Archiwum strony

Thomas Hofer potwierdził swoją dobrą dyspozycję, wygrywając swój drugi konkurs Pucharu Kontynentalnego w tym sezonie. Austriak podczas jednoseryjnych zawodów na skoczni HS145 w Willingen wylądował na 142. metrze, dzięki czemu wyprzedził dwóch reprezentantów gospodarzy. Drugi David Siegel uzyskał 133,5, a trzeci Pius Paschke 134,5 m.

 Czwarta pozycja przypadła Austriakowi Andreasowi Koflerowi, który doskoczył do 136. metra. Piąte miejsce, po skoku na odległość 135,5 m, zajął Słoweniec Jaka Hvala. Za nim uplasowali się dwaj skoczkowie z Norwegii - Joacim Oedegaard Bjoereng (131,5 m) oraz Rune Velta (134 m).

W czołowej dziesiątce zmieścił się Jan Ziobro. Najlepszy z naszych reprezentantów osiągnął 131,5 m i zajął ósme miejsce. Lądowanie na 130. metrze pozwoliło Krzysztofowi Biegunowi na 19. pozycję. Zapunktowali również 24. Aleksander Zniszczoł (123,5 m), 25. Przemysław Kantyka (122,5 m) oraz 30. Krzysztof Miętus (122 m). Po raz kolejny do trzydziestki nie awansował Łukasz Podżorski.

Po dzisiejszych dwóch konkursach, na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej awansował David Siegel. Niemiec z dorobkiem 459 punktów ma 104 "oczka" przewagi nad Słoweńcem Tilenem Bartolem.

Nr BIB Zawodnik Kraj skok 1 nota
1 42 HOFER Thomas AUT 142.0 117.6
2 50 SIEGEL David GER 133.5 110.4
3 41 PASCHKE Pius GER 134.5 107.4
4 34 KOFLER Andreas AUT 136.0 106.8
5 30 HVALA Jaka SLO 135.5 106.0
6 20 BJOERENG Joacim Oedegaard NOR 131.5 104.1
7 28 VELTA Rune NOR 134.0 102.9
8 36 KOZISEK Cestmir CZE 133.5 102.5
8 19 ZIOBRO Jan POL 131.5 102.5
10 40 ROEE Espen NOR 129.5 101.5
11 35 NEUMAYER Michael GER 131.5 99.4
12 31 HAMANN Martin GER 132.0 99.3
13 38 SCHIFFNER Markus AUT 128.5 98.7
14 16 JELAR Ziga SLO 132.0 98.5
15 47 GEIGER Karl GER 126.0 96.2
16 9 NOUSIAINEN Eetu FIN 131.0 95.2
17 43 NAGLIC Tomaz SLO 126.5 95.0
18 37 PAVLOVCIC Bor SLO 127.5 92.1
19 17 BIEGUN Krzysztof POL 130.0 91.3
20 32 STURSA Vojtech CZE 128.0 89.1
21 39 TOLLINGER Elias AUT 123.5 88.6
22 44 HILDE Tom NOR 119.5 86.7
23 48 GRANERUD Halvor Egner NOR 121.0 86.1
24 24 ZNISZCZOL Aleksander POL 123.5 85.6
25 22 KANTYKA Przemyslaw POL 122.5 84.9
26 26 KYTOESAHO Niko FIN 123.0 82.7
27 3 POLASEK Viktor CZE 125.0 82.5
28 25 SCHULER Andreas SUI 120.5 80.8
29 46 AIGNER Clemens AUT 118.0 79.3
30 29 MIETUS Krzysztof POL 122.0 79.0
31 6 JOHANSSON Robert NOR 120.0 74.6
32 49 BARTOL Tilen SLO 118.0 74.0
33 12 ROMASHOV Alexey RUS 117.5 73.8
34 23 ALAMOMMO Andreas FIN 115.5 71.8
35 21 TROFIMOV Roman Sergeevich RUS 114.5 70.8
36 7 KIM Hyun-ki KOR 115.5 65.7
37 1 PODZORSKI Lukasz POL 115.0 63.8
38 10 BRESADOLA Davide ITA 114.0 62.4
39 8 RHOADS William USA 114.0 60.9
40 14 VARESCO Daniele ITA 112.5 60.7
41 33 FUCHS Tim GER 108.5 57.5
42 11 BAZHENOV Aleksandr RUS 113.0 54.7
43 15 DELLASEGA Roberto ITA 108.0 50.6
44 4 MAURER Joshua CAN 107.0 44.5
45 5 KOREK Dusty CAN 101.0 42.7
46 13 KANG Chil-ku KOR 103.5 40.3
47 45 ALTENBURGER Florian AUT 97.0 39.4
48 2 CHOI Seou KOR 97.5 29.4
49 18 DAMJAN Jernej SLO 96.5 28.6
Na skoczni HS145 w niemieckim Willingen skończył się pierwszy z dwóch konkursów Pucharu Kontynentalnego zaplanowanych na niedzielę. Na czele stawki znalazł się reprezentant Austrii, Florian Altenburger, który uzyskał 136,5 i 135 m. Za nim uplasował się David Siegel - prowadzący na półmetku skoczek gospodarzy osiągnął 134,5 i 136,5 m. Na najniższym stopniu podium, po skokach na odległość 135 i 138,5 m, stanął Norweg Tom Hilde.

