraszamy

    Cz.I

    Aga Baczkowska
    Agnieszka Baczkowska jest sędzią narciarskim w stopniu międzynarodowym. Od sezonu 2008/2009 pełni obowiązki krajowego delegata technicznego w skokach narciarskich. Od czerwca 2010 jest członkiem podkomisji skoków narciarskich FIS ds. planowania kalendarza. Od 9 października 2010 jest Delegatem Technicznym w skokach narciarskich Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Od listopada 2010 posiada uprawnienia sędziego orzekającego w skokach narciarskich.
    W sezonie 2011/2012 pełni funkcję asystenta delegata technicznego z ramienia FIS podczas zawodów pucharu świata w skokach narciarskich kobiet. Od sierpnia 2012 pełni funkcję Asystenta Dyrektora Pucharu Świata w skokach narciarskich kobiet w Międzynarodowej Federacji Narciarskiej. Dodatkowo Agnieszka prowadzi firmę TATRA SPORT. Firma TATRA SPORT dysponuje wysokiej jakości sprzętem technicznym do pomiaru czasu i prędkości (posiadającym homologacje wielu międzynarodowych federacji sportowych) wraz z oprogramowaniem komputerowym umożliwiającym organizację biura zawodów i realizację zawodów w każdej niemal dyscyplinie (narciarstwo, lekka atletyka, biegi przełajowe, pływanie, kolarstwo, wyścigi motorowe, triatlon, jeździectwo, itd.).


    Robert Osak WinterSzus.pl
    Witaj Aga. Czy mogłabyś nam powiedzieć, jak to jest z relacją LIVE na Berkutschi?
    To jest ten sam system, co live na FIS?

    Aga Baczkowska
    Źródło jest to samo, natomiast Berkutschi udostępnia więcej informacji i danych.

    Robert Osak
    Tak to wiemy, że jest więcej informacji, chodzi mi jednak o samo techniczne źródło właśnie. Czy źródło live na Berkutschi jest z FIS-u?

    Aga Baczkowska
    Tak, oczywiście, wszystkie dane pochodzą od firmy Swiss-Timing, czyli firmy, która zajmuje się tzw. „data proccessing,” po polsku można by powiedzieć obróbką danych.

    Robert Osak
    Swiss Timing to jakaś firma pracująca dla FIS?

    Aga Baczkowska
    Zgadza się, firma Swiss-Timing od wielu lat współpracuje z FIS, z którą ma podpisany wieloletni kontrakt na „data proccessing,” min. pomiary czasu i video w większości pucharowych dyscyplin, nie tylko skokach.

    Robert Osak
    Czy trenerzy na swoich stanowiskach mają podgląd ten, co my w relacji live FIS, czy inny?

    Aga Baczkowska
    Troszeczkę inaczej to wygląda graficznie. Trenerzy mają do dyspozycji jeden ekran, na którym wyświetlane są siła i kierunek wiatru oraz tzw. korytarze (dokładnie taki sam jaki ma do dyspozycji Miran Tepes, który kieruje procedurą startową, oraz Jury zawodów), a także drugi monitor, tzw. CIS terminal, gdzie oprócz prędkości na progu, odległości, not sędziowskich pokazywane są również kompensaty za wiatr, czy zmianę belki startowej. Zawodnicy wychodząc z wybiegu mają do dyspozycji dokładnie taki sam CIS terminal.

    Robert Osak
    A jaki podgląd posiadają dziennikarze telewizyjni relacjonujący na skoczni? Mają ten sam podgląd co trenerzy, czy to samo, co my na FIS?

    Aga Baczkowska
    Dziennikarze mają do dyspozycji CIS terminal oraz podgląd TV, na którym wyświetlane są tzw. „wiatry” w wersji grafiki TV (czyli uproszczonej, takiej jaką widzą na ekranie TV wszyscy widzowie).

    Robert Osak
    Widziałem nieraz te podglądy na monitorze, na dole jak skoczkowie wychodzą po skoku. Czemu one służą?


    Aga Baczkowska
    Zawodnicy przede wszystkim koncentrują się na punktach „za wiatr.”

    Robert Osak
    O te punkty za wiatr od kilku sezonów toczą się boje między zwolennikami, a przeciwnikami nowego systemu.

    Aga Baczkowska
    Jesteśmy tego świadomi. Pomiary wiatru i punkty „za wiatr” udostępniane są każdorazowo na oficjalnych wynikach publikowanych w plikach pdf i dostępnych na stronie FIS.

    Robert Osak
    Tak... tylko przy każdych zawodach PŚ jest odwieczna wrzawa, o sprawiedliwość i uczciwość tych wyników.

    Aga Baczkowska
    Mam wrażenie, że im kto mniej wie na ten temat, tym bardziej zajadle się wypowiada.

    Robert Osak
    Ale chyba na forach zagranicznych też często dyskutują o systemie kompensacji?

    Aga Baczkowska
    Szczerze mówiąc, staram się nie czytać komentarzy/forum. Ale na pewno jest to gorący temat również poza Polską.

    Robert Osak
    Wracając do firmy Swiss Timing, czy mogłabyś nam coś więcej o niej powiedzieć?

    Aga Baczkowska
    Oczywiście. Firma Swiss-Timing jest obecnie firmą córką Grupy Swatch. Swatch wykupił niemiecką firmę, która wiele lat temu w ramach eksperymentu zajęła się „data proccessing.” Dokładniej mówiąc, zaczęło się od grupy studentów z Lipska (NRD), którzy podczas studiów opracowali pionierskie oprogramowanie. Zaoferowali swoje usługi FIS i tak rozpoczęła się trwając wiele już lat współpraca. Z początku, firma nazywała się Wige Mic, potem Wige Data.
    Swiss-Timing należy do szwajcarskiej grupy SWATCH, działającej na rynku od roku 1972 i zajmującej się pomiarem czasu i obróbką danych w niemalże wszystkich dyscyplinach sportowych. W jej skład w roku 2005 weszła OMEGA ELECTRONICS, a w 2006 podczas Igrzysk Olimpijskich w Turynie również WIGE DATA i WIGE INNOVATIONS z Lipska oraz WIGE MIC z Liberca.

    SWISS TIMING TUTAJ 

    To właśnie firma WIGE była tą, która jako pierwsza zaczęła tworzyć eksperymentalne oprogramowanie do pomiaru video w skokach narciarskich, w ramach projektu uniwersyteckiego na Universität Leipzig. Firma powstała w roku 1979, a początkiem lat dziewięćdziesiątych XX wieku WIGE DATA i WIGE MIC stały się oficjalnym partnerem FIS i do dziś obsługują wszystkie zawody pucharu świata, nie tylko w skokach narciarskich. Na mocy podpisanych umów trójstronnych, Swiss-Timing zapewnia wszystkim organizatorom zawodów pucharu świata w skokach narciarskich pakiet usług, mający na celu zapewnienie jednolitego wizerunku grafiki telewizyjnej, tożsamości korporacyjnej FIS (coorporate identity - CI) oraz wysokich standardów technicznych, w tym:
    - data service, data proccessing – obróbka danych, biuro obliczeń, z uwzględnieniem przeliczeń współczynników za wiatr i belkę startową
    - grafika telewizyjna
    - pomiar video odległości skoków
    - pomiar prędkości wiatru
    - techniczne zabezpieczenie procedur startowych.

    Swiss-Timimg dostarcza sprzęt komputerowy wraz z całym oprogramowaniem i personelem obsługującym, min. siecią komputerową, systemem orzekania dla sędziów, instalację startową (światła na stracie, panel kontrolny na wieży sędziowskiej), pomiarem prędkości na progu, pomiarem video, pomiarem prędkości i kierunku wiatru, system i terminale CIS (current information system), (umieszczone w newralgicznych miejscach na skoczni – trybunka trenerska, pomieszczenie Jury, exit gate, kabiny komentatorskie, OB Van, spiker) przekazujące bieżące informacje o przebiegu zawodów do Jury, Host Broadcastera oraz kabin komentatorskich, system do pomiaru video (z kamerami i serwerami), interfejs do oficjalnego livetickera FIS (dostępnego na stronach FIS oraz obecnie również Berkutschi).

    Robert Osak
    Widziałem kiedyś, jak technicy nakładali siatki na komputerze i kładli na nie obraz z kamery, by zmierzyć dokładnie odległość. Czy to tak funkcjonuje?

