Archiwum strony
-
▼
2016
(708)
- ► października (47)
-
►
2015
(686)
- ► października (17)
-
►
2014
(840)
- ► października (36)
-
►
2013
(764)
- ► października (47)
-
►
2012
(574)
- ► października (47)
-
►
2011
(188)
- ► października (9)
Reprezentanci Austrii powetowali sobie wczorajsze niepowodzenie w Iron Mountain. W niedzielnym konkursie na skoczni w Stanach Zjednoczonych zajęli oni wszystkie miejsca na podium. Po skokach na odległość 131 i 124,5 m triumfował Florian Altenburger, a za nim uplasowali się kolejno Elias Tollinger oraz Clemens Aigner.
Drugi zawodnik konkursu uzyskał 130,5 i 120,5 m, a trzeci wylądował na 125. i 129. metrów. Na czwartym miejscu uplasował się Michael Neumayer - Niemiec doskoczył do 127. i 125. metra. Lokaty od piątej do siódmej przypadły zawodnikom z Norwegii. Zajęli je odpowiednio Joacim Oedegaard Bjoereng (124,5 i 136,5 m), Espen Roee (124 i 122 m) oraz Robert Johansson (128 i 121 m).
Ósma pozycja należała do najlepszego z naszych reprezentantów, Bartłomieja Kłuska. 23-latek wylądował na 126. i 117. metrze. Czołową dziesiątkę zamknęli Norweg Rune Velta (112,5 i 128 m) oraz Niemiec Pius Paschke (123 i 118 m).
Punkty zdobyli również dwaj inni Polacy. 23. Krzysztof Biegun uzyskał 116 i 115,5 m, a 30. Aleksander Zniszczoł doskoczył do 116. i 101. metra. Do drugiej serii nie awansowali 33. Jan Ziobro (107,5 m), a także 39. Krzysztof Miętus (99,5 m).
W klasyfikacji generalnej na prowadzeniu umocnił się Clemens Aigner. Trzeci w konkursie Austriak z dorobkiem 657 punktów wyprzedza o 83 "oczka" Karla Geigera. Za Niemcem plasuje się Tom Hilde, który zgromadził 558 punktów.
Drugi zawodnik konkursu uzyskał 130,5 i 120,5 m, a trzeci wylądował na 125. i 129. metrów. Na czwartym miejscu uplasował się Michael Neumayer - Niemiec doskoczył do 127. i 125. metra. Lokaty od piątej do siódmej przypadły zawodnikom z Norwegii. Zajęli je odpowiednio Joacim Oedegaard Bjoereng (124,5 i 136,5 m), Espen Roee (124 i 122 m) oraz Robert Johansson (128 i 121 m).
Ósma pozycja należała do najlepszego z naszych reprezentantów, Bartłomieja Kłuska. 23-latek wylądował na 126. i 117. metrze. Czołową dziesiątkę zamknęli Norweg Rune Velta (112,5 i 128 m) oraz Niemiec Pius Paschke (123 i 118 m).
Punkty zdobyli również dwaj inni Polacy. 23. Krzysztof Biegun uzyskał 116 i 115,5 m, a 30. Aleksander Zniszczoł doskoczył do 116. i 101. metra. Do drugiej serii nie awansowali 33. Jan Ziobro (107,5 m), a także 39. Krzysztof Miętus (99,5 m).
W klasyfikacji generalnej na prowadzeniu umocnił się Clemens Aigner. Trzeci w konkursie Austriak z dorobkiem 657 punktów wyprzedza o 83 "oczka" Karla Geigera. Za Niemcem plasuje się Tom Hilde, który zgromadził 558 punktów.
