Archiwum strony

W tej serii, ze średnią ciągłością, zapowiadałem w lepszy lub gorszy sposób nadchodzące wydarzenia minionego sezonu. Jako, że jeszcze długo nie będę miał okazji do podzielenia się swoimi myślami dotyczących następnych konkursów, postanowiłem napisać o tym, co już minęło. Zacznijmy więc od skoków, które najbardziej zapadły mi w pamięć, prób, budzących u wszystkich zaznajomionych z tą dyscypliną respekt.

Moje zestawienie nie wybierze najbardziej spektakularnego występu w sezonie. Wszystkie próby ułożone są w porządku chronologicznym. Warto dodać, że każdy z tych dziesięciu skoków został oddany na innej skoczni. W końcu zestawienie, w którym występowałyby w połowie Vikersund oraz Planica, byłoby nieco nudne, prawda? Co ciekawe, tylko sześć z dziesięciu prób zostało oddanych przez końcowych triumfatorów konkursów. Miejmy jednak nadzieję, że moje wybory są rozsądniejsze od not przydzielanych przez niektórych sędziów w rozmaitych momentach sezonu.

1. Simon Ammann - Kuusamo, 29.11.2014 - 144 m
Po tym, jak Koudelka nie miał sobie równych w Klingenthal, na Ruce plecy pokazywał każdemu Ammann. W Finlandii Szwajcar skakał zdecydowanie najlepiej, dzięki czemu z Kuusamo czterokrotny mistrz olimpijski wyjeżdżał z żółtą koszulką lidera. Co ciekawe, tylko dwóm zawodnikom udało się wygrać dwa konkursy na jednej skoczni w tym sezonie - byli to właśnie Simon Ammann oraz Severin Freund, który tej sztuki dokonał w Oslo.

W omawianej próbie mistrz świata z Sapporo wykorzystał bardzo sprzyjające warunki, jednak mimo tego awans z szóstego na pierwsze miejsce i odrobienie 8,6 pkt do lidera, przy tak kiepskim lądowaniu robi wrażenie. W tamtej serii tylko Markus Eisenbichler był jeszcze w stanie dolecieć do 140 metra, jednak skoczek z Niemiec doskoczył do tej granicy z wyższej belki. Szwajcar swój triumf podzielił z Noriakim Kasaim - średnia wieku na najwyższym stopniu podium tego dnia wyniosła 37,5 roku!



2. Stefan Kraft - Innsbruck, 04.01.2014 - 137 m
Tą próbą Austriak znacznie przybliżył się do swojego pierwszego poważnego tytułu najwyższej rangi w swojej karierze. Po Garmisch-Partenkirchen, Kraft miał tylko 1,1 pkt przewagi nad drugim Prevcem i 7,1 pkt przewagi nad trzecim Hayboeckiem. Mimo że w konkursie młody Austriak ustąpił Richardowi Freitagowi, jego przewaga w Turnieju po Innsbrucku wzrosła do 23,1 pkt.

O ile tamtego dnia Kraft nie triumfował, to warto pamiętać, że poprzedni rekord skoczni, należący do Svena Hannawalda, przetrwał aż 13 lat. Jeszcze o metr dalej wylądował tamtego dnia Michael Hayboeck, lecz swój skok oddał on w zdecydowanie lepszych warunkach, a do tego nie ustał swojego lądowania. Przez to w rubryce na najdłuższy rezultat widnieje Stefan Kraft. Zobaczymy, czy utrzyma się tam równie długo, co swój poprzednik.



3. Michael Hayboeck - Bischofshofen, 06.01.2015 - 137,5 m
W porównaniu z resztą odległości z tego zestawienia, rezultat Austriaka robi najmniejsze wrażenie. Jednak jeżeli przyjrzymy się okolicznościom skoku, próba byłego lidera Pucharu Świata zaczyna wzbudzać respekt.

Jak zostało wcześniej wspomniane, Hayboeck po Innsbrucku tracił do Krafta 23,1 pkt. Tą próbą zniwelował przewagę swojego kolegi z kadry o prawie 10 punktów. Rekordzista skoczni w Trondheim w Bischofshofen skakał tak skutecznie, że narobił niezłego stracha późniejszemu triumfatorowi Turnieju Czterech Skoczni. Zwłaszcza że drugi skok Krafta nie należał do najlepszych. Przed Hayboeckiem w drugiej próbie pojawiła się szansa na zgarnięcie triumfu w austriacko-niemieckiej imprezie, jednak do osiągnięcia tego zabrakło mu sześciu punktów.