Tuż za podium uplasowało się dwóch Słoweńców. Czwarty Tomaz Naglic wylądował na 138. i 140. metrze, natomiast piąty Jaka Hvala uzyskał 133 i 131,5 m. Czołową szóstkę, z dwoma 134-metrowymi rezultatami, zamknął Austriak Thomas Hofer.



Najlepszy wynik z naszych reprezentantów zanotował Jan Ziobro - skoczek kadry A doskoczył do 131. i 119. metra, co dało mu dziewiętnastą pozycję. Tuż za nim, po skokach na odległość 125 i 123,5 m, uplasował się Przemysław Kantyka. Punkty zdobyli również 23. Krzysztof Biegun (124 m i 120,5 m), 28. Krzysztof Miętus (121,5 i 121 m) oraz 30. Aleksander Zniszczoł (126,5 i 109 m). Do drugiej serii nie awansował 36. Łukasz Podżorski.

W zawodach nie wystartował Nicholas Alexander, który zajął trzecie miejsce w serii próbnej.

Drugi konkurs rozpocznie się o godzinie 14:45.

Nr BIB Zawodnik Kraj tytul tytul tytul
1 41 ALTENBURGER Florian AUT 136.5 135.0 217.5
2 47 SIEGEL David GER 134.5 136.5 214.2
3 43 HILDE Tom NOR 135.0 138.5 212.9
4 42 NAGLIC Tomaz SLO 138.0 140.0 211.0
5 27 HVALA Jaka SLO 133.0 131.5 208.3
6 44 HOFER Thomas AUT 134.0 134.0 206.4
7 40 ROEE Espen NOR 142.0 131.5 203.9
8 30 STURSA Vojtech CZE 134.5 130.5 201.8
9 37 SCHIFFNER Markus AUT 134.5 132.5 201.2
10 39 TOLLINGER Elias AUT 139.0 123.5 196.0
11 35 PAVLOVCIC Bor SLO 140.5 121.0 195.4
12 33 KOFLER Andreas AUT 131.5 123.0 186.5
13 45 PASCHKE Pius GER 129.0 128.0 185.9
14 48 GEIGER Karl GER 123.5 134.5 183.8
15 36 KOZISEK Cestmir CZE 133.0 121.0 179.8
16 49 GRANERUD Halvor Egner NOR 131.0 123.0 177.5
17 1 BJOERENG Joacim Oedegaard NOR 127.0 126.5 175.3
18 28 VELTA Rune NOR 133.5 123.0 173.4
19 3 ZIOBRO Jan POL 131.0 119.0 170.8
20 21 KANTYKA Przemyslaw POL 125.0 123.5 169.5
21 16 DAMJAN Jernej SLO 123.0 131.5 168.9
22 50 BARTOL Tilen SLO 121.0 123.0 168.1
23 8 BIEGUN Krzysztof POL 124.0 120.5 164.8
24 23 KYTOESAHO Niko FIN 120.0 126.5 162.2
25 34 FUCHS Tim GER 130.0 117.5 161.4
26 4 JELAR Ziga SLO 126.5 122.5 160.3
27 46 AIGNER Clemens AUT 127.0 118.5 159.8
28 31 MIETUS Krzysztof POL 121.5 121.0 159.5
29 26 SCHULER Andreas SUI 125.5 118.5 158.7
30 25 ZNISZCZOL Aleksander POL 126.5 109.0 142.5
31 32 HAMANN Martin GER 121.0 76.7
32 38 NEUMAYER Michael GER 123.0 74.4
33 10 POLASEK Viktor CZE 118.0 70.8
34 12 ROMASHOV Alexey RUS 112.5 68.6
35 18 RHOADS William USA 113.5 65.1
36 11 PODZORSKI Lukasz POL 111.5 64.7
37 24 ALAMOMMO Andreas FIN 108.5 56.4
38 13 KOREK Dusty CAN 105.5 52.6
39 19 KANG Chil-ku KOR 111.0 52.1
40 14 VARESCO Daniele ITA 112.0 51.9
41 22 TROFIMOV Roman Sergeevich RUS 108.5 51.5
42 6 JOHANSSON Robert NOR 102.0 48.7
43 2 MAURER Joshua CAN 107.5 48.4
44 15 KIM Hyun-ki KOR 109.0 45.9
45 7 BAZHENOV Aleksandr RUS 101.5 45.4
46 17 CHOI Seou KOR 104.0 42.9
47 20 DELLASEGA Roberto ITA 102.0 40.1
48 9 BRESADOLA Davide ITA 92.0 17.1
Mimo bardzo trudnych warunków pogodowych, po kilkugodzinnych próbach, organizatorom konkursu Pucharu Kontynentalnego w Willingen udało się przeprowadzić jedną serię treningową. Najlepszy podczas treningu okazał się Tom Hilde, który wylądował na rozmiarze niemieckiej skoczni Muehlenkopfschanze, wynoszącym 145 metrów. 