Nr | BIB | Zawodnik | Kraj | skok 1 | skok 2 | nota |
1 | 41 | ALTENBURGER Florian | AUT | 131.0 | 124.5 | 229.1 |
2 | 39 | TOLLINGER Elias | AUT | 130.5 | 120.5 | 228.4 |
3 | 42 | AIGNER Clemens | AUT | 125.0 | 129.0 | 227.0 |
4 | 34 | NEUMAYER Michael | GER | 127.0 | 125.0 | 226.4 |
5 | 29 | BJOERENG Joacim Oedegaard | NOR | 124.5 | 136.5 | 226.3 |
6 | 36 | ROEE Espen | NOR | 124.0 | 122.0 | 220.4 |
7 | 16 | JOHANSSON Robert | NOR | 128.0 | 121.0 | 218.1 |
8 | 40 | KLUSEK Bartlomiej | POL | 126.0 | 117.0 | 212.6 |
9 | 31 | VELTA Rune | NOR | 112.5 | 128.0 | 210.2 |
10 | 37 | PASCHKE Pius | GER | 123.0 | 118.0 | 207.5 |
11 | 32 | SEMENIC Anze | SLO | 116.0 | 122.0 | 204.0 |
12 | 33 | DIETHART Thomas | AUT | 123.0 | 118.5 | 202.6 |
13 | 23 | WINTER Paul | GER | 116.5 | 122.5 | 202.1 |
14 | 35 | WOHLGENANNT Ulrich | AUT | 109.5 | 126.0 | 199.1 |
15 | 18 | SCHULER Andreas | SUI | 126.5 | 115.5 | 195.8 |
16 | 15 | KAELIN Pascal | SUI | 129.0 | 108.0 | 193.7 |
17 | 28 | GLASDER Michael | USA | 128.5 | 106.0 | 189.4 |
18 | 27 | JUSTIN Rok | SLO | 120.0 | 114.0 | 188.8 |
19 | 10 | KUS Jan | SLO | 124.0 | 115.0 | 187.4 |
20 | 38 | BJERKEENGEN Fredrik | NOR | 117.0 | 115.0 | 185.7 |
21 | 20 | KRAUS Marinus | GER | 118.5 | 114.5 | 184.9 |
22 | 19 | HUBER Stefan | AUT | 116.0 | 115.5 | 181.6 |
23 | 25 | BIEGUN Krzysztof | POL | 116.0 | 115.5 | 179.0 |
24 | 21 | HUBER Daniel | AUT | 119.0 | 110.0 | 178.9 |
25 | 14 | RHOADS William | USA | 119.5 | 107.5 | 174.1 |
25 | 11 | MODIC Andraz | SLO | 119.0 | 110.0 | 174.1 |
27 | 26 | ZUPANCIC Miran | SLO | 113.0 | 111.5 | 170.9 |
28 | 12 | PUNGERTAR Matjaz | SLO | 111.0 | 113.0 | 167.2 |
29 | 9 | FRIBERG Christian | USA | 118.0 | 104.5 | 164.2 |
30 | 17 | ZNISZCZOL Aleksander | POL | 116.0 | 101.0 | 148.2 |
31 | 13 | QUECK Danny | GER | 108.0 | 80.6 | |
32 | 7 | HAHN Julian | GER | 111.5 | 79.5 | |
33 | 30 | ZIOBRO Jan | POL | 107.5 | 73.2 | |
34 | 8 | ANTONISSEN Lars | NED | 107.5 | 72.3 | |
35 | 2 | BROWN A J | USA | 109.5 | 67.3 | |
36 | 24 | PRISLIC Ernest | SLO | 100.5 | 66.1 | |
37 | 1 | EDLUND Trevor | USA | 107.0 | 66.0 | |
38 | 5 | KARTA Samet | TUR | 105.0 | 65.1 | |
39 | 22 | MIETUS Krzysztof | POL | 99.5 | 61.8 | |
40 | 3 | MATTOON Nicholas | USA | 86.0 | 26.3 | |
41 | 6 | DEMIR Ayberk | TUR | 84.0 | 24.1 | |
42 | 4 | REID Rogan | CAN | 75.5 | 5.1 |
Na najniższym stopniu podium stanął Ernest Prislic - reprezentant Słowenii doskoczył do 130. oraz 122. metra. Spore poprawy miejsc w porównaniu z pierwszą serią przypadły dwóm Norwegom. Czwarty Robert Johansson (119,5 i 134 m) awansował z siedemnastej lokaty, a piąty w końcowym rozrachunku Rune Velta (113,5 i 137,5 m) zajmował na półmetku szesnastą pozycję. Czołową szóstkę zamknął William Rhoads - reprezentant gospodarzy po pierwszej serii prowadził ze 132-metrowym rezultatem, jednak 110 metrów w finale zepchnęło go poza podium.