    Aga Baczkowska
    Tak, zgadza się. Pomiarem video podczas zawodów Pucharu Świata w skokach zajmują się licencjonowani przez FIS pracownicy firmy Swiss-Timing. Na skoczni, wzdłuż zeskoku, w ściśle określonych miejscach rozmieszczone są kamery, zazwyczaj trzy lub cztery (zależy to również od wielkości skoczni), na ekranie komputera widoczny jest zrzut obrazu z ww. kamer z nałożoną na nie siatką odległości. W momencie lotu skoczka operator oznacza kliknięciem zrzut z odpowiedniej kamery (kamera 1 – pierwszy fragment zeskoku, kamera 2 – drugi, itd.), po czym następuję ‘replay’ w zwolnionym tempie i operator oznacza miejsce, gdzie wylądował skoczek (tzn. połowa odległości pomiędzy butami/stopami zawodnika w momencie dotknięcia zeskoku). Operatorzy pomiaru video co dwa lata zdają egzaminy i odnawiają licencje. Dodatkowo, podczas dużych imprez, tj. Igrzyska
    Olimpijskie czy Mistrzostwa Świata prace operatorów pomiaru video nadzorują nominowani przez FIS kontrolerzy.

    Robert Osak
    Czy system pomiaru odległości i system kompensacji za wiatr, to są dwa osobne systemy działające ze sobą? Czy może to jest jedno narzędzie, w wyniku działania którego widzimy wyniki w relacji FIS LIVE oraz widzą to także telewizje i trenerzy na stanowisku?


    Aga Baczkowska
    Są to elementy składowe jednego systemu. System zbudowany został specjalnie na potrzeby FIS, zgodnie z indywidualnym zapotrzebowaniem merytorycznym i technicznym.

    Robert Osak
    A jeszcze jakiś element się na to składa?

    Aga Baczkowska
    W skład całego systemu wchodzą podsystemy, które odpowiadają min. za - pomiar siły i kierunku wiatru, pomiar odległości video, oceny sędziowskie, przelicznik belek i kompensata za wiatr, pomiar prędkości na progu.

    Robert Osak
    Ile mniej więcej osób obsługuje te systemy, sędziów nie licząc.

    Aga Baczkowska
    Każdy z wspomnianych podsystemów jest niezależny, dotyczy innych wartości. Wszystkie dane spływają jednak do jednego komputera/serwera, gdzie następuje ich obróbka czyli tzw. proccessing. Dochodzi do tego jeszcze grafika telewizyjna. Jest to system naczyń połączonych, całkowicie ze sobą sprzężony.
    Obsługą systemu zajmują się:
    - grafika TV – jedna osoba
    - pomiaru video – dwie osoby, licencjonowani przez FIS operatorzy video
    - data proccessing – nadzorują dwie osoby
    Ponad tona sprzętu i dziesiątki kilometrów kabli, które każdorazowo trafiają na skocznię montowane i instalowane są przez grupę około 8 osób.
    System jest skonstruowany w taki sposób, że spływają do niego dane ze wszystkich podsystemów, mówiąc potocznie i obrazowo „wskakują w odpowiednie okienka,” z
    automatu. W większości, praca ludzka polega tylko na nadzorowaniu, czy system działa prawidłowo. Najbardziej manualną, a zarazem odpowiedzialną pracę mają operatorzy pomiaru video.

    Robert Osak
    Czy istnieje możliwość pomyłek, czy jakichkolwiek manualnych zmian przez technika w punktacji za wiatr? Chodzi o ewentualne manipulacje.

    Aga Baczkowska
    Oczywiście istnieje możliwość awarii systemu, w końcu to tylko sprzęt, a i on bywa zawodny. Zdarzają się i awarie zasilania.
    Nie ma jednak żadnych możliwości ingerencji w system podczas konkursu przez operatorów, którzy mieliby świadomie zmieniać wyniki niektórym tylko zawodnikom.
    System jest automatyczny, schodzą do niego dane na przykład z wiatromierzy, bo rozumiem, że te najbardziej nas tutaj interesują, a przeliczniki są wpisane w system jako wartości stałe.
    Oczywiście istnieje możliwość innego zaprogramowania całego systemu, zmian stałych wartości na etapie programowania. Jednakże manualne zmiany są fizycznie nie do wykonania w trakcie trwania zawodów.

    Robert Osak
    Jednakże czasem nawet komentatorzy mówią na wizji, że "czekamy na korektę, moment" itp.

    Aga Baczkowska
    Mam wrażenie, że to przejęzyczenie, że chodzi raczej o te punkty za wiatr, które zwiększą lub pomniejszą notę końcową uzyskaną przez zawodnika na podstawie uzyskanej odległości, not sędziowskich i ewentualnej kompensaty za belkę startową. Ukazywane są one w grafice TV z pewnym opóźnieniem w stosunku do pozostałych wartości.

    Robert Osak
    Czym system jest zabezpieczony?

    Aga Baczkowska
    System jest skonstruowany w taki sposób, że nie ma możliwości manualnej ingerencji w niego podczas zawodów. Ponadto, po każdej serii Asystent Dyrektora Pucharu Świata Miran Tepes i Delegat Techniczny powołany na zawody sprawdzają wyniki pod względem błędów systemowych. Dodam jedynie, że jeżeli takowe błędy systemowe się zdarzą, dotyczą wszystkich sklasyfikowanych zawodników, a nie tylko niektórych, a wyszkolony personel szybko jest w stanie je wyłapać.

    Robert Osak
    A co jest słabym ogniwem systemu? Bo to, że sobie nie radzi w bardzo mocnych wiatrach, które kręcą, wieją z boku itp., to raczej widać.
    Sędziowie orzekający styl są też tym słabym elementem dając czasem np. zawyżone tradycyjnie noty za styl, kierując się nazwiskami.

    Aga Baczkowska
    Jeśli chodzi o sędziów orzekających - to tzw. element ludzki. Zgodnie w przepisami zawartymi w ICR (International Competition Rules) ocena sędziowska jest oceną subiektywną. Oczywiście istnieją wytyczne dot. orzekania, którymi sędziowie powinni się kierować, jednak ostateczna interpretacja tychże przepisów należy właśnie do sędziów. Istnieją również pewne narodowe szkoły orzekania, Norwegowie np. bywają zdecydowanie bardziej surowni niż inni. Jako ocena subiektywna, ocena sędziego orzekającego nie podlega np. oprotestowaniu. Nie oznacza to jednak, że sędziowie mogą pozwolić sobie na tzw. wolną amerykankę. Oceny sędziowskie analizowane są przez odpowiednią komisję. W szczególności jednak zwraca się uwagę na orzekanie skoków zawodników z tego samego kraju. Jeżeli sędzia regularnie zawyża noty swoim zawodnikom, otrzymuje tzw. „dodatek narodowy” i zostaje odsunięty na sezon od nominacji międzynarodowych; zdarza się również, że ponownie musi przystąpić do egzaminu sędziowskiego.

    Robert Osak
    Kibicom chodzi raczej o punktację np. system wyliczył plus dwa punkty za wiatr w plecy, a np. technik edytuje i przykładowo szybko wpisze plus trzy punkty.

    Aga Baczkowska
    Nie ma takiej możliwości. Technik obsługujący system nie zajmuje się edycją poszczególnych wartości. System działa automatycznie. Nie ma tutaj możliwości świadomego i celowego „korygowania” wartości na korzyść lub niekorzyść poszczególnych zawodników.
    Najsłabszym ogniwem stosowanego przez nas systemu (nie od strony technicznej) jest określenie wpływu siły i kierunku wiatru na długość lotu zawodnika.


    Robert Osak
    Jak to jest więc, że czasem trenerzy, działacze i sami skoczkowie narzekają na system, że nie jest sprawiedliwy, iż nie odzwierciedla tego co jest na skoczni? Twierdzą, że system nie rozpoznaje wpływu wiatru na długość skoku.

    Aga Baczkowska
    O to właśnie chodzi. Nadal nie wiemy, nie udało się nam, ani nikomu kogo znamy ustalić wartości liczbowych, które w 100% odpowiadałyby, a tym samym rekompensowały wpływ wiatru, jego siły i kierunku na odległości osiągane przez zawodników. Wiemy za to wszyscy bardzo dobrze, że jedni potrafią skakać przy tylnym wietrze, a inni nie. Tego czynnika, ludzkiego, nasz system niestety na chwilę obecną nie jest w stanie uwzględnić, to jego słaba strona. Z badań teoretycznych, które prowadzą współpracujący z nami specjaliści od budowy skoczni czy aerodynamicy, jesteśmy w stanie ustalić, że stosowany przez nas obecnie system rekompensuje wpływ wiatru na odległość na poziomie około 70%. Dodatkowo, zwiększyliśmy jesienią kompensatę za wiatr tylni i jest ona obecnie o 21% większa od redukcji za wiatr przedni. Jednakże jak pewnie większość z nas zdaje sobie sprawę, jest to bardzo skomplikowana kwestia, nie da się po prostu powiedzieć, że przy wietrze 1m/s w plecy wszyscy zawodnicy skoczą o dwa metry bliżej, lub na odwrót. Problemem jest właśnie ustalenie wartości rekompensaty za m/s. Podczas zawodów mierzymy wiatr w wymiarze trójwymiarowym, czyli nie tylko z przodu, z tyłu (cross czy tangenial wind). Zapewniam, te formuły matematyczne są naprawdę bardzo skomplikowane.