Tuż za Norwegiem uplasował się skoczek gospodarzy, David Siegel, który doskoczył do 135. metra. Trzecie miejsce należało do Nicholasa Alexandra - reprezentant Stanów Zjednoczonych uzyskał 140,5 m.

 Czwarta lokata przypadła Florianowi Altenburgerowi - skoczek z Austrii uzyskał 127 m. Wyprzedził on dwóch słoweńskich zawodników - Tilena Bartola (127,5 m) oraz Jakę Hvalę (138 m).

Najlepiej z naszych reprezentantów zaprezentował się  Aleksander Zniszczoł, któremu 130,5 m dało 19. pozycję. W trzydziestce uplasowali się 24. Przemysław Kantyka (122,5 m), 26. Krzysztof Biegun (132,5 m) oraz 28. Łukasz Podżorski (129 m). Wiele dobrego nie można powiedzieć o próbach Krzysztofa Miętusa i Jana Ziobry, którzy znaleźli się w piątej dziesiątce.

Trening początkowo zaplanowany był na godzinę 9:00, jednak z powodu nieustającej śnieżycy, został on przełożony aż na 12:00.

Aktualnie w Willingen trwa pierwsza seria konkursowa.
Najlepszym zawodnikiem kwalifikacji okazał się być Jurij Tepes. Za Słoweńcem uplasowali się kolejno Manuel Poppinger i Stefan Hula. 










Severin Freund oraz Richard Freitag okazali się być najlepszymi zawodnikami obu serii treningowych przed piatkowymi kwalifikacjami do konkursu indywidualnego w Willingen.









W ten weekend skoki zeszły nieco na drugi plan z powodu decydujących rozstrzygnięć i ogromnych emocji, jakie zapewnili nam nasi szczypiorniści. Po meczu o brąz długo nie mogłem ochłonąć i zastanawiam się czy podobny stan ducha wywołają u mnie nasi skoczkowie na mistrzostwach świata w Falun? Będzie ciężko bowiem ostatni test drużynowy został oblany na całej linii i dyskwalifikacja Kamila nie miała tu wiele do rzeczy, bo po pierwszej serii i tak byliśmy daleko od medalu. Zbyt daleko. Naszym skoczkom potrzeba takiego Michała Szyby, który wchodzi na scenę i nie klęka przed niedawnymi mistrzami świata tylko rzuca im osiem goli, z tego jednego ratującego nam życie w ostatniej sekundzie. Musi mieć chłop charakter.
Kibice zgromadzeni pod Muehlenkopfschanze nie mieli powodów do narzekań po drugim konkursie indywidualnym. W Willingen oglądaliśmy bardzo dalekie skoki, a dodatkowo na czele stawki znalazł się reprezentant gospodarzy, Severin Freund - Niemiec uzyskał 149,5 m i 146 m.

Na drugim miejscu uplasował się Rune Velta, który lądował na 145 i 143 m. Dla Norwega było to pierwsze podium w tym sezonie. Czołową trójkę uzupełnił Roman Koudelka. Reprezentant Czech zanotował awans z siódmej lokaty, a w całym konkursie doskoczył do 146 i 139 metra.

Czwarta pozycja przypadła Peterowi Prevcowi. Drugi w piątkowym konkursie Słoweniec osiągnął 145,5 i 136 m. Piąta lokata po skokach na odległość 149 i 134,5 m należała do drugiego z Norwegów, Andersa Fannemela. Z takimi samymi rezultatami szósty był austriacki lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Stefan Kraft.

Po piątkowym zwycięstwie, tym razem Kamil Stoch musiał zadowolić się miejscem tuż za czołową szóstką. Najlepszy z naszych reprezentantów uzyskał 143,5 i 136,5 m. Na czternastej pozycji sklasyfikowano Piotra Żyłę - Wiślanin osiągnął 138 i 132,5 m. 131 i 130,5 metra dało Janowi Ziobrze 25. lokatę. Nieco zawiódł Aleksander Zniszczoł - piętnasty w piątkowym konkursie zawodnik był dopiero 43. po skoku na odległość 122,5 m. Trzy lokaty za nim znalazł się Maciej Kot (121,5 m).

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Stefan Kraft ma już tylko 29 punktów przewagi nad Peterem Prevcem. Na trzecie miejsce wskoczył Roman Koudelka, do którego czwarty Severin Freund traci jedynie trzy punkty.