Siódme miejsce zajął Słoweniec Miran Zupancic (116 i 133 m), a ósme Niemiec Paul Winter (124 i 126,5 m). Na końcu czołowej dziesiątki znaleźli się dwaj skoczkowie z Norwegii - Fredrik Bjerkeengen (118 i 119 m) oraz Joacim Oedegaard Bjoereng (113,5 i 130 m).
Z trudnymi warunkami atmosferycznymi w drugiej serii nie poradził sobie Ulrich Wohlgenannt. 132 metry dawały Austriakowi miejsce tuż za liderem na półmetku, lecz w kolejnym skoku podwójny zwycięzca z Zakopanego nie miał szczęścia do wiatru, lądując zaledwie na 103. metrze, kończąc konkurs na siedemnastym miejscu.
Oprócz Kłuska, punkty zdobyli dwaj reprezentanci Polski. Jan Ziobro uzyskał 115 i 114,5 m, co dało mu piętnastą lokatę. Aleksander Zniszczoł był 27. - 21-latek doskoczył do 114. i 105. metra. Krzysztof Miętus lądował zaledwie na 68. metrze, plasując się na 40. miejscu. Krzysztof Biegun został zdyskwalifikowany.

- W czerwcu doznałam kontuzji prawego kolana, przez co musiałam przejść operację. Wczoraj przeprowadzono pierwszy z dwóch zabiegów, mających na celu wyleczenie kontuzji. Niestety, będę zmuszona zrezygnować z rywalizowania przez całą następną zimę. Cała ta sytuacja stanowi dla mnie spory wstrząs i wiem, że nadchodzący czas będzie dla mnie ciężki - napisała na swoim profilu na facebooku Sarah Hendrickson.
- Mimo wszystko, to jeszcze nie koniec. Ta przerwa przyda się, abym ponownie skupiła się na Igrzyskach Olimpijskich. Nie porzucę marzeń, o które walczę od lat. Mam kolejną przeszkodę to pokonania, jednak nie moja historia jeszcze się nie skończyła. Dziękuję mojej rodzinie i przyjaciołom za wsparcie, a także kibicom, którzy, mam nadzieję, będą mnie dopingować - zakończyła.
Nie są to pierwsze problemy Amerykanki ze zdrowiem. Po pierwszej kontuzji prawego kolana, mistrzyni świata z roku 2013 nie wzięła udziału w całym Pucharze Świata w sezonie 2013/2014. Pojawiła się jedynie na Igrzyskach w Sochi, podczas których nie była w stanie walczyć o medale.
źródło: facebook.com/SarahHendrickson
![]() |
fot.Alexander Nilssen (wikipedia.org) |
Niestety, ich wysiłek w sporej części przypadków powodował opłakane skutki zimą. Z tego powodu, zamiast peanów pochwalnych, które często opiewają ich średniowiecznych protoplastów, Rycerze Lata spotykają się głównie z internetowymi kpinami. Ci dzielni wojownicy zasługują na pamięć, gdyż to oni dostarczali nam rozrywki, kiedy Ahoneny i Schlierenzauery zasypiały w letnim śnie.
W pierwszym odcinku tej (miejmy nadzieję) serii opowiem o skoczku, który wręcz ukształtował etos Rycerza Lata. Co prawda, już przed nim bywali zawodnicy, wykazujący się wielką wolą walki podczas letnich konkursów - Karl-Heinz Dorner wygrał w 1995 roku zawody Letniej Grand Prix w Stams, a w całej swojej karierze zgromadził w Pucharze Świata 12 punktów. Nikt wcześniej nie prezentował jednak tak dobrej oraz równej formy latem, by zimą zaliczyć bardzo bolesny spadek dyspozycji. Ten los spotkał niestety Clinta Jonesa.