    Robert Osak
    O te formuły chodzi?
    Prezentowane wykresy i wzory są oparte na szeroko zakrojonych badaniach biomechanicznych i fizycznych zachowań skoczków narciarskich podczas Pucharu Świata w grudniu 2006 roku na dużej skoczni "Titlis" w Engelbergu w Szwajcarii. Nagrania trajektorii lotu, jej analizy i identyfikacja wartości ciśnienia powietrza zostały przeprowadzone przez Instytut Biomechaniczny Szwajcarskiego Federalnego Instytutu Technologii (ETH) w Zurychu w Szwajcarii pod kierownictwem dr Jachena Denotha i dr Hansa Gerbera. Dr Hans Heini Gasser, członek Podkomitetu Skoczni, przygotował geometryczne elementy skoczni przy pomocy komputerowej symulacji trajektorii lotu i specyfikacji nachylenia progu i lądowania według Podkomitetu ds. skoczni.

    Aga Baczkowska
    Między innymi. Polecam lekturę poniższych wzorów, dla wtajemniczonych

    Vw = +vX cosY + vZ sinY czy VA = - vX sinY + vZ cosY

    Δw = TWS x (HS – 36)/20
    HS - hill size (m)
    TWS - tangential wind speed – mid-value (m/s)
    Δw – wind effect on jumping distance (m)
    Example: a jumper achieves 119.5 m on a large hill with HS = 130 m and the wind components measured are 1.55 m/s of tailwind. The compensation factor is [(130 – 36)/20] x 1.55 m/s x 1,8 pts./m = 4.7 x 1.55 x 1,8 = 13,113 pts. If rounded up he will be compensated with +13,1 points to the result.


    Robert Osak
    Jednak jak mocno wieje mamy niedawny przykład, to i tak konkurs jest przerywany, więc jest jak kiedyś sprzed nowego systemu. Więc po co te zmiany?

    Aga Baczkowska
    Obecnie konkursy nie są przerywane czy odwoływane aż tak często, jak to bywało przed wprowadzeniem systemu rekompensacji. Natomiast samo jej wprowadzenie nie miało na celu poprawy bezpieczeństwa, a jedynie zwiększenie tzw. fairness (sprawiedliwość) w coraz trudniejszych i bardziej zmiennych warunkach atmosferycznych, na tyle jednak bezpiecznych, że możliwe jest przeprowadzenie / kontynuowanie konkursu.
    Organizacja konkursów pucharu świata to bardzo skomplikowany i nie oszukujmy się drogi interes. Nikt nie podejmie się organizacji konkursu, którego nie pokaże TV. Żaden ze sponsorów nie zaangażuje się finansowo w przedsięwzięcie, które nie zagwarantuje mu zwrotu zainwestowanych środków min. poprzez transmisję telewizyjną. Żaden organizator nie jest w stanie zorganizować imprezy bez wsparcia sponsorów. To system naczyń połączonych. Telewizja rządzi się własnymi prawami. Transmisja z zawodów sportowych to nic innego jak produkt, który trzeba dobrze sprzedać. Żeby dobrze go sprzedać produkt musi spełniać określone warunki – musi być atrakcyjny dla widza i reklamodawcy, musi być dynamiczny, pełen akcji i emocji, jak film akcji, musi rozpocząć się i zakończyć w z góry określonym czasie. Jeżeli tylko warunki umożliwiają rozpoczęcie i przeprowadzenie konkursu, tak właśnie się dzieje. Równe warunki dla wszystkich (jak to drzewiej bywało) schodzą na drugi plan.

    Robert Osak
    Tak to prawda, to system naczyń połączonych, za którym stoją sponsorzy i telewizje.

    Aga Baczkowska
    Oczywiście. Stosowany obecnie system ma rekompensować gorsze warunki, ale nadal najważniejsze jest bezpieczeństwo. Dopiero potem wspomniane już ‘fairness” (sprawiedliwość). To rodzaj kompromisu, na który wszyscy się godzimy. Mamy tzw. korytarze wietrzne. Dawniej stosowaliśmy „fairness corridor” (sprawiedliwy korytarz - przy. aut), teraz już tylko „safety corridor” (bezpieczny korytarz - przyp. aut). Kiedyś konkursy trwały zdecydowanie dłużej, bo dłużej czekaliśmy na tzw. sprawiedliwy wiatr. Teraz, jako że mamy system rekompensaty za mniej korzystne warunki wietrzne, zdecydowanie bardziej skupiamy się bezpieczeństwie (co nie oznacza, że w przeszłości tego nie robiliśmy, po prostu dawniej musieliśmy brać pod uwagę dwa czynnik, teraz już tylko jeden).
    Każdorazowo przed zawodami, a właściwie przed każdą serią konkursową, uwzględniając panujące aktualnie na skoczni warunki wietrzne, Jury zawodów ustala tzw. korytarz. Jest to zakres wartości wiatru, zarówno na plus (wiatr przedni) jak i na minus (wiatr tylni), w jakim Jury zawodów dopuszcza do startu zawodników (np. -1 do
    +1,5, czyli przy wietrze max 1 m/s tylnym do 1,5 m/s przednim). Im ten korytarz jest węższy/mniejszy, tym teoretycznie oczywiście, warunki bardziej zbliżone, w domyśle sprawiedliwe dla wszystkich. Niestety, w związku z coraz trudniejszymi warunkami pogodowymi panującymi zimą na skoczniach (wahania, zmiany klimatu) konkursy stają się dla prowadzących je coraz większym wyzwaniem. Co więc robimy, żeby je jednak przeprowadzić / dokończyć? Zwiększamy lub zmieniamy korytarz (w tym drugim przypadku połączone jest to najczęściej ze zmianą belki startowej), ‘poświęcając’ fairness (sprawiedliwość), którą chociaż częściowo jesteśmy w stanie zrekompensować i skupiamy się już tylko na bezpieczeństwie.
    Może w nieodległej przyszłości, jakiś tęgi umysł wymyśli zupełnie inną, rewolucyjną teorię czy metodę, która wszystko przewróci do góry nogami, kto wie? 

    Robert Osak
    Dziękuję za rozmowę.



    Cz.II
    Zmiany w procedurze startowej


    Zmiany w procedurze startowej + Kompensacje za zmiany rozbiegu i warunki wiatrowe
    1. Zmiany z 2012 roku

    Trenerzy mogą wybrać wysokość belki startowej
    Od tego sezonu, nie licząc jury, również trenerzy mogą zmienić numer belki startowej, ale ze względów bezpieczeństwa, mogą zmienić długość rozbiegu maksymalnie do 5 belek dla swojego zawodnika (lub do najniższej belki, jeśli będzie to mniej niż 5 belek w dół).
    Trener musi poinformować jury o decyzji zredukowania długości rozbiegu i ilości obniżanych belek startowych co najmniej 25 sekund przed rozpoczęciem skoku przez zawodnika. W praktyce oznacza to do 15 sekund czerwonego światła dla danego zawodnika. W związku z tym, zawodnik otrzyma kompensację za obniżoną długość rozbiegu.
    Jeśli trener poinformuje jury zbyt późno, belka startowa może zostać obniżona, ale zawodnik nie dostanie już punktów kompensujących skrócenie długości rozbiegu. Również zawodnik może domagać się redukcji belki startowej, ale punkty kompensacyjne otrzyma tylko , jeśli trener poinformuje o tym jury w przewidzianym czasie.

    Komunikacja Trener – Zawodnik – Jury
    Od obecnego sezonu, trenerzy i zawodnicy mają możliwość bezpośredniej łączności radiowej, kiedy zawodnik jest na starcie, ale tylko poprzez radiostacje FIS (walkie-talkie), które rozlokowane są na rozbiegu w pobliżu miejsca startu, w gnieździe trenerskim oraz w pomieszczeniu jury.

    Bezpieczny korytarz powietrzny
    Aż do ostatniego sezonu, korytarz powietrzny był stosowany dla uczynienia zawodów bardziej sprawiedliwymi. Wiemy jaką różnicę robi 1 m/s wiatru tylnego lub przedniego w odniesieniu do osiągniętej długości skoku, lecz dla usprawnienia płynności konkursu został ustalony szerszy zakres korytarza powietrznego. Jednak mimo to, może się zdarzyć, że warunki wiatrowe polepszą się i będą bezpieczne do kontynuowania skoków, jednak poza zakresem korytarza i procedura startowa zostanie zatrzymana.

