Archiwum strony

Pierwsze konkursy w Villach wliczające się do klasyfikacji FIS Cup za nami! W konkursie na czołowych miejsach uplasował się sloweński dublet: Eva Logar i Spela Rogelj. Podium uzupełniła Kinga Rajda! U mężczyzn triumfował Yuken Iwasa przed Thomasem Diethartem i Jonathanem Siegelem. Najlepiej z Polaków spisał się Bartosz Czyż.

Taku Takeuchi (fot. Agnieszka Pająk)
Seria kwalifikacyjna poprzedzająca niedzielny konkurs indywidualny w Ałmatach za nami. Zwycięzcą okazał się Japończyk Taku Takeuchi, który wyprzedził Jurija Tepesa ze Słowenii i Markusa Eisenbichlera z Niemiec. Do konkursu weszło pięciu Polaków. Ze względu na dyskwalifikację nie zobaczymy Jana Ziobry.
Peter Prevc (fot. Agnieszka Pająk)
Peter Prevc pokazał znakomitą formę podczas pierwszej serii sobotniego konkursu w Ałmatach i zdecydowanie prowadzi po pierwszej serii. Podium uzupełniają Michael Hayboeck i Daniel Andre Tande. Słabo wypadli Polacy. Jedynym Polakiem, którego zobaczymy w drugiej serii jest Dawid Kubacki. Za nieprzepisowy kombinezon został zdyskwalifikowany Maciej Kot.
Na półmetku zawodów FIS Cup w Villach prowadzi Jacqueline Seifriedsberger. Z powodu nieregulaminowego kombinezonu zdyskwalifikowana została Kinga Rajda.

Skoczkowie ze Słowenii odnieśli pierwszy triumf w konkursie drużynowym w tym sezonie. Po bardzo dobrych skokach w drugiej rundzie podopieczni Gorana Janusa awansowali z trzeciego na pierwsze miejsce i z przewagą 26,2 punktu zwyciężyli nad reprezentacją gospodarzy. Za Niemcami, na najniższym stopniu podium znaleźli się Norwegowie.






Bardzo duży wkład w końcowy sukces Słowenii miał Jurij Tepes. Współrekordzista Muehlenkopfschanze uzyskał 136 i 137,5 m, dwukrotnie windując swoją ekipę na kilkunastopunktowe prowadzenie po pierwszej grupie. Świetnie w drugiej rundzie zaprezentował się także Peter Prevc, który osiągnął 144,5 m.

W drużynie naszych zachodnich sąsiadów wyróżniał się Severin Freund. Trzeci zawodnik wczorajszych zawodów najpierw wyprowadził Niemców na prowadzenie, lądując na 141 metrze, a następnie do swojej próby z pierwszej serii w finale dołożył cztery metry. Tym razem starczyło to tylko na wyprzedzenie Norwegów

Dalekie skoki mieliśmy okazję podziwiać w pierwszej serii, w trzeciej grupie zawodników. Norweg Anders Fannemel uzyskał aż 151,5 m, co jest rezultatem jedynie o pół metra słabszym od rekordu Muehlenkopfschanze. Bardzo dobrze zaprezentowali się również Richard Freitag (147,5 m) i Jernej Damjan (143,5 m). W drugiej rundzie skoczek z kraju Wikingów wylądował na 140 metrze.

Tuż za czołową trójką uplasowali się Japończycy. Zawiedli reprezentanci Austrii - byli liderzy Pucharu Narodów zajęli dopiero piątą pozycję.

Niestety, w drugiej serii nie zobaczyliśmy Polaków. Za nieregulaminowy kombinezon zdyskwalifikowany został Kamil Stoch, przez co ekipa biało-czerwonych spadła na ostatnie miejsce.

Do finałowej rundy zakwalifikowały się jeszcze reprezentacje Czech, Rosji i Włoch.

W Pucharze Narodów nastąpiła zmiana lidera. Przed Austrię z przewagą 103 punktów wysunęła się reprezentacja Niemiec. Na trzecim miejscu umocniła się Słowenia.