Archiwum strony

foto. haber3.com
Zniszczenie skoczni w Erzurum nie musi oznaczać końca tureckich skoków narciaskich. O planach poprawy sytuacji tej dyscypliny w Turcji wypowiedział się nowy trener reprezentacji, Pekka Niemelae .

- Moja praca nie będzie kończyła się na trenowaniu. Mam również za zadanie pełnić funkcję doradcy do spraw rozwoju skoków i systemu szkolenia, a także zawierania międzynarodowych kontraktów - powiedział były szkoleniowiec reprezentacji Finlandii.

Kilka dni temu tureckie skoki otrzymały potężny cios. Wskutek osuwiska zniszczone zostały obiekty w Erzurum, które stanowiły centrum tej dyscypliny w Turcji. Na kompleksie skoczni Kiremitliktepe, który kosztował 20 milionów Euro, odbyła się m. in. Uniwersjada w 2011 roku oraz Mistrzostwa Świata Juniorów w 2012 roku.

W najbliższych dniach w Erzurum odbędzie się zebranie zarządu tureckiej federacji - mają w nim zapaść decyzje dotyczące przyszłości zniszczonego kompleksu. Dopóki treningi w Turcji nie będą możliwe, skoczkowie z tego kraju będą trenować w Finlandii i innych europejskich krajach.

Pekka Niemelae wypowiedział się również o dalszych planach jego drużyny:

- To dla mnie wielki zaszczyt pracować w takim projekcie, w którym bierze udział również turecki rząd oraz FIS. Chcę go zrealizować krok po kroku. Przede wszystkim musimy zacząć od poprawienia fizycznych oraz technicznych umiejętności kadry A, jednak równocześnie nie możemy zaniedbać pracy z młodzieżą - poza treningami z najlepszymi zawodnikami, poświęcę dużo czasu na prowadzenie juniorów. Zdążyłem już odbyć kilka treningów z młodymi zawodnikami i dostarczyły mi one sporo pozytywnych emocji.

- Jeżeli odpowiednio przeprowadzimy treningi i przejdziemy na właściwy poziom, zaczniemy brać udział w zawodach Pucharu Kontynentalnego. Myślę, że jesteśmy w stanie wystawić naszych zawodników w Pucharze Świata w ciągu najbliższych dwóch lat. Następnie będziemy starali się wystartować w Mistrzostwach Świata i zaprezentować się jak najlepiej na Igrzyskach Olimpijskich.
Bardzo ważny czynnik w całym projekcie stanowi zachęcenie młodzieży do skakania. Zaledwie 50 m od skoczni w Erzurum znajduje się szkoła i mamy nadzieję, że uda nam się rozwinąć tam sekcję skoków narciarskich. Otrzymujemy również wsparcie z uniwersytetu w tym mieście, lecz jak na razie wszystko to jest odległą wizją, a my musimy skupić się na treningu. Ważne są dla mnie nawet najmniejsze pozytywne sygnały - ostatniego tygodnia 14-latek z naszej drużyny uzyskał 100 m na K95, co stanowi jego nowym rekord życiowy.
Mamy już zawodników, którzy zdobyli punkty w zawodach FIS Cup, teraz muszą oni znaleźć się na poziomie umożliwiającym zdobycie punktów w Pucharze Kontynentalnym. To da im możliwość zaprezentowania się w Pucharze Świata i Turnieju Czterech Skoczni.

 - Oczywiście, taka zmiana środowiska pracy to dla mnie ogromna zmiana. Dotychczas byłem trenerem w Finlandii, Japonii i Francji - moi podopieczni zdobyli już 9 medali Mistrzostw Świata i Igrzysk Olimpijskich. Ten projekt wydaje mi się jednak niezwykle interesujący. Z jakiegoś powodu bardzo on do mnie pasuje. Lubię takie wyzwania - zakończył Niemelae.

Źródło: FIS-ski.com
Zarówno podczas konkursu drużynowego jak i indywidualnego w Wiśle zobaczymy najlepszych skoczków świata. Swój udział w wiślańskiej edycji FIS Grand Prix w skokach narciarskich potwierdziły m.in. ekipy z Austrii, Norwegii, Niemiec, Szwajcarii czy Słowenii. 
foto: haber3.com
Wskutek osunięcia się ziemi, zniszczony został kompleks skoczni Kiremitliktepe w Tureckim Erzurum.













Do przykrego incydentu doszło w godzinach popołudniowych. Osuwisko zniszczyło pięć skoczni, wchodzących w skład kompleksu (K125, K95, K65, K40 i K20), w tym trybuny.
Naruszone zostały także fundamenty wież.


foto: Eurosport
Według wstępnych informacji żadna osoba nie ucierpiała, a hotel przy skoczni został ewakuowany. Obecnie strat nie oszacowano, jednak można już śmiało stwierdzić, iż będą one bardzo wysokie.