Następne zawody najwyższej rangi odbędą się również w Niemczech. W następny weekend skoczkowie zawitają do Titisee-Neustadt.


Piotr Żyła oddał zdecydowanie najlepszy skok podczas serii kwalifikacyjnej do konkursu indywidualnego na Muehlenkopfschanze w Willingen. Zawodnik z Wisły jako jedyny przekroczył rozmiar skoczni, uzyskując 145,5 m. Za nim uplasował się Manuel Poppinger - Austriak lądował na 141 metrze. Trzeci z rezultatem o pół metra krótszym od drugiego zawodnika był skoczek z Japonii, Taku Takeuchi.

Tuż za czołową trójką znalazł się kolejny reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni, Daiki Ito, który zakończył swój lot na 139 metrze. Piąta lokata należała do Tomaza Naglica - Słoweniec osiągnął 137 metrów. Na szóstej pozycji znalazł się Niemiec Marinus Kraus, który uzyskał 136,5 m.

Do konkursu zakwalifikowali się wszyscy Polacy. W czołowej "10" kwalifikacji zmieścił się również Aleksander Zniszczoł. Reprezentant Polski doskoczył do 138 metra i wraz z Markusem Eisenbichlerem zajął dziesiąte miejsce. 29. Maciej Kot uzyskał 133 metry, a dwa metry bliżej lądował Jan Ziobro, który był 34.

Najdalej z czołowej "10" Pucharu Świata skoczył Stefan Kraft. Lider klasyfikacji generalnej osiągnął 147 metrów. O sześć metrów gorszy rezultat zanotował Kamil Stoch

Konkurs główny rozpocznie się o godzinie 15:00.

Skoczkowie ze Słowenii odnieśli pierwszy triumf w konkursie drużynowym w tym sezonie. Po bardzo dobrych skokach w drugiej rundzie podopieczni Gorana Janusa awansowali z trzeciego na pierwsze miejsce i z przewagą 26,2 punktu zwyciężyli nad reprezentacją gospodarzy. Za Niemcami, na najniższym stopniu podium znaleźli się Norwegowie.






Bardzo duży wkład w końcowy sukces Słowenii miał Jurij Tepes. Współrekordzista Muehlenkopfschanze uzyskał 136 i 137,5 m, dwukrotnie windując swoją ekipę na kilkunastopunktowe prowadzenie po pierwszej grupie. Świetnie w drugiej rundzie zaprezentował się także Peter Prevc, który osiągnął 144,5 m.

W drużynie naszych zachodnich sąsiadów wyróżniał się Severin Freund. Trzeci zawodnik wczorajszych zawodów najpierw wyprowadził Niemców na prowadzenie, lądując na 141 metrze, a następnie do swojej próby z pierwszej serii w finale dołożył cztery metry. Tym razem starczyło to tylko na wyprzedzenie Norwegów

Dalekie skoki mieliśmy okazję podziwiać w pierwszej serii, w trzeciej grupie zawodników. Norweg Anders Fannemel uzyskał aż 151,5 m, co jest rezultatem jedynie o pół metra słabszym od rekordu Muehlenkopfschanze. Bardzo dobrze zaprezentowali się również Richard Freitag (147,5 m) i Jernej Damjan (143,5 m). W drugiej rundzie skoczek z kraju Wikingów wylądował na 140 metrze.

Tuż za czołową trójką uplasowali się Japończycy. Zawiedli reprezentanci Austrii - byli liderzy Pucharu Narodów zajęli dopiero piątą pozycję.

Niestety, w drugiej serii nie zobaczyliśmy Polaków. Za nieregulaminowy kombinezon zdyskwalifikowany został Kamil Stoch, przez co ekipa biało-czerwonych spadła na ostatnie miejsce.

Do finałowej rundy zakwalifikowały się jeszcze reprezentacje Czech, Rosji i Włoch.

W Pucharze Narodów nastąpiła zmiana lidera. Przed Austrię z przewagą 103 punktów wysunęła się reprezentacja Niemiec. Na trzecim miejscu umocniła się Słowenia.
Po piątkowym zwycięstwie Kamila Stocha na Muehlenkopfschanze nadszedł czas na zmagania drużynowe. Serię próbną przed konkursem wygrał Anders Fannemel - reprezentant Norwegii wylądował na 144 metrze. O dwa metry bliżej skoczył skoczek gospodarzy, Richard Freitag, a trzeci był kolejny Norweg, Anders Jacobsen, który uzyskał 145 metrów.

Czwarta lokata po skoku na 141 metr przypadła Słoweńcowi Jurijowi Tepesowi. Piąty był Severin Freund - drugi z reprezentantów gospodarzy osiągnął 139,5 m. Na szóstym miejscu sklasyfikowano Kamila Stocha, który lądował na 136 metrze.