4. Kamil Stoch - Sapporo, 25.01.2015 - 140m
Nadszedł czas na jedyny polski akcent w tym zestawieniu. Podwójny mistrz olimpijski z Soczi po powrocie w tym sezonie miał swoje wzloty i upadki. Ten skok można zaliczyć do najjaśniejszych punktów minionej edycji Pucharu Świata dla naszego reprezentanta. Co prawda nie dał on mu końcowego zwycięstwa, jednak był on namiastką tego, co widzieliśmy rok temu.

Podobnie jak Kraft i Ammann, Kamil Stoch wykorzystał bardzo sprzyjające warunki, jednak w przeciwieństwie do wspomnianych poprzedników, swoją próbę ozdobił bardzo dobrym lądowaniem. Tym samym na liście rekordów Okurayamy, do Roara Ljoekelsoeya i Andreasa Koflera, dołączył kolejny zawodnik. Tylko Engelberg ze skoczni pucharowych ma więcej rekordzistów (czterech).



5. Severin Freund - Willingen, 1.02.2015 - 149,5 m
O tytuł najlepszego skoku na Muehlenkopfschanze Niemiec stoczył bój z Kamilem Stochem. O nominacji dla Freunda zadecydował fakt, że mistrz świata z Falun swój skok oddał z trzech belek niżej, a odjęte miał tylko o 6,7 punktów więcej za wiatr. Dodatkowo, Werner Schuster mocno podniósł wartość artystyczną, łapiąc się za głowę niczym niegdyś Apoloniusz Tajner w Trondheim.

Sama próba nie dała zwycięzcy Pucharu Świata znaczącej przewagi nad rywalami, jednak okazała się ona być początkiem wspaniałej serii zwycięstw. Późniejszy triumfator Pucharu Świata od tego konkursu do Oslo wygrał 7 z 10 konkursów. Warto dodać, że w Titisee-Neustadt Freund musiał uznać wyższość... Seppa Gratzera, który zdyskwalifikował go za kombinezon. Gdyby nie usterki techniczne, Niemiec prawdopodobnie doliczyłby sobie jeszcze jedną wiktorię.



6. Anders Fannemel - Vikersund, 15.02.2015 - 251,5 m
Peter Prevc nie ma łatwego życia. Co prawda wszystko jeszcze przed nim, ale te stracone szanse muszą go frustrować. A nawet, gdy w końcu udało mu się uzyskać jakiś tytuł, stracił go po jednym dniu. Jego 250-metrowy rekord świata już po kilkunastu godzinach został pobity przez Andersa Fannemela.

Norweg w kapitalny sposób wykorzystał wiatr pod narty. Jako jeden z niewielu był w stanie w tych selektywnych warunkach przekroczyć granicę 225 metrów - oprócz niego dokonali tego tylko Stjernen oraz Freund, a i oni nie dolecieli nawet do 240 metra! Wraz ze wspomnianym kolegą z reprezentacji Fannemel udowodnił, że o ile Norwegowie zbyt często w Vikersund nie wygrywają, to samą sztukę latania na tym mamucie mają opanowaną jak nikt inny.



7. Severin Freund - Falun, 26.02.2015 - 135,5 m
14 lat Niemcy czekali na indywidualny złoty medal na Mistrzostwach Świata. Po ogromnie długim, jak na tak utytułowaną w skokach nację, oczekiwaniu, tej sztuki dokonał Severin Freund, dla którego to był, poza złotym medalem z Harrachova, pierwszy, większy triumf w karierze. Styl, w jakim to wszystko późniejszy triumfator klasyfikacji generalnej PŚ osiągnął, zrekompensował trudy wszelkich oczekiwań.

Freund nie tylko zmiażdżył swoich rywali, triumfując nad nimi o ponad 22 punkty, ale również poprawił rekord skoczni, który, co ciekawe, wcześniej również należał do niego. Najwyraźniej Niemiec polubił długie skakanie w Falun, skoro w drużynówce lądował na niebotycznych 143 metrach. Jednak ze względu na styl, okoliczności i wagę próby ze zmagań indywidualnych, to właśnie ją umieszczam w moim zestawieniu.



8. Stefan Kraft - Lahti, 08.03.2015 - 133,5 m
Jeżeli jacyś kibice skoków narciarskich nastawiali się po Falun na rywalizację Severina Freunda i Petera Prevca o Kryształową Kulę, Stefan Kraft pokazał im, że nie bez przyczyny dzierżył on żółtą koszulkę od Zakopanego do Vikersund.