    Od tego sezonu będziemy używać korytarza powietrznego, który będzie szeroki na 3 m/s współczynnika tangentialnego i dostosowany do średnich warunków wiatrowych na początku rundy. Przeciętna linia będzie ustalona na 1/3 korytarza (2 m/s będą ponad linią, 1 m/s poniżej linii). Równolegle do korytarz będzie również linia na ekranie pokazująca aktualne warunki wiatrowe. Linia będzie się przemieszczać cały czas i będzie wskaźnikiem, o ile zmieniły się warunki od początku serii. Prezentuje to bardzo ważną dla jury informację.

    Procedura startowa będzie nadal wstrzymywana jeśli warunki nie będą się mieściły w zakresie korytarza, ale odkąd będzie on szerszy, nie będzie się to zdarzało tak często. W przypadku, gdy warunki nie będą mieściły się w korytarzu, jury powinno zareagować o czasie i zmienić długość najazdu, w celu uniknięcia zbyt długich przerw.

    Płynny przebieg i sprawiedliwość zawodów co się tyczy adekwatnych długości rozbiegu w związku z warunkami wiatrowymi jest od teraz znacznie bardziej uzależniony od jury.
    Niesprawiedliwe warunki nie będą już więcej wstrzymywać startów tak często.

    1. Kompensacje punktowe za wiatr i
      długość rozbiegu
    Wszystko o rozbiegu i wietrzeW skład jury wchodzą najlepsi i najbardziej doświadczeni sędziowie jakich posiada FIS w kategorii skoków narciarskich. Mimo to, ci eksperci są nadal nieco zależni od szczęścia upewniając się, że wydarzenie przebiegnie pomyślnie – a to nie jest możliwe 30 razy w sezonie.
    Zostały poczynione statystyczne analizy wielu konkursów z kilku minionych lat oraz przestudiowanych zostało mnóstwo różnych badań naukowych z dziedziny skoków narciarskich, w celu znalezienia prawidłowych podstawowych wartości dla długości rozbiegu i kompensacji prędkości wiatru. Badania, które odbyli Hans-Heini Gasser, Gerhardt Hochmuth, Mikko Virmavirta, Bojar Paradiz i inni, zostały włączone do analizy. Hochmuth, Grasser i Virmavirta badali wpływ wiatru i prędkości najazdowej na długość skoku na dużych skoczniach w Oberstdorfie, Engelbergu i Lahti, Paradiz natomiast, wpływ wiatru na skoczni do lotów w Planicy.
    Wyniki badań były różne w stosunku do używanych przez naukowców i instytucje odmiennych metodologii i stanowiska, ale wciąż porównywalne i nie tak odległe od siebie.
    2.a Kompensacja długości rozbieguZwiązek między długością rozbiegu, prędkością i długością skoku jest obliczany na podstawie analizy 30 najlepszych zawodników na zawodów najwyższego szczebla z minionych lat i jest ustalony dla długości pomiędzy punktem konstrukcyjnym (K) a rozmiarem skoczni (HS).
    Bazując na wszystkich analizach i badaniach doszliśmy do wniosku, że wartość f to około 3% HS. Komitet FIS ds. Skoków Narciarskich zadecydował o wprowadzeniu uśrednionego współczynnika kompensacji wiatru o prostym wzorze f = 3% HS, ale musi być on rozważany osobno dla każdej skoczni, jako, że wszystkie obiekty mogą być skonstruowane odmiennie, a niektóre z nich mają specyficzne cechy (np. Bischofshofen – płaski rozbieg, Courchevel i Kuusamo – bardziej stromy zeskok, …).
    Nowy podstawowy wzór kompensacji
    długości rozbiegu:

    f= 3% HS

    HS = rozmiar skoczni

    Wartość f determinuje ilość metrów
    osiągniętych w skoku na 1 metr rozbiegu na każdej poszczególnej
    skoczni.

    Długość rozbiegu ustalona dla pierwszego zawodnika z rundy będzie używana jako podstawa do kompensacji punktacji za najazd.
    Jeden dodatkowy metr rozbiegu na skoczni dużej przekłada się na 3-5 metrów dłuższego lotu. Odległości między belkami startowymi są zwykle krótsze niż metr i mieszczą się między 25-80 cm. A zatem, jeśli 1 m dodany do długości rozbiegu oznacza 5 m dłuższą odległość skoku , oznacza to, że zmiana długości najazdu o 60 cm skutkuje różnicą długości skoku równej 60% wartości f.
    Przykład: Jeśli Skoczek B był przesunięty o 50 cm niżej, na dużej skoczni, w porównaniu ze Skoczkiem A, wtedy dodatkowo 4,5 pkt zostanie dodane do jego sumy punktów – 50% z 1 m rozbiegu / 5 m odległości skoku to 2.5 m x 1.8 pkt = 4.5 pkt.
    Jeśli Skoczek C będzie przesunięty na belkę startową o 50 cm wyższą niż Skoczek A, wtedy 4.5 pkt zostanie odjęte od jego sumy punktów.
    Decyzja o zmianie wysokości belki startowej podczas tej samej serii konkursowej może zostać podjęta większością głosów członków jury.
    2.b Kompensacja siły wiatru
    PrzelicznikiWarunki wiatrowe na większości skoczni to nie tylko kwestia sprawiedliwości podczas konkursu, ale także nawet ważniejsza - kwestia bezpieczeństwa. To dlatego monitorujemy je od wielu lat. Od 2001 roku mierzymy również tangentialny współczynnik prędkości wiatru, czyli wpływ wiatru na trajektorię lotu i długości skoku. Tangentialny współczynnik prędkości to trójwymiarowy pomiar prędkości wiatru zredukowany do poziomu trajektorii lotu z użyciem funkcji kątowych
    VW=
    +v
    Xcosγ
    + v
    Zsinγ
    i V
    A=
    -v
    Xsinγ
    + v
    Zcosγ

    dla każdego wymiaru osobno.
    Bazując na doświadczeniu zebranym z pomiaru tangentialnego współczynnika wiatru, wprowadziliśmy tak zwany korytarz powietrzny, dla wprowadzenia większej sprawiedliwości w stosunku do zawodników. Czasami jednak warunki wietrzne zmieniają się zbyt znacznie w trakcie zawodów i wtedy długość rozbiegu musi zostać zmieniona nie tylko ze względów sprawiedliwości konkurencji , ale także, ze względów bezpieczeństwa.
    W rezultacie „wiatr” został dodany do przeliczników. Może on być obliczany dla każdego zawodnika z osobna i na bieżąco. Jako podstawę do kompensacji wiatru przyjmuję się prędkość 0 m/s. Jeśli zawodnik będzie miał podczas skoku wiatr z tyłu, dostanie bonusowe punkty kompensacyjne. W przypadku wiatru pod narty w fazie lotu, punkty zostaną odjęte.
    Wzór kompensacji wiatru:

    w= TWS x (HS – 36)/20

    HS - wielkość skoczni (m)
    TWS - tangentialny współczynnik
    prędkości – średnia wartość (m/s)
    ∆w – działanie wiatru na
    dystansie skoku (m)