Pozostali nasi reprezentanci zajęli nieco dalsze pozycje. Piotr Żyła doskoczył do 130 metra i był siedemnasty, o siedem metrów krótszy rezultat dał Aleksandrowi Zniszczołowi 23. miejsce, a trzy pozycje za nim po skoku na odległość 123,5 m sklasyfikowano Klemensa Murańkę.

Konkurs drużynowy rozpocznie się o godzinie 16:00.
Kamil Stoch w świetnym stylu pokrzepił zbolałe serca polskich kibiców! Lider naszej reprezentacji uzyskał 147,5 m i 142,5 m, dzięki czemu triumfował w konkursie z przewagą 14,3 punktu nad drugim Słoweńcem Peterem Prevcem, który lądował na 139 i 144 metrze.
Trzecie miejsce po skokach na odległość 135,5 i 146 m zajął faworyt gospodarzy, Niemiec Severin Freund - uzyskał on 135,5 i 146 m




Tuż za podium znalazł się Rune Velta. Reprezentant Norwegii świetnie zaprezentował się w pierwszej serii, skacząc 147,5 m, jednak o 10 metrów bliższa finałowa próba zepchnęła go z drugiej na czwartą lokatę. Piąta pozycja należała do Jurija Tepesa - rodak Prevca lądował na 139 i 140 metrze. Czołową szóstkę po skokach na odległość 135 i 138,5 m zamknął Roman Koudelka.

Spory awans w drugiej serii zanotował Aleksander Zniszczoł. 126 m dało naszemu reprezentantowi 29. miejsce, lecz w drugiej próbie Polak skoczył 17 metrów dalej, dzięki czemu awansował na 15. lokatę. Niestety, o podobną ilość lokat spadł w drugiej serii Piotr Żyła. 136 i 122,5 m pozwoliły ósmemu po pierwszej serii Wiślaninowi na 23. miejsce. Punkt w konkursie zdobył Klemens Murańka, który uzyskał 127,5 i 129 m. W drugiej serii nie zobaczyliśmy Jana Ziobry - najsłabszy z biało-czerwonych osiągnął 128,5 m i był 32.

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Peter Prevc znacząco zbliżył się do lidera, Stefana Krafta - podwójny medalista z Soczi traci do Austriaka już tylko 39 punktów. Od czołowej dwójki znacząco oddalił się dopiero 20. w zawodach Michael Hayboeck.

W sobotę zawodnicy zmierzą się w Willingen w konkursie drużynowym.
Na polskich kibiców czekają emocje związane także ze skokami narciarskimi. W kwalifikacjach do konkursu indywidualnego na skoczni Muehlenkopfschanze w Willingen najlepiej zaprezentował się Jurij Tepes, który wylądował na 132 metrze. Słoweniec wyprzedził Japończyka Taku Takeuchiego i Kamila Stocha - obaj skoczkowie uzyskali po 132,5 m.

 Czwarte miejsce przypadło Manuelowi Fettnerowi - reprezentant Austrii doskoczył do 129 metra. Piąty po skoku na odległość 128,5 m był rodak Tepesa, Nejc Dezman. Za nim uplasował się Anders Jacobsen, który wylądował na 127 metrze.

Wszyscy biało-czerwoni awansowali do konkursu głównego. Ex-aequo z Tomem Hilde, zaraz za najlepszą szóstką znalazł się Aleksander Zniszczoł - nasz reprezentant uzyskał 131,5 m. Blisko czołowej "10" kwalifikacji był Piotr Żyła, któremu 128,5 m dało Wiślaninowi 11. lokatę. 21. miejsce po skoku na odległość 122 m zajął Jan Ziobro, a na 30. pozycji sklasyfikowano Klemensa Murańkę (120 m).

Spośród zawodników, którzy nie musieli się kwalifikować, najlepiej spisał się Peter Prevc - reprezentant Słowenii uzyskał 135,5 m.

Konkurs rozpocznie się o godzinie 18:00.
Reprezentanci gospodarzy spisali się najlepiej podczas dwóch serii treningowych poprzedzających kwalifikacje w niemieckim Willingen. W pierwszym treningu na czele stawki znalazł się Markus Eisenbichler, a w drugim jego miejsce zajął Severin Freund.

 I TRENING

Niemiec wylądował na 145 metrze i wyprzedził najlepszego zawodnika kolejnej serii treningowej, który uzyskał 140,5 m. Trzecie miejsce zajął Anders Fannemel - Norweg osiągnął 139 m.

Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się Polacy. Tuż za czołową trójką uplasował się Piotr Żyła. Najlepszy z naszych reprezentantów doskoczył do 144 metra. Cztery metry bliżej lądował piąty Noriaki Kasai, a czołową szóstkę skokiem na odległość 136,5 m zamknął Roman Koudelka.