W drugiej serii konkursu indywidualnego na Salpausselce reprezentant Austrii odpalił prawdziwą bombę. Finałowa próba triumfatora Turnieju Czterech Skoczni, mimo słabego lądowania, pozwoliła mu na uzyskanie aż o 9,2 pkt lepszej noty za skok od kolejnego Freunda. Szkoda, że w Trondheim Krafta spotkał taki pech - po tamtym wydarzeniu, w Oslo skakało mu się znacznie gorzej. Kto wie, jak potoczyłyby się losy Kryształowej Kuli, jeżeli Austriak utrzymałby formę z Lahti do Planicy!



9. Peter Prevc - Oslo, 15.03.2015 - 134,5 m
Po pierwszej serii konkursu w Oslo wydawało się, że Severin Freund przed ostatnimi dwoma konkursami Pucharu Świata będzie pewny zdobycia Kryształowej Kuli. Na szczęście, tą świetną próbą Peter Prevc zapewnił kibicom wielkie emocje w Planicy. Niestety dla niego, sprawił też okazję dla internautów do robienia sobie z niego żartów po nieudanej pogoni za Freundem. 

Wyczyn Słoweńca z Holmenkollen był chyba najbardziej spektakularnym skokiem w górę klasyfikacji w całym sezonie. Po nieudanym pierwszym skoku, 134,5 metra w finałowej próbie pozwoliło mu na awans z 17. aż na 3. lokatę! Co ciekawe, również z siedemnastego miejsca w Oslo w 2010 roku gonił Adam Małysz - wtedy nasz zawodnik zakończył konkurs jeszcze wyżej, bo na drugim miejscu.



10. Peter Prevc - Planica, 20.03.2015 - 248,5 m
Przed tą próbą panowała powszechna wątpliwość dotycząca tego, czy na Letalnicy można w ogóle ustać lot poza 245. metr. Tymczasem Prevc nie tylko nie podparł próby na odległość 248,5 m, ale również wylądował ją pełnoprawnym telemarkiem!

Utratę rekordu świata Słoweniec powetował sobie najlepszym w historii rezultatem w Planicy. To właśnie omawiana próba z pierwszej serii pozwoliła podwójnemu medaliście z Soczi na pewny triumf, a także na pozostanie w grze o Kryształową Kulę. Po wyczynie drugiego zawodnika tegorocznego Pucharu Świata, żaden zawodnik nie przekroczył nawet 245. metra. Najbliżej tego osiągnięcia był Jurij Tepes - o jego skoku Prevc wolałby chyba jednak zapomnieć.



Tym sposobem zamykam moją czołową dziesiątkę najlepszych skoków sezonu 2014/2015. Jak wspomniałem, nie chcę spośród nich wyłonić najlepszej próby. Nieśmiało jednak chciałbym wyróżnić wyczyny Fannemela z Vikersund, Freunda z Falun i Prevca z Planicy jako te, które wywarły na mnie największe wrażenie. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie zawodnicy również uraczą nas kapitalnymi lotami!
Oto następne zestawienie skoków ponad HS. Sezon 2014/2015 już się zakończył, więc to dobry moment na u publikowanie tej o to statystyki. 










Anders Fannemel zwyciężył w niedzielnych zawodach w Titisee-Neustadt przed "Rakietą z Zębu" i Romanem Koudelką.












Klemens Murańka wygrał jednoseryjny konkurs z ponad 11 punktową przewagą nad drugim Jaką Hvalą (124 m) i trzecim Andrazem Pograjcem (122 m). Polak oddał najdalszy skok zawodów - 141,5 m.








Anze Lanisek wygrał dzisiejsze zmagania Pucharu Kontynentalnego w Planicy. Słoweniec lądował w swoich próbach na 137 i 137,5 m. Drugim miejscem mógł się cieszyć Tomaz Naglic (131,5 i 138,5 m) a trzecim Joacim Oedegaard Bjoereng (132,5 i 137 m).







Austriak Michael Hayboeck (137,5 m) wygrał w rundę kwalifikacyjną do jutrzejszego konkursu Turnieju Czterech Skoczni w Bischofshofen. Drugie miejsce przypadło Stefanowi Kraftowi (136,5 m), a trzecia pozycja należała do zwycięzcy z Ga-Pa Andersa Jacobsena (139,5 m).





Zapraszamy na kolejny odcinek z serii "Trubadurzy skoków", gdzie komentujemy w swoim stylu i z lekkim przymrużeniem oka drugie zawody TCS w Ga-Pa.









Zapraszamy na kolejny odcinek z serii "Trubadurzy skoków", gdzie komentujemy w swoim stylu z lekkim przymrużeniem oka inauguracje TCS w Oberstdorfie.