    Przykład: skoczek uzyskuje odległość 119.5 m na skoczni dużej o wielkości HS = 130 m, a zmierzone komponenty wiatru wynoszą 1.55 m/s przy wietrze tylnym. Czynnik kompensacyjny to [(130-36)/20] x 1.55 m/s x 1,8 pkt/m = 4.7 x 1.55 x 1,8 = 13,113 pkt. Zaokrąglając w górę, zawodnik otrzyma dodatkowo 13,1 pkt do łącznej zyskanej za swój skok sumy.
    Rozmieszczenie wiatromierzyPodczas sezonu 2011/2012 dodatkowo testowaliśmy i rozwijaliśmy system pomiaru wiatru oraz warunki wiatrowe. Na niektórych skoczniach mamucich mierzyliśmy warunki w 7 (Kulm i Vikersund) i 10 (Planica) różnych miejscach wzdłuż zeskoku.
    W sezonie 2012/2013 będziemy najczęściej używać 5 punktów pomiarowych podczas zawodów rozgrywanych na obiektach normalnych, 7 punktów pomiarowych dla skoczni dużych oraz 10 punktów pomiarowych dla skoczni mamucich.
    Na skoczniach normalnych wiatromierze rozmieszczone są (mierząc od progu skoczni w kierunku punktu K): W1 na 10%, W2 na 40%, W3 na 60% i W4 na 80% od punktu K oraz W5 w punkcie K.
    Na skoczniach dużych wiatromierze rozmieszczone są (mierząc od progu skoczni w kierunku punktu K): W1 na 10%, W2 na 30%, W3 na 45%, W4 na 60%, W5 na 75%, W6 na 90% oraz W7 na 105% odległości punktu K.
    Na skoczniach mamucich wiatromierze rozmieszczone są: W1 na 10%, W2 na 25%, W3 na 40%, W4 na 50%, W5 na 60%, W6 na 70%, W7 na 80%, W8 na 90% W9 na 100% oraz W10 na 115% odległości punktu K.
    Dane z każdego z punktów pomiarowych są rejestrowane 4 razy na sekundę w fazie lotu (przez 5 sekund od wyjścia z progu do lądowania) i wszystkie pomiary z tego okresu są zliczane razem w celu otrzymania wartości „Tangentialnego Współczynnika Wiatru” dla każdego skoku.
    Sekwencja czasu
    Czas rejestracji danych o wietrze w poszczególnych punktach pomiarowych nie jest jednakowy. Dane są zbierane w sekwencji czasowej zgodnie z pozycją urządzenia pomiarowego w trakcie lotu. Rejestracja danych dla pierwszego punktu pomiarowego (W1) rozpoczyna się 2 sekundy przed momentem, w którym skoczek znajduje się na krawędzi progu i kończy 5 sekund później, czyli 3 sekundy po wybiciu. Rejestracja danych dla ostatniego punktu pomiarowego (W7 lub W10) rozpoczyna się, kiedy skoczek jest w środku fazy lotu i kończy się 5 sekund później czyli w przybliżeniu 2 sekundy po lądowaniu.
    Ewaluacja (ważenie) danych wiatrowychZ naszego doświadczenia, nie wszystkie fazy lotu są równie ważne. Wpływ wiatru jest ważniejszy w środku fazy lotu oraz w drugiej jego fazie w porównaniu do jego pierwszej fazy zaraz po wybiciu z progu. Bazując na różnych testach we współpracy z trenerami opracowaliśmy tak zwany „system ważenia” dla ewaluacji danych wiatrowych z różnych punktów pomiarowych.
    Podstawowe regulacje ważenia dla skoczni normalnej są następujące: 10% w W1 (10% odległości punktu K), 25% w W2 (40% odl. punktu K), 30% w W3 (60% odl. punktu K), 20% w W4 (80% odl. punktu K) oraz 15% w W5 (w punkcie K).
    Podstawowe regulacje ważenia dla skoczni dużej są następujące: 10% w W1 (10% odległości punktu K), w W2 (30% odl. punktu K) 20% w W3 i W4 (45% i 60% odl. punktu K), 15% w W5 i W6 (75% i 90% odl. punktu K) i 10% w W7 (105% odl. punktu K).
    Podstawowe regulacje ważenia dla skoczni mamuciej są następujące: 10% w W1 (10% odległości punktu K), w W2 (25% odl. punktu K) 12 % w W3 (40% odl. punktu K), 15% w W4 (50% odl. punktu K), 12% w W5 i W6 (60% i 70% odl. punktu K), 11% w W7 (80% odl. punktu K), 7% w W8 (90% odl. punktu K), 6% w W9 (w punkcie K) oraz 5% w W10 (115% odl. punktu K).
    Wybór danych wiatrowych w zależności od długości skokuZ nabytego doświadczenia wiemy, że warunki wiatrowe są zwykle odmienne w różnych częściach skoczni i czasami może się zdarzyć, że wyższe partie obiektu mogą mieć niekorzystny wiatr w plecy, a równocześnie dolne partie skoczni, mogą mieć warunki korzystne. Statystycznie, średnia pomiarów w tej sytuacji powinna pokazywać warunki neutralne i w związku z tym brak kompensacji. W rzeczywistości, w tej sytuacji skoczek będzie miał niedogodności i problemy z oddaniem długiego skoku, w związku z niekorzystnymi warunkami w pierwszej fazie lotu.
    Dlatego, dodatkowo zmodernizowaliśmy procedurę mierzenia wiatru i teraz jest również połączona z długością skoku. Pomiary ze wszystkich wiatromierzy są zliczane razem tylko wtedy, jeśli skoczek osiągnie odległość równą co najmniej usytuowaniu ostatniego urządzenia mierniczego. Jeśli skok jest krótszy, ale nadal wykracza poza granicę 80% odległości punktu K, zliczane są dane tylko z tych wiatromierzy, które zostały przez zawodnika minięte w fazie lotu. Jeśli skok jest krótszy niż 80% odległości punktu K, tylko pierwsze 3 (skocznia normalna), pierwsze 5 (skocznia duża), bądź pierwsze 7 (skocznia mamucia) punkty pomiarowe liczą się w kompensacji wiatrowej. Jest to minimum potrzebne do oceny wiatru dla każdego skoczka bez względu na długość skoku.
    Ten sprzęt naprawdę waży tony
    Cz.III

    Mirosław Graf
    Mirosław Graf o nowym systemie

    Mirosław Graf, polski skoczek narciarski, trener, działacz. Jeden z pierwszych skoczków na świecie stosujących styl V.  Obecnie jest działaczem w Dolnośląskim Okręgowym Związku Narciarskim w Jeleniej Górze oraz przewodniczącym komisji skoków i kombinacji norweskiej w Polskim Związku Narciarskim. Więcej TUTAJ

    Robert Osak 
    Czy jest coś w nowym systemie kompensacji za wiatr, z czym Pan się nie zgadza, co pan z doświadczenia wie, że teoria teorią, a praktyka inna?

Mirosław Graf
Może to, że Tepes znając np. kierunki i siłę oraz charakter wiatrów na skoczniach sobie znanych od lat wie, kiedy wiatr mieści się w korytarzu, ale wie również doskonale kiedy ten wiaterek będzie "zgodny" z korytarzem pod narty zawodnika, a kiedy z boku. Faktem jest, że teraz konkursy przebiegają płynnie i bez przerw.

Robert Osak
Ale co wg pana daje mu ta wiedza?

Mirosław Graf
Co daje? Może dać korzystne warunki dla zawodnika, któremu może "pomóc".

Robert Osak
A jakby ta pomoc wyglądała, skoro system podobno liczy automatycznie i nie ma czasu na różnego rodzaju dodawanie punktów?

Mirosław Graf
Jeszcze raz mówię. Jeżeli korytarz ustawiony jest np. od zera do 1.0 pod narty, to przecież można zawodnikowi zapalić zielone światło, jak wiaterek jest pod narty jednemu 0.1, a innemu 1.0. Prawda?.
I w jednym przypadku, i w drugim światełko się zapali. A również można z duża dozą prawdopodobieństwa zapalić zielone w korytarzu wiedząc, że zawodnik jak dojedzie do progu i w 3 sekundy wiatr może się zmienić. Na korzystny lub nie. A to już wiedza i znajomość panujących warunków na danym obiekcie lub doświadczenie. Podobnie jest z elektronicznym pomiarem długości skoku.Tam też jest tylko człowiek.To jego pomiar jest ostateczny. Nie tych ludzi, co stoją koło numerków. Do pół metra można się"trachnąć". 

Robert Osak
Rozumiem. Co wg pana poprawiłoby sprawiedliwość systemu i wyeliminowało czynnik ludzki, który jak ustaliliśmy może mieć wpływ na sprawiedliwość?

Mirosław Graf
No spokojnie, nie mówię o niesprawiedliwości tylko, a o ewentualnych możliwościach... A w którym sporcie, dyscyplinie jest tak "czyściutko"?. Tam gdzie duża kasa, tam może dochodzić do "kombinacji". I tak się dużo, dużo poprawiło od moich czasów.
Co do poprawy, to może by tak wprowadzić  średnią pomiaru ręcznego i elektronicznego? Tak jak za styl. Dwie skrajne noty odpadają.
Z belką już zrobili fajnie, jeżeli trener obniży, to jego zawodnik  musi skoczyć 90 procent punktu HS, bo inaczej bonifikata go nie obejmie.
A może więcej punktów pomiarowych na skoczni. Może nawet dwukrotnie?

Robert Osak
Natury nie da się okiełznać. Już kiedyś podczas pierwszych prób wdrażania nowego systemu, słychać było sceptyczne głosy fachowców od pogody, że jeszcze nikomu nie udało się wyliczyć wiatru i przewidzieć jego działania i skutków. Nie ma takich komputerów na świecie, coby pogodę tak idealnie mierzyły. Może kryte skocznie wprowadzić należy, wtedy problem wiatru mielibyśmy rozwiązany? Co pan myśli o krytych obiektach, typu projektu Aavasaksa?

Mirosław Graf
Nie, nie.To ma być natura a nie laboratorium.

