Archiwum strony

Długo dyskutowana sprawa skoków narciarskich na Stadionie Narodowym jest na razie zamknięta. Niedługo mija termin zgłaszania tego projektu, a prezes Apoloniusz Tajner wraz z  Polskim Związkiem Narciarskim wycofują się z pomysłu. 









- To jest już nieaktualny temat. Decyzja z naszej strony już zapadła na zarządzie. Przeanalizowaliśmy dokładnie wszelkie za i przeciw i nie zdecydowaliśmy się na złożenie aplikacji. Ta impreza wiązałaby się ze zbyt dużym ryzykiem dla Polskiego Związku Narciarskiego, który podpisywałby umowę na jej organizację. To przedsięwzięcie, które przejawiało zbyt dużo zagrożeń. Dlatego na razie ten pomysł został zarzucony, co nie oznacza, że nie wrócimy do niego w przyszłości - mówił prezes PZN.

Na razie nie mamy  konkretów dotyczących zmiany decyzji. Czy o zmianie frontu zadecydowały względy ekonomiczne, techniczne, a może formalno-prawne? Jedno jest pewne pomysł miał swoich zwolenników i przeciwników, o czym może świadczyć nawet nasza sonda umieszczona na dole serwisu. 



Źródło: http://eurosport.onet.pl / informacja własna





Już tylko dwa tygodnie pozostały na zgłoszenie propozycji o organizację konkursu skoków na Stadionie Narodowym w Warszawie. Działacze Polskiego Związku Narciarskiego nie mogą jednak liczyć na poparcie ze strony Kamila Stocha.
Tyle szumu w ostatnich miesiącach zrobiło się wokół pomysłu zorganizowania skoków narciarskich na Stadionie Narodowym w Warszawie. Niestety prezes Polskiego Związku Narciarskiego Pan Apoloniusz Tajner ochładza nieco emocje związane z tą sprawą i terminem imprezy. 
Wczoraj świat skoków narciarskich obiegła wiadomość o rzekomym pomyśle zbudowania skoczni na Stadionie Narodowym. Niektórzy myśleli, że to spóźniony primaapirilisowy żart. Jednak ta wiadomość jest jak najbardziej prawdziwa. Nawet sam Mistrz z Wisły zabrał na ten temat głos.