W czołowej dziesiątce uplasował się również Aleksander Zniszczoł - zdyskwalifikowany w poprzednim konkursie zawodnik pokazał, że jego forma zwyżkuje, uzyskując najlepszy rezultat treningu - 147,5 m. Miejsca w dwudziestce przypadły dwunastemu Kamilowi Stochowi (129,5 m) i szesnastemu Janowi Ziobrze (135 m). Klemens Murańka po lądowaniu na 133 metrze był 33.

II TRENING

 W drugim treningu Severin Freund oddał skok na odległość 147,5 m, dzięki czemu wyprzedził Kamila Stocha - zwycięzca z Zakopanego wylądował na 149 metrze, co było najdalszą próbą obu serii. Czołową trójkę uzupełnił Norweg Rune Velta, który uzyskał 142,5 m.

Czwarte miejsce przypadło Nejcowi Dezmanowi - Słoweniec osiągnął 138 m. Za nim uplasował się lider klasyfikacji generalnej, Austriak Stefan Kraft, który skoczył o pięć metrów bliżej. Szósty po skoku na 135 metr był rodak Dezmana, Jurij Tepes.

Tym razem pozostali nasi reprezentanci nie spisali się tak dobrze, notując lokaty w trzeciej i czwartej dziesiątce. Piotr Żyła wylądował na 129 metrze, co uplasowało go na 21. miejscu, a 127 metrów dało Aleksandrowi Zniszczołowi 24. pozycję. 31. po skoku na odległość 125,5 był Klemens Murańka. Jan Ziobro uzyskał 124 m i był 34.

Kwalifikacje rozpoczną się o godzinie 16:15.
Konkursy w Willingen można porównać do przeglądu zbrojeń. Trenerzy do Niemiec chętnie wypuszczają swoje najmocniejsze składy, a skoczkowie prezentują imponujące jak na skocznię dużą odległości. Jeżeli w kalendarzu trzeba przewinąć kartkę ze stycznia na luty i w Pucharze Świata odbywają się zawody na Muehlenkopfschanze, to wiedz, że do kulminacyjnego momentu sezonu coraz bliżej!

Swoją drogą, weekendy w Willingen wcale nie pokazują tak dobrze, kto odegra najważniejszą rolę w zbliżającej się imprezie docelowej sezonu. Zanim Kamil Stoch do podwójnego triumfu na gigancie skoczni dużych dołożył dwa złota w Sochi, ostatnim zawodnikiem, który wygrał na Muehlenkopfschanze i na mistrzostwach lub igrzyskach, był... Janne Ahonen, a zdarzyło się to aż 10 lat temu. Z kolei najmocniejsi zawodnicy odpuszczali skakanie tam dwukrotnie: w 2003 oraz w 2010 roku - nie trzeba dopowiadać, jak skończył się dla nich ten manewr. Z drugiej strony, triumfatorzy z Willingen wielokrotnie kilka tygodni później dołączali do swojej kolekcji nowe medale.

ZWYCIĘZCA Z WILLINGEN I JEGO MIEJSCE W MŚ/MŚWL/IO:
- 2004/2005 - Janne Ahonen - 3. (K90) i 1. (K120) - MŚ Oberstdor
- 2005/2006 - Andreas Kofler - 11. (K95) i 2. (K125) - IO Turyn
- 2006/2007 - Anders Jacobsen - 14. (K120) i 7. (K90) - MŚ Sapporo
- 2007/2008 - Bjoern Einar Romoeren - 4. - MŚwL Oberstdorf
- 2008/2009 - Gregor Schlierenzauer - 2. (K90) i 4. (K120) - MŚ Liberec
- 2009/2010 - Gregor Schlierenzauer - 3. (K95) i 3. (K120) - IO Vancouve
- 2010/2011 - Severin Freund - 7. (K95) i 12. (K120) - MŚ Oslo
- 2011/2012 - Anders Bardal -  7. - MŚ Vikersund
- 2012/2013 - odwołany
- 2013/2014 - Kamil Stoch - 1. (K95) i 1. (K125) - IO Soczi
 
Skoko-loty w Niemczech stanowią nieodłączny element oczekiwania na kulminację sezonu od 1995 roku, kiedy to po raz pierwszy rozegrano na Muehlenkopfschanze konkurs Pucharu Świata. W historii zawodów w Willingen na najwyższym stopniu podium najwięcej razy stawał Noriaki Kasai - japońskiemu weteranowi ta sztuka udała się dwukrotnie w 1999 i raz w 2003 roku. Srebrny medalista z Sochi te sukcesy odnosił również przed modernizacją - na przebudowanym w 2000 obiekcie nikt nie zgromadził więcej niż dwóch zwycięstw. Tyle na koncie mają Kamil Stoch, Janne Ahonen, Gregor Schlierenzauer i Sven Hannawald. Bardzo dobrze skacze się tutaj Jernejowi Damjanowi - Słoweniec w Willingen stawał na podium trzykrotnie, a w swojej karierze miejsc w trójce konkursu Pucharu Świata zgromadził tylko o cztery więcej.