Robert Osak
Wiele sportów trafiło pod hale, a laboratorium to własnie robi FIS obecnie i do tego salę wykładową do matematyki. Dla wielu kibiców nowy system jest nieczytelny i niezrozumiały, że skoczek skaczący wiele metrów dalej przegrywa z tym skaczącym krócej.

Mirosław Graf
To fakt. Ale już wprowadzili "laserową" linię pokazującą kibicom już nawet tym na obiekcie, nie tylko przed TV,  gdzie należy skoczyć, żeby prowadzić, lub się zakwalifikować.

Robert Osak
Dokładnie, tyko czy to nie jest zabijanie piękna tej dyscypliny. Kiedyś w większości przypadków (nie mówię o notach za styl, które czasem decydowały) skoczek, trenerzy oraz kibice mogli cieszyć się lub płakać zaraz po skoku zawodnika. Obecnie każdy czeka na te tajemnicze przeliczenia. A potem się zaskakuje, że któryś skoczył tak daleko, a przegrał. Czyż podstawowa zasada skoków narciarskich "Wygrywa najdalszy skok" nie jest teraz pogwałcona?

Mirosław Graf
I za moich czasów tak było przecież. Biłem rekord skoczni, a medalu nie zdobywałem (czwarte miejsce). A boks jest inny? A łyżwiarstwo figurowe, czy choćby gimnastyka?
Myślę, że zaczęło się od wykorzystywania rewolucji sprzętowej w latach osiemdziesiątych. Wiatr pod narty i w kombinezon "Dolomita".
Zawodnicy zaczęli skakać niebywale daleko i w jedną dziurę, wykorzystując przy tym warunki atmosferyczne.
Nie "dynamit"się liczył, tylko "lotność".

Robert Osak
No wielu kibiców odwróciło się od łyżwiarstwa figurowego, gdy specjaliści zamieszali z ocenami. Za pana czasów i skoków lat 70'-80'-90' przypadki przegrywania notami przy dłuższym skoku były jednak rzadsze niż obecnie, gdy noty  za wiatr tak mocno wpływają na wynik. Jakoś jeszcze FIS nie potrafi dokładnie tego przeliczyć i dalej opłaca się skakać w lepszych warunkach i dostać minus, niż w gorszych i dostać plus.

Mirosław Graf
Panie Robercie. Nie idźmy tą drogą. Nie psujmy sobie obrazu tej fantastycznej konkurencji.

Robert Osak
To znaczy nie narzekajmy na nowy system? Powtarzam tylko słowa kibiców, z którymi rozmawiam na skoczniach, a którzy też piszą na forach. Tak swoją drogą pojawiają się coraz częstsze zarzuty, że spółka Hofer-Tepes zadługo rządzi w skokach i coraz bardziej robi tą dyscyplinę nieczytelną. Czy mają rację ci, co chcą zmian wśród włodarzy?

Mirosław Graf
Kto rządzi za długo, to się psuje. Może i tak.
Ale jak mogą ci ludzie-Polacy tak mówić, jak w obecnych czasach nasi skoczkowie zrobili największe wyniki, medale i pieniądze.Więc o co chodzi tym naszym kibicom?

Robert Osak
O piękno i czytelność dyscypliny, o to im chodzi.

Mirosław Graf
Z drugiej strony za czasów "Tych Panów" (Hofer-Tepes przyp. aut.) ta dyscyplina stała się czołową konkurencją sportów zimowych. A tak przed laty nie było.

Robert Osak
A wielu twierdzi, że to dalej niszowa konkurencja, bo mało osób może ją uprawiać w stosunku do innych dyscyplin typu biegi, łyżwy itp.

Mirosław Graf
Ci kibice panie Robercie patrzą się od wieków w polską piłkę kopaną, widzą jak nasi dostają  łupnia od  lat i leżą na stadionie (skorumpowane,chuligańskie stadiony), i jakoś nie proponują żadnych zmian.
A kto komu broni założyć narty i iść na górę? Trzeba mieć "jaja". Tam się leci w powietrzu przy ogromnej prędkości, a biega się po ziemi i zawsze można się  zatrzymać.

Robert Osak
No nie każdy ma dostęp do skoczni.

Mirosław Graf
Z dostępem do skoczni to nie tak. Najpierw należy się nauczyć skakać, bo to trudne (jak mówiłem wcześniej). Zanim żołnierz dostanie broń też musi się nauczyć strzelać.

Robert Osak
Byłem w wojsku to wiem. Tylko po co się uczyć skakać na nizinach, Mazurach i większej części kraju, skoro nawet klubowicze z Ustronianki narzekają na dojazdy do Bystrej i Szczyrku, bo to kosztuje i czas pochłania.

Mirosław Graf
Jeżeli chodzi o Ustroniankę, to kiedyś dojeżdżali do Zakopanego, teraz tylko do Szczyrku, a i u siebie mają bajeczną Malinkę. A zaraz w centrum powstaną nowe małe skocznie dla dzieci.

Robert Osak 
Jak pan widzi przyszłość skoków do czego zmierzają wg pana?

Mirosław Graf
Myślę, że skoki narciarskie będą się jeszcze rozwijać, choćby poprzez ich powiększanie. Już za chwilkę w Planicy będzie się "latać" ćwierć kilometra w powietrzu. Więc żeby tam dolecieć, będzie trzeba w tym jakoś pomóc i się zabezpieczyć pod względem samego bezpieczeństwa. Kiedyś Michael Schumacher powiedział, że skoki narciarskie są Formułą 1 w sportach zimowych. No bo w jakiej innej dyscyplinie zimowej, odpychając się z belki, na przestrzeni 80-kilku metrów osiąga się szybkość do 90 km\godz.? Mam nadzieję, że tak działacze międzynarodowi, media, jak i sponsorzy będą dbali o to,  aby skoki narciarski nigdy nie spadły poniżej poziomu tego, na którym są obecnie. 

Robert Osak
Czyli nie tęskni pan za starym systemem i przy wszystkich niedostatkach nowego jest pan za nim?

Mirosław Graf
Tak, wolę ten obecny. Bo i ładniej,  i bezpieczniej, i dalej, i ciekawiej no i... jesteśmy potęgą.

Robert Osak
Dziękuję za rozmowę.

Grafika siły wiatru




Cz.IV
Ważniejsze daty w ewolucji systemu 

15.03.2009 –
Schlierenzauer (po Vikersund)
Podczas drugiego
skoku konkursu drużynowego Schlierenzauer zaliczył upadek.
"Zdecydowanie miałem za dużą prędkość na rozbiegu, ale
oczywiście praca sędziów nie jest łatwa, trudno podejmować
odpowiednie decyzje, mimo tego wciąż uważam że jechałem za
szybko" - mówił na konferencji prasowej.

19.04.2009
– Pierwsza wzmianka (po konferencji w Zurychu)
Najważniejszą zmianą miałaby być możliwość zmieniania belki
startowej w czasie tej samej serii zawodów. Do tej pory nie było o
tym mowy i w przypadku złych warunków atmosferycznych organizatorzy
musieli przerywać serię i rozpoczynać ją od nowa, z innej belki
startowej. Propozycja zmiany ma bezpośredni związek z trudnościami,
na jakie natknęli się organizatorzy w ostatnim sezonie przy
ustalaniu długości najazdu.


Możliwość zmiany długości
najazdu miałaby ułatwić pracę jury. W momencie gdy zostałaby
podjęta decyzja o zmianie długości rozbiegu, zastosowany będzie
matematyczny wzór przygotowany specjalnie dla każdej skoczni. W tym
momencie działacze FIS myślą tylko o możliwości obniżania
rozbiegu przez skoczków a nie podwyższania.



FIS rozważa
również przyznawanie lub odejmowanie punktów zawodnikom w
zależności od siły i kierunku wiatru podczas próby danego
skoczka.



Krajowe związki narciarskie mają czas do 8 maja,
aby przedstawić swoją opinię na ten temat. Ostateczne decyzje
zapadną podczas spotkania komitetu FIS w Dubrowniku. Jeżeli zmiany
zostaną zaakceptowane przez wszystkich członków, wówczas nowy
system ma być przetestowany podczas tegorocznej Letniej Grand Prix.

20.04.2009
– Hofer wywiad - TUTAJ

21.05.2009
– Zmiany zatwierdzone (konferencja Dubrownik)
Mimo sprzeciwu Polskiego Związku Narciarskiego, FIS zdecydował, że
podczas Letniej Grand Prix w skokach narciarskich testowany będzie
nowy regulamin przeprowadzania zawodów. Skoczkowie będą zatem
mogli skakać przy bardzo różnej sile i kierunku wiatru i nie
będzie ustalany tzw. korytarzy powietrzny.


