Archiwum strony

Yuken Iwasa okazał się najlepszy podczas serii próbnej poprzedzającej inauguracyjny konkurs FIS Cupu w Villach. Za nim uplasowali się Jan Kus i Andreas Schuler. 










Reprezentant gospodarzy, Joacim Oedegaard Bjoereng był najlepszy w konkursie z cyklu FIS Cup w norweskim Nottoden. Zwycięzca oddał skoki na odległość 103,5 i 97,5 m, co pozwoliło mu wyprzedzić Przemysława Kantykę, który uzyskał 101,5 i 100 m. Podium uzupełnił Andreas Schuler - Szwajcar uzyskał 98,5 i 100 m.

Do podium niewiele zabrakło kolejnemu naszemu reprezentantowi, Krzysztofowi Leji - 97,5 oraz 97 m dało mu czwartą lokatę. Ex aequo z nim na tej samej pozycji znalazł się Anders Johnson, który osiągnął 100,5 i 97,5 m. Czołową szóstkę po skokach na odległość 95,5 i 98,5 zamknął Dawid Jarząbek.

Punkty zdobyli również dwaj inni reprezentanci Polski. Jedenaste miejsce zajął Andrzej Stękała - lider klasyfikacji generalnej cyklu FIS Cup wylądował na 98 i 93 metrze. Z takimi samymi odległościami, trzy lokaty za nim znalazł się Łukasz Podżorski. Do czołowej "30" nie awansował jedynie Paweł Gut (88 m).

W czołowej "6" klasyfikacji generalnej FIS Cupu znajduje się aż pięciu Polaków. Wspomniany lider, Andrzej Stękała, po 15 konkursach zgromadził 463 punkty i wyprzedza Krzysztofa Leję (436 pkt), Łukasza Podżorskiego oraz Kiliana Peiera (392 pkt). W ścisłej czołówce plasują się także Przemysław Kantyka (372 pkt) i Adam Ruda (320 pkt).

W treningach na skoczni w Predazzo najlepszy okazał się być Sebastian Bradatsch, który w swoich próbach uzyskał 97. i 98. metrów. Z dobrej strony zaprezentował się Anze Lanisek (96 m i 96 m).