ILOŚĆ ZWYCIĘSTW W WILLINGEN:
1. Noriaki Kasai - 3
2. Andreas Widhoelzl - 2
- Janne Ahonen
- Kamil Stoch
- Sven Hannawald
- Gregor Schlierenzauer

ILOŚĆ ZWYCIĘSTW NA PRZEBUDOWANYM OBIEKCIE:
1. - Janne Ahonen - 2
- Kamil Stoch
- Sven Hannawald
- Gregor Schlierenzauer

ILOŚĆ MIEJSC NA PODIUM W WILLINGEN:
1. Noriaki Kasai - 4
- Andreas Widhoelzl
- Janne Ahonen
4. Severin Freund - 3
- Jernej Damjan
- Dieter Thoma
- Martin Schmitt
- Kazuyoshi Funaki

ILOŚĆ MIEJSC NA PODIUM NA PRZEBUDOWANYM OBIEKCIE:
1. Severin Freund - 3
- Jernej Damjan
3. Kamil Stoch - 2
- Janne Ahonen
- Sven Hannawald
- Gregor Schlierenzauer
- Adam Małysz
- Anders Jacobsen
- Anders Bardal
- Simon Ammann
- Risto Jussilainen
- Matti Hautamaeki
- Andreas Kuettel

Z kącika statystycznego przechodzimy do typowania faworytów. Największy progres podczas konkursów w Sapporo zanotował Roman Koudelka - zobaczymy, czy reprezentant naszych południowych sąsiadów powrócił do dyspozycji z początku sezonu, czy też to był jednorazowy "wystrzał" trenowanego przez najdorodniejszą brodę wieży trenerskiej skoczka. Kiedy jego celu sprzed nosa nie zgarnie już raczej Kamil Stoch, o zdobycie żółtej koszulki powalczy Peter Prevc. Nowa różowa gwiazda austriackiej kadry nie odda jednak prowadzenia w Pucharze Świata bez walki. Z kolei kolega Krafta z kadry, Michael Hayboeck, w Sapporo notował coraz gorsze skoki i jego forma musiałaby ulec znaczącej poprawie, by w Willingen grał pierwsze skrzypce.
Niewiadomą pozostaje dyspozycja jednego z wielkich nieobecnych konkursów z legendarnym syntezatorem. O ile Severin Freund i bez treningów prezentował się dobrze, to Gregor Schlierenzauer w Polsce nie pokazywał stu procent swoich możliwości. W tym całym jazgocie z przodu mógłby się odnaleźć Kamil Stoch. Polska rakieta swoim pierwszym rekordem skoczni pokazała, że kontuzja pozostała już tylko w najczarniejszych wspomnieniach kibiców znad Wisły.

Wbrew moim narzekaniom z poprzedniego wpisu, forma pozostałych biało-czerwonych zaczęła zwyżkować. Aleksander Zniszczoł wrócił w Sapporo do formy z zakopiańskiej drużynówki, tylko nie pozbył się przy tym pecha złapanego w Bischofshofen - mógł być pierwszy od trzech lat występ w czołowej "10", a tak niesmak pozostał. O swoje miejsce w Pucharze Świata jak lew walczył Klemens Murańka - zadanie wykonał znakomicie, pora teraz, by z rozpędu skoczył poziom wyżej. Jan Ziobro w ojczyźnie samurajów skakał w kratkę, a o dyspozycji Piotra Żyły nie ma co nic mówić. Ten człowiek-zagadka sam nie wie, co pokaże, a wykres jego startów przypomina EKG. Skład uzupełnia Maciej Kot - w piątek jako przedskoczek będzie chciał on przekonać Łukasza Kruczka, aby ten dał mu szansę w drużynówce, natomiast później swój ogień powinien wykorzystać do zdobycia czwartego pod rząd miejsca punktowanego w konkursie indywidualnym. Dobrze, że reprezentacyjna maruda odnalazła sens skakania i powolutku prowadzi swoje próby ku lepszemu.

Każdy z tej szóstki chciałby znaleźć się na Mistrzostwach Świata. Zobaczymy, czy mający realniejsze powody do optymizmu Łukasz Kruczek zdecyduje się na wariant sprzed dwóch lat, kiedy to powołał do Predazzo aż sześciu zawodników. Wydaje się to rozsądne, gdyż tym razem dzięki Kamilowi Stochowi na K120 może on wystawić piątkę biało-czerwonych. Nikt jednak nie powiedział, że w Szwecji pojawią się jedynie zawodnicy z Willingen...

Po tym przydługim wstępie czas na to, aby moje słowa zweryfikowały zawody. A tych na Muehlenkopfschanze zaplanowano aż trzy - ostatni raz taka sytuacja miała miejsce w 2001 roku. Oby i ten minimaraton przyniósł nam miłe wspomnienia!
Coraz więcej ekip odkrywa karty przed zbliżającymi się zawodami Pucharu Świata w Willingen. Trener reprezentacji Austrii, Heinz Kuttin, postanowił zabrać do Niemiec sześciu swoich podopiecznych.