Richard Freitag okazał się być najlepszy w pierwszym treningu, rozpoczynającym rywalizacje o triumf w TCS w Oberstdorfie. 









Roman Koudelka po raz trzeci w tym sezonie wygrywa zawody Pucharu Świata. Tym razem po skokach na 135,5 i 138 m, Czechowi padły łupem drugie zawody w Engelbergu.









Najlpszy w serii próbnej poprzedzającej konkurs był Gregor Schlierenzauer, który uzyskał odległosc 131,5 m. Pozwoliło mu to, wyprzedzić o 1,7 pkt. Michaela Hayboecka (127,5 m). Tuż za nimi uplasował się Norweg Rune Velta (133 m).






Kwalifikacje do pierwszego konkursu indywidualnego Pucharu Świata w sezonie 2014/2015 już za nami. Eliminacje wygrał Roman Koudelka, reprezentant naszych południowych sąsiadów oddał skok na odległość 142 metra. Polacy w komplecie awansowali do pierwszej serii niedzielnych zawodów.




 

Na drugim miejscu uplasował się Piotr Żyła, ze skokiem na 136,5 m. Trzecią pozycję zajął Anders Fannemel (139,5 m). Tuż za nimi z odległością 136,5 m ulokował się Michael Hayboeck. Piątą lokatę zdobył Japończyk Taku Takeuchi (132,5 m). Najlepszą szóstkę zamknął skokiem na 134,5 m – Markus Einsenbichler.

Kamil Stoch zrezygnował z udziału w kwalifikacjach z powodu drobnego urazu kostki, jakiego doznał na rozgrzewce przed skokiem.


Wyniki pozostałych naszych reprezentantów:
Stefan Hula – 20. miejsce (126,5 m)
Dawid Kubacki – 29. miejsce (125 m)
Maciej Kot – 34. miejsce (120,5 m)
Bartłomiej Kłusek – 35. miejsce (126 m)
Jan Ziobro – 37. miejsce (118 m)

Wśród zawodników, którzy z racji wysokiej pozycji w klasyfikacji PŚ 2013/2014, nie musieli walczyć o awans w kwalifikacjach, najdalej poszybował Anders Bardal, Norweg wylądował na dwie nogi na 142 metrze.

Polska reprezentacja wystartuje w konkursie drużynowym w składzie: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki i Stefan Hula. 

WYNIKI KWALIFIKACJI 

źródło: fis-ski.com / informacja własna
Zapraszamy do obejrzenia nowo powstałego cyklu na serwisie YouTube pt.: „Trubadurzy skoków”, gdzie będziemy komentować, omawiać, przedstawiać i krytykować z przymrużonym okiem wydarzenia i przeróżne tematy ze świata skoków narciarskich. 








W pierwszym odcinku zajęliśmy się przedstawieniem i omówieniem kalendarza na sezon 2014/2015.
Na początku pragniemy zaznaczyć, że jest to nasz początek i nie jesteśmy jeszcze wyrobieni, dlatego prosimy być wyrozumiali. Z góry dziękujemy. 




Zapraszamy także na łamy forum poświęconego skokom: skoki-forum.pl



źródło: Ederwolf, Bringer, informacja własna
W ostatnim czasie poznaliśmy kadry Japonii na sezon 2014/2015. Japoński Związek Narciarski zdecydował o powstaniu trzech kadr seniorskich mężczyzn oraz dwóch seniorskich kadr kobiet.
Im bliżej lata, tym więcej drużyn podaje zestawienia swoich ekip na nadchodzący sezon. Tym razem skład swojej kadry A ogłosił trener norweskich zawodników, Alexander Stoeckl.

W reprezentacji Norwegii nie ma większych zmian. W kadrze narodowej znaleźli się: Anders Bardal, Anders Jacobsen, Tom Hilde, Anders Fannemel, Rune Velta i Andreas Stjernen.

- Nie dokonaliśmy roszad w składzie, ponieważ ta szóstka w ostatnim czasie prezentowała się dobrze. Z niecierpliwością czekam na start sezonu letniego. Będziemy również współpracować z innymi drużynami. W pozostałych kadrach znajduje się wielu utalentowanych zawodników i dla nich drzwi do występów nie są zamknięte - powiedział Alexander Stoeckl.

- W drużynie narodowej mamy sześciu skoczków, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat zaprezentowali się z dobrej strony. Po przeprowadzeniu dogłębnych badań wierzymy, że wiemy co zrobić w celu pokazaniu ich całego potencjału - dodał dyrektor sportowy, Clas Berde Brathen.

Aktualnie Norwegowie przebywają na zgrupowaniu w Trondheim.

źródło: fis-ski.com / skiforbundet.no