Kompleks skoczni w Erzurum otwarty został 28 grudnia 2010. Na tych nowoczesnych obiektach odbyła się w 2011 Zimowa Uniwersjada, a w 2012 miały miejsce Mistrzostwa Świata Juniorów. Obiekty zostały także wpisane do kalendarza Pucharu Kontynentalnego.

źródło: Informacja własna / haber3.com / vidivodo.com / Eurosport.com
Po wczorajszym zwycięstwie Clemensa Aignera (100,5 i 100 m), dzisiaj ponownie najlepszy okazał się być Austriak.










 

Drugim wynikiem mógł się pochwalić Killian Peier, który uzyskał 100 i 99 m. Na ostatnim stopniu podium uplasował się nasz młody zawodnik – Dawid Jarząbek (93,5 i 96 m).

Na miejsce czwarte z piętnastego wskoczył Andrzej Stękała (92,5 i 92,5 m). Piątą lokatę zajął reprezentant Niemiec – Kevin Horlacher (92 i 92 m). Czołową szóstkę zamknęli Thomas Lackner (92 i 90 m) i Timi Zajc (93 i 90 m).

W dziesiątce najlepszych znaleźli się też: Przemysław Kantyka (92 i 91,5 m / 8. miejsce) i Łukasz Podżorski (95 i 88 m / 9. miejsce)

Wyniki pozostałych naszych reprezentantów:
Sebastian Hebel – 13. miejsce (95,5 i 89 m)
Adam Ruda – 18. miejsce (93 i 89 m)
Krzysztof Leja – 22. miejsce (93 i 83,5 m)

Do drugiej serii nie zakwalifikowali się dwaj Biało-Czerwoni: Paweł Gut (35. miejsce) i Stanisław Biela (55. miejsce)  

WYNIKI ZAWODÓW
KLASYFIKACJA FIS CUP   


źródło: ewoxx.com








 
Katharina Althaus sięgnęła po swoje drugie zwycięstwo w dzisiejszym konkursie FIS Cup Pań w Villach. Magdalena Pałasz zakończyła rywalizację na 18. miejscu.
Clemens Aigner (100,5 m) prowadzi po pierwszej serii drugiego konkursu FIS Cup w Villach. Za jego plecami znajdują się Killian Peier (100 m) i Markus Eggenhofer (95 m). 








 
Czwarte i piąte miejsce zajęli kolejno: Łukasz Podżorski (95 m) i Dawid Jarząbek (93,5 m). Czołową szóstkę zamknęli ex aequo Thomas Hofer (93,5 m) i Gabriel Karlen (93,5 m).

Do drugiej serii nie zakwalifikowało się tylko dwóch Biało-Czerwonych: Paweł Gut (87,5 m / 35. miejsce) i Stanisław Biela (84 m / 55. miejsce)

Wyniki pozostałych naszych reprezentantów:
Krzysztof Leja – 10. miejsce (93 m)
Sebastian Hebel – 12. miejsce (95,5 m)
Andrzej Stękała – 15. miejsce (92,5 m)
Przemysław Kantyka – 16. miejsce (92 m)
Adam Ruda – 20. miejsce (93 m)


źródło: ewoxx.com



Pierwsza seria niedzielnych zmagań pań na skoczni w Villach zakończyła się prowadzeniem Kathariny Althaus. Kolejne punkty zdobędzie też Magdalena Pałasz.
Clemens Aigner, który był zwycięzcą wczorajszych zawodów, wyrasta też i na głównego faworyta niedzielnej rywalizacji w austriackim Villach. Reprezentant Gospodarzy oddał najdłuższy skok (97,5 m) w serii próbnej przed drugim konkursem FIS Cup. Z Polaków najlepiej spisał się Andrzej Stękała (97 m), który zajął 2 miejsce.








 

Na trzeciej lokacie uplasował się Christian Friberg, który lądował na 96,5 m. Czwarte miejsce przypadło ex aequo Pascalowi Bodmerowi (92 m) i Thomasowi Lacknerowi (92 m). Na czołowym szóstym i siódmym miejscu znaleźli się kolejno nasi rodacy: Adam Ruda (90,5 m) i Łukasz Podżorski (89,5 m).

Wyniki pozostałych naszych reprezentantów:
Przemysław Kantyka – 16. miejsce (87 m)
Dawid Jarząbek – 16. miejsce (87 m)
Stanisław Biela – 30. miejsce (85 m)
Paweł Gut – 30. miejsce (85 m)
Sebastian Hebel – 30. miejsce (85 m)
Krzysztof Leja – 39. miejsce (82,5 m)

źródło: ewoxx.com

Po serii próbnej drugiego konkursu Pań w Villach na prowadzeniu jest Katharina Althaus. Magdalena Pałasz uplasowała się na 16. lokacie.