Do rywalizacji w międzynarodowych zawodach powracają Gregor Schlierenzauer i Andreas Kofler, którzy w minionym tygodniu nie pojawili się w Sapporo. Skład uzupełnią: Stefan Kraft, Michael Hayboeck, Manuel Poppinger oraz Manuel Fettner.

Na Muehlenkopfschanze odbędą się trzy konkursy. W piątek i niedzielę zawodnicy będą rywalizować w konkursie indywidualnym, natomiast na sobotę zaplanowane są zmagania drużynowe.

źródło: skispringen.com
Problemy zdrowotne Andreasa Wellingera dobiegają końca. Po upadku w Kuusamo, który spowodował jego przerwę w startach, 19-latek z Niemiec powróci do rywalizacji na skoczni w Mistrzostwach Świata Juniorów w Ałmatach.

Zwycięzca zeszłorocznego konkursu Pucharu Świata w Wiśle podczas rywalizacji na skoczni Ruka zwichnął obojczyk. Groźnie wyglądający upadek spowodował, że reprezentant naszych zachodnich sąsiadów musiał zrezygnować ze startów na osiem tygodni.

Wraz z Wellingerem, do Kazachstanu pojadą: Sebastian Bradatsch, Tim Fuchs, Paul Winter i Martin Hamann. 5 lutego odbędą się zawody indywidualne, a dwa dni później zaplanowane są zmagania drużynowe.

Niemiecki Związek Narciarski podał również skład na zbliżający się Puchar Świata w Willingen. Po tygodniowej przerwie, do rywalizacji w zawodach najwyższej rangi powrócą Severin Freund i Marinus Kraus. Na Muehlenkopfschanze zaprezentują się również: Markus Eisenbichler, Richard Freitag, Stephan Leyhe oraz Michael Neumayer.

 źródło: fis-ski.com / skispringen.com
Trener reprezentacji Finlandii, Jani Klinga, postanowił zmienić drastycznie zmienić skład swojej drużyny w porównaniu do poprzednich zawodów Pucharu Świata. Na Muhlenkopfschanze w Willingen zobaczymy trzech zawodników, którzy po raz ostatni mieli okazję skakać w zawodach najwyższej rangi w Kuusamo.

Z tej trójki, jedynie Janne Ahonen zdobył w obecnym sezonie punkty do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - pięciokrotny triumfator Turnieju Czterech Skoczni zajął 29. miejsce w jednym z konkursów na skoczni Ruka. Dyspozycja fińskiego weterana wyraźnie się poprawiła, co udowodnił pewnym zwycięstwem w Mistrzostwach Finlandii.

Do składu wraca również Harri Olli, który wraz z Janne Ahonenem trenuje pod okiem Hannu Lepistoe. Wicemistrz świata z Sapporo z 2007 roku nie zgromadził jeszcze punktów Pucharu Świata w tym sezonie. Jego najlepszy i jedyny start to 45 miejsce w Kuusamo. Do "30" w zawodach na skoczni Ruka nie awansował również kolejny z powołanych, Olli Muotka. Skład reprezentacji Finlandii uzupełni Jarkko Maeaettae.

Jani Klinga nie stawia zbyt wysokich celów przed swoimi podopiecznymi na zawody w Willingen:

- Planem minimum jest kwalifikacja całej czwórki do konkursu. Mam nadzieję, że jak najwięcej z moich podopiecznych zmieści się również w "30". Ciekawi mnie, czy obecny poziom tych zawodników jest wystarczająco dobry, aby móc rywalizować w zawodach najwyższej rangi - powiedział dla strony Fińskiego Związku Narciarskiego.

Konkursy w Willingen odbędą się 31 stycznia i 1 lutego. Zostaną one poprzedzone kwalifikacjami, które są zaplanowane na 30 stycznia.

źródło: fis-ski.com

Podobnie jak wczoraj, tak i dziś najlepszy w Willingen okazał się być Kamil Stoch, który lądował na 147. i 145. metrze. Drugie miejsce zajął Severin Freund (141,5 m i 134 m), a trzeci był Peter Prevc (145,5 m i 132 m).
Kwalifikacje przed dzisiejszym konkursem Pucharu Świata w Willingen wygrał Dawid Kubacki, który w swojej próbie uzyskał 148,5 metra. Drugie miejsce zajął Jurij Tepes (147,5 m), a trzeci był kolejny z Polaków - Maciej Kot (146 m).
Dzisiejszy konkurs Pucharu Świata w Willingen wygrał Kamil Stoch (139,5 m i 145,5 m), któremu brakuje już tylko 27 punktów do lidera Pucharu Świata. Drugie miejsce zajął Severin Freund (139 m i 147,5 m). Na najniższym stopniu podium uplasował się Jernej Damjan (141,5 m i 150,5 m).