Amerykanin w "Cyrku Hofera" debiutował już w sezonie 1999/2000, na skoczni w Iron Mountain, lecz na dobre w Pucharze Świata skoczek z Monroe zadomowił się dopiero w roku olimpijskim. Reprezentanci Stanów Zjednoczonych chcieli zaznaczyć swoją obecność na Igrzyskach, które odbywały się na ich ziemi. Clintowi Jonesowi pary w nogach starczyło niestety tylko na inauguracyjne zawody w Kuopio - zajął tam najlepsze w karierze miejsca, dziewiąte i dwunaste. Później nasz bohater zniknął w cieniu swojego kadrowego kolegi, Alana Alborna. Na kolejne punkty Jones czekał aż do marcowych zmagań w Lahti, a w Salt Lake City nie znalazł się on ani razu w czołowej "30". W międzyczasie Amerykanin walczył również w Mistrzostwach Świata Juniorów w Schonach. Zajął tam siódme miejsce, wyprzedzając dwóch późniejszych triumfatorów konkursów Pucharu Świata, Christiana Nagillera oraz Artu Lappiego, którzy wtedy okupywali trzecią i piątą dziesiątkę.
Wkrótce nadszedł sezon letni. Co ciekawe, Międzynarodowa Federacja Narciarska, jak to ma w swoim zwyczaju, postanowiła podczas Grand Prix przetestować kolejną średnio trafioną nowinkę. Tym razem padło na sposób oceniania - od tej pory jury miało dawać noty za styl, biorąc na warsztat jedynie lądowanie. Doszło do tego, że sędziowie dawali dwudziestki chętniej niż Prevcowi w Planicy.
W tych okolicznościach Clint Jones rozpoczął swój najlepszy miesiąc w karierze. W całym cyklu Letniego Grand Prix ustąpił on jedynie Andreasowi Widhoelzlowi. Tylko kapitalna dyspozycja Austriaka przeszkodziła Amerykaninowi triumfować w którymś z konkursów letniego cyklu - zwycięzca Turnieju Czterech Skoczni z 2000 roku wygrał tamtego lata pięć konkursów z rzędu.
Bohater tego tekstu rozpoczął od szóstego miejsca w pierwszym, deszczowym konkursie w Hinterzarten. Wszelkie wątpliwości co do przypadkowości tego wyczynu rozwiał dzień później, kiedy to lepszy od niego okazał się jedynie wspomniany Widhoelzl. Swoją świetną dyspozycję Clint Jones utrzymał kilka dni później w Courchevel - we Francji był on ponownie drugi, po raz kolejny ustępując Austriakowi.
Amerykanin nieco spuścił z tonu w Lahti - na Salpausselce był on odpowiednio dziewiąty i szósty. Kolejny kapitalny występ skoczek z Monroe zanotował już tydzień później w Innsbrucku. Pierwszy raz w sezonie letnim wyprzedził on Andreasa Widhoelzla. Clint Jones musiał jednak uznać wyższość innego z reprezentantów gospodarzy - tym razem lepszy od niego okazał się Martin Hoellwarth.
Pod koniec tamtego sezonu letniego Amerykanin pojawił się jeszcze na "swoim" terenie w Salt Lake City, gdzie w zawodach Pucharu Kontynentalnego zgarnął dwa pewne zwycięstwa. W zimie po świetnej dyspozycji zostały tylko wspomnienia. Jones co prawda rozpoczął Puchar Świata całkiem nieźle, zajmując na inaugurację 23. i 17. lokatę, lecz później forma naszego bohatera już tylko spadała. Reprezentant Stanów Zjednoczonych większą dawkę punktów zgromadził dopiero w Planicy, gdzie w pierwszym konkursie udało mu się uplasować na 13 pozycji. Sezon zimowy zakończył z 44 punktami na koncie - to o 310 mniej od kwoty, którą zgromadził latem 2002 roku.
Niestety, nasz bohater już nigdy nie prezentował się tak skutecznie, jak w swoim najlepszym sezonie letnim. Clint Jones próbował swoich sił jako skoczek do 2007 roku, kiedy to ogłosił zakończenie kariery. Obecnie pracuje jako trener w kadrze narodowej USA. Oby jego podopieczni odnosili sukcesy również zimą!
