Archiwum strony

fot. Kamil Soczewka
Wiecie co mają wspólnego skoki narciarskie, parkour i autostop?Mówią, że trzeba mieć w sobie coś z szaleńca, żeby zostać skoczkiem narciarskim. Trzeba mieć też coś z szaleńca, żeby jeździć autostopem, a już zdecydowanie, żeby trenować parkour. Z połączenia tych trzech rzeczy wychodzą więc całkiem nieprzeciętne historie, jak ta, dzięki której zabiorę Was na skocznię w Tomsku...
Skocznie w Wiśle Centrum doczekały się pieniędzy. Małe skocznie, które od lat popadały w ruinę i były wstydliwą wizytówką centrum miasta, mają zostać odbudowane. W tamtym roku rozebrano stare, niebezpieczne obiekty i obiecano wybudować nowe.
 W dniu dzisiejszym na skoczni K-35 w Zakopanem miał miejsce nieszczęśliwy upadek skoczka narciarskiego Szymona Olka. 

Szymon startował w kategorii Junior E  w odbywających się tam od poniedziałku zawodach Lotos Cup. Popełnił błąd przy lądowaniu, przewracając się. Zawodnik LKS Klimczok Bystra otrzymał natychmiast pomoc medyczną, a następnie został przewieziony karetką do zakopiańskiego szpitala. Tam wykonano mu badania i skierowano do krakowskiego szpitala. 





Jerzy Pilch, który pełnił rolę delegata technicznego na skoczni, tak ocenił stan obiektu: "Na skoczni panowały dzisiaj dobre warunki. W nocy w Zakopanem był mróz i skocznia, a przede wszystkim rozbieg były w dobrym stanie. Wypadek Szymona Olka był spowodowany po prostu błędem popełnionym przez zawodnika. Zresztą upadków było dzisiaj więcej. Skoczkowie startujący w najmłodszej kategorii Junior E są jeszcze bardzo słabo wyszkoleni, niektórzy mają problemy z jazdą na nartach. W dodatku tej zimy warunki pogodowe sprawiły, że okazji do treningu było znacznie mniej niż zwykle. Na większym obiekcie K-65 startowali starsi skoczkowie. Zawody przebiegały sprawniej, a skoczkowie znacznie rzadziej się przewracali - stwierdził Pilch.

Niestety Szymon Olek obecnie jest w stanie ciężkim.
Życzymy młodemu sportowcowi jak najwięcej sił i zdrowia.



Źródło: PZN
foto:skiclub-bischofshen.at
Sylwestrowa noc sprzyja szalonym pomysłom, które niestety nie zawsze są dobre. Podczas szampańskiej zabawy, nieznani sprawcy uszkodzili skocznie w Bischofshofen, na której odbywa się ostatnia odsłona Turnieju Czterej Skoczni. 
Wczoraj w sali konferencyjnej przy hali „Globus” w Lublinie, odbyła się konferencja prasowa na temat skoczni narciarskiej Krokiewka 2. 
Przypomnijmy, że skoczkowie z Lublina mieli świetną i odbudowaną własnoręcznie skocznię, ale właściciel tamtego terenu postanowił sprzedać działkę.