Archiwum strony

Andrzej Wąsowicz - "Było oburzenie wśród trenerów"

Krwisty | 29.7.12 | 5 komentarze

Andrzej Wąsowicz
Po zakończonym Pucharze Prezesa PZN, udało nam się spytać o ocenę konkursu oraz mających w nim miejsce licznych dyskwalifikacji, zastępcę prezesa PZN, Pana Andrzeja Wąsowicza.

 - Rano na odprawie technicznej ostrzegaliśmy trenerów, że będziemy kontrolować kombinezony. Nie spodziewałam się, że będzie aż tyle dyskwalifikacji. To są zawody sportowe, wszystkich obowiązują takie same zasady. 




Nie możemy pozwolić, by ktoś startował w starym kombinezonie, szczególnie że to poprawia wynik o nawet 8 metrów - zauważył Andrzej Wąsowicz i dodał: - Nie myśmy wymyślili ten przepis, musimy go przestrzegać.


Podczas rozmowy
Uśmiech proszę ;-)


Andrzej Wąsowicz przedstawił swoje zdanie o sytuacjach klubów:
- Znamy sytuację klubów, które nie mają pieniędzy. Ale nie ma wyjścia, trzeba zainwestować w maszynę do szycia i współpracować z kimś z predyspozycjami krawieckimi. Tyle dyskwalifikacji to niepokojące zjawisko. Został miesiąc do Mistrzostw Polski, tam kontrole będą jeszcze bardziej restrykcyjne. Musimy pilnować przepisów, żeby potem nie było wstydu, gdy zawodnicy pojadą na zawody zagraniczne.


Więcej w video-wywiadzie:

Źródło: Informacja własna/PZN

Kategorie: ,


5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy wywiad i cała relacja.
    W sumie Wąsowicz ma rację z tymi kombinezonami musza być przepisowe.
    Ale dla takiego klubu parę set złotych to wydatek spory.
    Wygląda na to, że muszą zatrudnić krawca:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, zdaniem trenerów i zawodników lepiej było nie dyskwalifikować, tylko dać jedynie ostrzeżenia, albo symboliczne żółte kartki. Przymknąć lekko oko i ostrzec, wtedy nie byłoby sytuacji, takiej jaka miała miejsce, że do konkursu biegów do kombinacji, po tylu DSQ przystąpiło jedynie 8 zawodników. Reszta chłopaków niestety trochę się wkurzyła, bo nie mogli sobie pobiec. Jednak strona odpowiedzialna za ocenę, kontrolę i przestrzeganie regulaminu też ma swoje racje. Np. to, że lepiej teraz zimny kubeł wylać na głowy trenerów i zawodników i w tak mało ważnych zawodach zdyskwalifikować, niż mieliby potem się wstydzić i żałować DSQ na prestiżowych międzynarodowych zawodach. Tak to z grubsza wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja mam nadzieje że Mateusz Wantulok nie da się i skopie tyłki kadrowiczom (gdyby nie DSQ zrobiłby to, wystąpił poza konkursem w biegu i miał najlepszy czas, a po skokach też by wyraźnie prowadził)Liczę że go zobaczę na LGP.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Emil Wanntulok jest dobrym zawodnikiem i też trzymam za niego kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawa rozmowa.

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do powiedzenia? Napisz w kratce. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy napisanych przez internautów. Niestosowne komentarze będą usuwane. Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania w serwisie WinterSzus.pl. REGULAMIN KOMENTOWANIA