STATYSTYKI:
Sezon letni 2002:
- Starty: 6
- Miejsca w "10": 6
- Miejsca na podium: 3
- Najlepszy występ: drugie miejsce (trzykrotnie)
- Punkty 354
- Punkty na start: 59
Sezon zimowy 2002/2003:
- Starty: 18
- Miejsca w "10": 0
- Miejsca w "30": 5
- Odpadnięcie w kwalifikacjach: 4 razy
- Najlepszy występ: 13. miejsce
- Punkty: 44
- Punkty na start: 2,44
Zawodnicy w Iron Mountain przeżyli maraton ze skokami. W drugim konkursie Pucharu Kontynentalnego z rzędu, rozgrywanym w sobotę, wygrał Andreas Wank. Niemiec uzyskał 130,5 m i 134,5 m, co pozwoliło mu wyprzedzić Anzego Semenica - zwycięzca poprzedniego konkursu uzyskał 123,5 i 139,5 m, awansując z piątej lokaty po pierwszej serii.
Za najlepszą dwójką uplasowali się dwaj Norwegowie - trzeci Joachim Hauer uzyskał 131,5 i 127 m, natomiast czwarty Robert Johannson wylądował na 127 i 129 m. Piąte miejsce po skokach na odległość 121,5 i 126 m zajął Miran Zupancic. Za nim uplasowali się dwaj reprezentanci Austrii - Manuel Fettner (135,5 i 119 m) oraz Ulrich Wohlgenannt (136 i 121 m).
Maciej Kot zaprezentował się słabiej niż w pierwszym konkursie. Po pierwszej serii i skoku na 131 metr nasz reprezentant był czwarty, jednak w drugiej próbie zanotował on o 18 metrów gorszy rezultat, przez co spadł na 13. pozycję. W drugiej dziesiątce znalazł się również 17. Stefan Hula, który lądował na 122 oraz 116 metrze, a także 20. Andrzej Zapotoczny (102 i 119,5 m). Punkty zdobyli również 22. Krzysztof Miętus (107 i 116,5 m) oraz Bartłomiej Kłusek (119,5 i 108 m). Do "30" nie awansował Krzysztof Biegun, któremu 104 m dało 35. miejsce.
Tak jak pierwszy sobotni konkurs, drugie zawody odbywały się przy bardzo mocnym wietrze pod narty. Zawodnicy mieli odejmowane nawet po 40 punktów od noty za skok.
Za najlepszą dwójką uplasowali się dwaj Norwegowie - trzeci Joachim Hauer uzyskał 131,5 i 127 m, natomiast czwarty Robert Johannson wylądował na 127 i 129 m. Piąte miejsce po skokach na odległość 121,5 i 126 m zajął Miran Zupancic. Za nim uplasowali się dwaj reprezentanci Austrii - Manuel Fettner (135,5 i 119 m) oraz Ulrich Wohlgenannt (136 i 121 m).
Maciej Kot zaprezentował się słabiej niż w pierwszym konkursie. Po pierwszej serii i skoku na 131 metr nasz reprezentant był czwarty, jednak w drugiej próbie zanotował on o 18 metrów gorszy rezultat, przez co spadł na 13. pozycję. W drugiej dziesiątce znalazł się również 17. Stefan Hula, który lądował na 122 oraz 116 metrze, a także 20. Andrzej Zapotoczny (102 i 119,5 m). Punkty zdobyli również 22. Krzysztof Miętus (107 i 116,5 m) oraz Bartłomiej Kłusek (119,5 i 108 m). Do "30" nie awansował Krzysztof Biegun, któremu 104 m dało 35. miejsce.
Tak jak pierwszy sobotni konkurs, drugie zawody odbywały się przy bardzo mocnym wietrze pod narty. Zawodnicy mieli odejmowane nawet po 40 punktów od noty za skok.

Tuż za czołową trójką znalazł się Anze Lanisek - Słoweniec doskoczył do 125 i 119 m. Piąte miejsce po skokach na odległość 137 i 122,5 m przypadło Andreasowi Wankowi. Na szóstej lokacie konkurs zakończył Jaka Hvala - trzeci z reprezentantów Słowenii uzyskał 122 i 127,5 m.