Pierwszy skoczek
danej serii, będzie wyznacznikiem warunków wietrznych dla
wszystkich pozostałych, a wyniki pozostałych skoczków będą
przeliczane za pomocą specjalnego współczynnika, na bazie którego
będzie się odejmowało lub dodawało punkty.

25.09.2009
– Zmiany testowo w zimę (na TT i TS)
Podobnie jak w czasie Letniej Grand Prix, do każdego skoku będą
dodawane lub odejmowane punkty za siłę wiatru, jednak tylko
sędziowie będą mogli decydować o podniesieniu lub obniżeniu
belki. 

"Nowy system wprowadza przewidywalność. W zimie
będzie można rozegrać konkurs w czasie dwóch godzin, bez
nieplanowanych przerw. Wszystko to zostało przyjęte przez grupę
ekspertów, którzy są upoważnieni do dokonania zmian w przepisach.
Nowy system będzie jednak stale monitorowany i weryfikowany" -
powiedział Terje Lund, norweski działacz obecny na spotkaniu.

Lund stwierdził też, że nie wiadomo, jak obecne wzory i
kalkulacje sprawdzą się w warunkach zimowych, więc mogą one ulec
zmianie.

Mimo, że pomysłodawcą tych zmian był Austriak - Walter Hofer,
to właśnie Austria była jedynym krajem, który głosował
przeciwko nowemu systemowi. Międzynarodowy Komitet Olimpijski
zdecyduje, czy nowe zasady będą obowiązywać na igrzyskach
olimpijskich w Vancouver. Nie jest to jeszcze przesądzone.

09.03.2010
– Małysz (po Kuopio)
Warunki nie były do końca sprawiedliwe, a na dodatek szwankował
trochę ten nowy system punktacji. W pierwszej serii mój skok był
dobry, co potwierdzał trener, a miałem problem, żeby przelecieć
bulę, więc wydawało się, że wiało w plecy. Dostałem jednak
dużo ujemnych punktów, tak jakbym miał wiatr pod narty.

04.2010
– konferencja w Zurychu, przeliczniki na stałe.
Obok zgody na
powiększenie skoczni mamucich, dzięki czemu będą możliwe skoki
nawet na 250m, komitet ds. skoków FIS jednogłośnie poparł
wprowadzenie nowych zasad dotyczących przyznawania punktów za wiatr
oraz belkę startową. Przepisy te będą obowiązywać w Letniej
Grand Prix, w Pucharze Świata oraz Mistrzostwach Świata w Oslo.
"Okres testowy pokazał, że teoria ma mocne podstawy i sprawdza się również w praktyce.
Co najważniejsze, lepiej możemy zadbać o bezpieczeństwo skoczków,
dzięki zapobieganiu przeskakiwania przez nich skoczni" - uważa dyrektor Pucharu Świata.

12.01.2011
– wywiad z Hoferem - TUTAJ

18.04.2012
– sędziowie mogą obniżać rozbieg
Decyzję o zmianie rozbiegu będzie mógł podjąć przedstawiciel
każdej z drużyn (będzie mógł obniżyć rozbieg), ale tylko w
sytuacji, gdy świeci się czerwone światło,

03.03.2013 – Gian Franco Kasper
Prezydent
Międzynarodowej Federacji Narciarskiej (FIS) Szwajcar Gian Franco
Kasper, skrytykował, po sobotniej "wpadce" jury, regulamin
rozgrywania skoków.

- Nie
jestem szczęśliwy z powodu obowiązywania tego regulaminu
rywalizacji w skokach. Nie jest czytelny, w mniej lub większym
stopniu, przede wszystkim dla oglądających. To była ludzka
pomyłka, przedyskutujemy bardzo dokładnie całą sprawę

- powiedział Kasper na konferencji prasowej ostatniego dnia
mistrzostw świata w Val di Fiemme.
Źródło: sportowefakty.pl

13.04.2013
– konferencja
Zmiany zajdą również w zakresie możliwości obniżania belki
startowej przez trenerów. Od nowego sezonu szkoleniowcy będą mogli
skrócić rozbieg dla swojego podopiecznego tylko w szczególnych
wypadkach, w sytuacji, gdy zagrożone jest bezpieczeństwo skoczka.

08.10.2013
- FIS
Podczas tegorocznego Grand Prix
pomyślnie udało się przetestować dwie innowacje, które teraz na
stałe wpisane zostaną do przepisów, zgodnie z którymi w
sezonie 2013/14 rozgrywane będą zawody Pucharu Świata. Decyzję
taką podjął obradujący końcem zeszłego tygodnia w Zurichu
Komiet Skoków. Zasady te dotyczą korekt w systemie kompensacji za
wiatr i belkę startową.
W przypadku gdy belka startowa obniżona zostanie na życzenie
trenera, aby uzyskać kompensatę za skrócenie rozbiegu,
zawodnik zmuszony będzie osiągnąć odległość odpowiadającą
minimum 95% HS. Jeżeli takiej odległości nie osiągnie,
takowej rekompensaty nie otrzyma.

Drugą innowacją jest zwiększenie o 21% rekompensaty za wiatr
tylni, w porównaniu do wiatru przedniego. Długoterminowa analiza
przeprowadzona przez Asystenta Dyrektora Pucharu Świata Mirana
Tepesa pokazała, że taka korekta jest niezbędna.
Źródło:
berkutschi.com

Kibice o nowym systemie



Tyle w temacie systemu. Zmiany dalej postępują, a system jest rozwijany i ulepszany. Ten artykuł zostanie przeniesiony do zakładki Wiedza i uzupełniany w miarę możliwości o dodatkowe informacje.
Ewolucja skoków narciarskich trwa, czy zmienia się ona w dobrą, czy złą rewolucję oceńcie sami.


Źródło: Informacja własna. Materiały prasowe. 
Artykuł opracowali: Patrycja Długosz, Magdalena Osak, Michał Urawski, Robert Osak

Kategorie: , ,


23 komentarze:

  1. Zacznę od tego, że od momentu powstania NS jest to najbardziej konkretny artykuł na ten temat, który obala pewne mity, dlatego twórcom publikacji wielkie dzięki i słowa uznania.

    Najważniejszą informacją jest ta, iż punktów za wiatr nie wpisuje się "ręcznie" i NIE MA możliwości by technik to zrobił po cichu. System naliczania punktów wiatrowych jest całkowicie automatyczny. Teraz pewnie niektórym się różne teorie zawalą hehehe, ale trudno, najwyżej coś innego się wymyśli ;)
    Okazuje się, że najbardziej oskarżane o manipulacje punkty za wiatr są nie do ruszenia, za to istnieje taka możliwość przy pomiarze długości skoku i co dziwne, nikt się o to nie burzy. Po wprowadzeniu NS możliwości manipulacji spadły, bowiem palce Tepesa nieco straciły na znaczeniu.

    Drugą, ważną dla mnie informacją jest "skuteczność" rekompensat - 70%, co moim zdaniem jest dobrym kompromisem pomiędzy pełną sprawiedliwością, a najstarszym prawem w skokach narciarskich.

    Geneza powstania NS jest już oficjalnie poznana i pokrywa się z naszymi przypuszczeniami. Po pierwsze - by było szybciej i sprawniej, a dopiero po drugie - by było sprawiedliwiej. Niemniej, jestem przekonany, że jest sprawiedliwej niż było, co potwierdzają słowa Mirosława Grafa.

    Padł też mit, jakoby informacja o warunkach na skoczni była przez FIS jakoś ukrywana. Dostęp do niej mają trenerzy, zawodnicy i dziennikarze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie artykuł obszerny,... wywiad z panią Baczkowską nader wyczerpujący, jak z reklamy FIS-u powiedziałabym...Długo by pisać, a nie mam czasu - napiszę później co o tym sądzę, ale....jak na razie - jedno pytanie do wypowiedzi: Aga Baczkowska
      W skład całego systemu wchodzą podsystemy, które odpowiadają min. za - pomiar siły i kierunku wiatru, pomiar odległości video, oceny sędziowskie, przelicznik belek i kompensata za wiatr, pomiar prędkości na progu.

      To jakim cudem nie zadziałał przelicznik belek podczas MŚ w Oslo w drużynówce? Przecież to system nalicza, tak?

      Usuń
    2. @gina "wywiad z panią Baczkowską nader wyczerpujący, jak z reklamy FIS-u powiedziałabym" - chyba nie spodziewałaś się, że pracownik firmy oficjalnie zgani szefa? Jakby Aga nie była przekonana do słuszności systemu, to pewnie by tak o nim chętnie wiedzy nie szerzyła, ale nawet nie w tym rzecz. Rzecz w tym, że FIS moim zdaniem chce dobrze w jakichś 80 procentach. Tak sobie liczę lekko, może się mylę. Zycie pokazuje jak to wygląda w rzeczywistości (czasem spoko, czasem gorzej), ale i co najważniejsze to odbiór kibiców. I tu musicie zajrzeć na filmik na dole. To nie jest filmik celowo robiony pod zdanie negatywne o systemie. To jest spontan i przypadkowi ludzie. Uwierzcie na słowo mi. Pewnie gdybym przeleciał z kamera jakichś przypadkowych 100 kibiców w Zakopanem, to 80 procent byłoby za skokami w dawnym stylu, czyli za przejrzystością i brakiem przeliczników. Nie wierzycie? Mogę spróbować podczas LGP Wisła. Jaki ostawiacie wynik? A jak się kibice w najbliższych miesiącach dowiedzą o zmianach w seriach konkursowych, to dopiero zobaczycie ich dezaprobatę.

      Usuń
    3. @Gina
      Jeśli chodzi o manipulacje, to jestem przekonany, że system jest czysty i wcale nie dlatego, że chodzę w różowych okularach, bo takiego samego przekonania nie mam jeśli chodzi o pracę ludzi kierujących tym cyrkiem, czyli Hofera, Tepesa, Gratzera i sędziów punktowych. Jeśli szukać "kantów" to w tym towarzystwie, a nie w samym systemie, który w przeciwieństwie do w/w towarzystwa nie patrzy na nazwiska, narodowość, pieniądze, marketing i liczy punkty automatycznie z bezdusznym jak na robota przystało obiektywizmem.

      Usuń
    4. @Czarnylis "bo takiego samego przekonania nie mam jeśli chodzi o pracę ludzi kierujących tym cyrkiem, czyli Hofera, Tepesa, Gratzera i sędziów punktowych".

      Jak to powiedział M. Graf: "Kto rządzi za długo, to się psuje. Może i tak."
      Coś w tym jest ;-)

      Usuń
    5. @Robert
      Pewnie jest, a po tym co się ostatnio dowiedziałem - na pewno jest ;)
      No właśnie. Może przy okazji LGP zrób sondę wśród kibiców, czy są lub nie za zmianami personalnymi w kierownictwie PŚ. A może sonda na stronie?
      I jeszcze takie pytanie - czy sądzisz, że kierownictwo świadomie foruje wybranych zawodników?
      Bardzo chętnie zagłosuję :)

      Usuń
    6. @Lisku zobaczymy co da się zrobić w Wiśle ;-)

      Usuń
  2. "Zacznę od tego, że od momentu powstania NS jest to najbardziej konkretny artykuł na ten temat" - staraliśmy się. Dzięki. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytam sobie wieczorem bo teraz raczej nie jest to możliwe długie i treściwe widzę ale za małe literki jak na moje oko i muszę mieć wypoczęty wzrok:)
      Dotarłam do jednego zdania, ze w trakcie trwania konkursu nie można dokonać zmian w naliczaniu punktów ale można to zrobić zaraz po skoku z czym mieliśmy już do czynienia :))
      Resztę poczytam wieczorem ale gratulacje za bardzo ciekawy artykuł.

      Usuń
    2. @Robert
      To nie kurtuazja. Artykuł naprawdę jest treściwy. Poznaliśmy wreszcie konkrety, a do tej pory ukazywały się same ogólniki. Teraz wiemy jak działa NS, kto go stworzył i kto go obsługuje. To jest rzetelna, dziennikarska robota.

      Usuń
  3. Dona w opcjach przegladarki daj na plus i powiększ....musielismy ograniczać miejsce i temu ta czcionka. Dasz radę ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, fakt:)
      Sporo czytania ale daję radę jedno wciąż mi się nasuwa dlaczego tak skomplikowali tak prosty sport ? prosty pod względem zrozumienia przez wszystkich to mam na myśli komu było to potrzebne aby tak go komplikowac.

      Usuń
    2. @Dona może im potrzebne, nie nam ;-)

      Usuń
    3. Dalej jest prosty, wszystko ci się wyświetla, dopiero jak wgłębiać we wzory i system to robi się skomplikowane, ale po co to zwykłemu kibicowi? Tak jakby zwykły człowiek zagłębiał się w budowę mikrofalówki zamiast po prostu podgrzać sobie jedzonko.

      Usuń
  4. Bardzo dobry artykuł. Dowiedzieliśmy się, ze nie ma żadnej możliwości dodawania punktów ręcznie, jak to niektórzy próbowali nam wmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Pavel piszesz: "k jakby zwykły człowiek zagłębiał się w budowę mikrofalówki zamiast po prostu podgrzać sobie jedzonko." - sa ludzie co się wgłębiają w budowę systemów i maszyn itp. Nawet ci szarzy, zwykli jak ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma jakies hobby :)

      Usuń
    2. Dokładnie tak Pavle. Każdy ma jakieś hobby. Powiem więcej. Hobby czasem czy to się hobbyście podoba, czy nie - to bardzo mu otwiera oczy na obiekt hobbystyczny ;-)

      Usuń
    3. Mirosław Graf
      No spokojnie, nie mówię o niesprawiedliwości tylko, a o ewentualnych możliwościach... A w którym sporcie, dyscyplinie jest tak "czyściutko"?. Tam gdzie duża kasa, tam może dochodzić do "kombinacji". I tak się dużo, dużo poprawiło od moich czasów."

      Przecież ja o tym pisałam wielokrotnie ...........ogólnie ciekawy artykuł, który na pewno kosztował wiele wysiłku i pracy aby go zredagować i przeprowadzić wywiady.
      Jednak jak dla mnie to nadal jest istna paranoja i komuś bardzo się opłaca czy opłaciło żeby dla kazdego skoczka z osobna pracowała tona sprzętu a przecież to są tylko skoki jeden i drugi skok, który jest bardzo prosty i czytelny a sory był czytelny kiedyś od kilku lat już nie jest.
      Z art wynika jasno, ze działa wiele podsystemów , które trafiają do jednego toż to kosmos jakiś i tak jak mówiłam ktoś musi tego pilnować.
      Kasper po MS w Oslo bardzo był zbulwersowany faktem, że doszło tam do takiej pomyłki zapowiadał zmiany mówił, że musi być czytelnie i zrozumiale szczególnie dla widza, ze to tak być nie może i co ? jest po staremu.
      Czy gdyby Morgi wtedy nie zauważył pomyłki w punktacji to Polska miała by ten brąz ?? Nigdy nikt by się nie połapał wszystko poszło by w liczby i Norwegowie by świętowali z brązu .
      Czy to ma być sprawiedliwe i normalne ? Nie jeden raz nawet w ub sezonie można było się przekonać, że coś jest nie tak z działaniem tego sprzętu o wadze tony :D
      Ktoś za wymyślenie tego całego bajzlu dostał nie złą kasę a ludzie obsługujacy te wszystkie podsystemy i system również zarabiają i to wcale pewnie nie tak mało.
      Nie przekonało mnie to co mówi Pani Baczkowska za dużo w ostatnich latach jest tzw przypadków zawodników walczących o podium i skaczących tuż po sobie za duże różnice w pomiarach wiatru.
      I nie ma odpowiedzi jak liczą wiatr boczny a skoro nadal jest to nie doskonałe to po co to stosują? słyszę natomiast co roku to samo, "niedoskonały ale pracujemy nad ulepszeniem" i tak od kilku lat.

      Usuń
    4. Zapomniałam coś .
      Gdzie ta sprawnośc w przeprowadzaniu zawodów ? Wiele konkursów jest odwoływane z powodu zbyt silnego wiatru czyli jest to teza nietrafiona.
      I z art jasno wynika, że wszystko nadal zalezy od Tepesa to on puszcza zawodnika i widzi kto jaki ma wiatr pod narty? czy w plecy wiele razy widzimy wyczekiwania z jego strony ale kto go tam wie ? zawsze może powiedzieć, że wiatr był niekorzystny wręcz niebezpieczny i dlatego zawodnika wstrzymuje..
      Nadal dużo zależy od niego i nie wierzę w jego sprawiedliwość w stosunku do wszystkich.

      Usuń
  6. Super artykuł,zamknął usta spiskowcom,którzy nie potrafili zrozumieć prostego systemu i pisali głupoty

    OdpowiedzUsuń
  7. Pojawiły się nowe sondy na dole strony. Zapraszam do głosowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zagłosowałam z wielką przyjemnością zaznaczyłam odpowiedź na pytanie o zmianie włodarzy w FIS :D

      Usuń

Masz coś do powiedzenia? Napisz w kratce. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy napisanych przez internautów. Niestosowne komentarze będą usuwane. Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania w serwisie WinterSzus.pl. REGULAMIN KOMENTOWANIA