W czołowej "10" znaleźli się również Robert Johansson, Pascal Kaelin, Manuel Fettner i Tom Hilde.
Pozostali nasi reprezentanci zajęli dalsze lokaty, głównie przez swoje gorsze rezultaty w drugiej serii. Stefan Hula po skokach na odległość 121,5 i 109,5 m był czternasty. Bartłomiej Kłusek wylądował na 117 i 110 m, co dało mu 20. lokatę. Punktowali również 28. Krzysztof Miętus (116,5 i 109 m) oraz 30. Krzysztof Biegun (117 i 85,5 m). Do "30" nie awansował Andrzej Zapotoczny, który uzyskał 99,5 m, przez co znalazł się na 34. miejscu.
Kolejny konkurs w Iron Mountain odbędzie się już o godzinie 20:00.

Czwartą pozycję po skokach na odległość 125,5 i 129,5 m zajął Fredrik Bjerkeengen. Czołową piątkę zajął Lauri Asikainen - zwycięzca serii próbnej osiągnął 129 oraz 131,5 m. Szósty był Rok Justin (127 i 131,5 m), a na siódmej lokacie znaleźli się ex-aequo Tomaz Naglic (128,5 i 130,5 m) oraz Manuel Fettner (120,5 i 132,5 m). Na końcu czołowej dziesiątki uplasowali się Markus Schiffner i Matjaz Pungertar.
Punkty zdobyli dziś czterej Polacy. Klemens Murańka po pierwszej serii, w której to uzyskał 129,5 m, był trzeci, jednak druga próba na 115 metr zepchnęła go na czternaste miejsce. Na siedemnastej pozycji sklasyfikowano Stefana Hulę - nasz reprezentant osiągnął 116,5 i 122,5 m. Krzysztof Biegun po skokach na odległość 122,5 i 118 m był 20., a dwie 110-metrowe próby dały Aleksandrowi Zniszczołowi 24. miejsce.
Następny konkurs Pucharu Kontynentalnego w Iron Mountain odbędzie się już w niedzielę o godzinie 20.00.
Lauri Asikainen oddał najwyżej punktowany skok podczas serii próbnej przed konkursem Pucharu Kontynentalnego w Iron Mountain. Fin w sprzyjających warunkach wylądował na 134 metrze, wyprzedzając dwóch Austriaków - Manuela Poppingera (125 m) oraz Manuela Fettnera (124 m).
Czwarte miejsce po skoku na odległość 124 m zajął Słoweniec Anze Lanisek. Piąty był Fredrik Bjerkeengen, który doleciał aż do 133 m. Na kolejnych lokatach uplasowali się Daniel Huber (127,5 m) oraz Andraz Pograjc (119,5 m).
Najlepszym z naszych reprezentantów był Aleksander Zniszczoł - 126 metrów dało mu ósmą pozycję. Dwunaste miejsce po skoku na odległość 118,5 m zajął Klemens Murańka, a sześć lokat za nim z rezultatem o cztery metry gorszym znalazł się Stefan Hula. W "30" zmieścili się jeszcze 26. Krzysztof Biegun (118 m) i 28. Krzysztof Miętus (116,5 m).
Czwarte miejsce po skoku na odległość 124 m zajął Słoweniec Anze Lanisek. Piąty był Fredrik Bjerkeengen, który doleciał aż do 133 m. Na kolejnych lokatach uplasowali się Daniel Huber (127,5 m) oraz Andraz Pograjc (119,5 m).
Najlepszym z naszych reprezentantów był Aleksander Zniszczoł - 126 metrów dało mu ósmą pozycję. Dwunaste miejsce po skoku na odległość 118,5 m zajął Klemens Murańka, a sześć lokat za nim z rezultatem o cztery metry gorszym znalazł się Stefan Hula. W "30" zmieścili się jeszcze 26. Krzysztof Biegun (118 m) i 28. Krzysztof Miętus (116,5 m).