Archiwum strony

W ten weekend skoki zeszły nieco na drugi plan z powodu decydujących rozstrzygnięć i ogromnych emocji, jakie zapewnili nam nasi szczypiorniści. Po meczu o brąz długo nie mogłem ochłonąć i zastanawiam się czy podobny stan ducha wywołają u mnie nasi skoczkowie na mistrzostwach świata w Falun? Będzie ciężko bowiem ostatni test drużynowy został oblany na całej linii i dyskwalifikacja Kamila nie miała tu wiele do rzeczy, bo po pierwszej serii i tak byliśmy daleko od medalu. Zbyt daleko. Naszym skoczkom potrzeba takiego Michała Szyby, który wchodzi na scenę i nie klęka przed niedawnymi mistrzami świata tylko rzuca im osiem goli, z tego jednego ratującego nam życie w ostatniej sekundzie. Musi mieć chłop charakter.
Kibice zgromadzeni pod Muehlenkopfschanze nie mieli powodów do narzekań po drugim konkursie indywidualnym. W Willingen oglądaliśmy bardzo dalekie skoki, a dodatkowo na czele stawki znalazł się reprezentant gospodarzy, Severin Freund - Niemiec uzyskał 149,5 m i 146 m.

Na drugim miejscu uplasował się Rune Velta, który lądował na 145 i 143 m. Dla Norwega było to pierwsze podium w tym sezonie. Czołową trójkę uzupełnił Roman Koudelka. Reprezentant Czech zanotował awans z siódmej lokaty, a w całym konkursie doskoczył do 146 i 139 metra.

Czwarta pozycja przypadła Peterowi Prevcowi. Drugi w piątkowym konkursie Słoweniec osiągnął 145,5 i 136 m. Piąta lokata po skokach na odległość 149 i 134,5 m należała do drugiego z Norwegów, Andersa Fannemela. Z takimi samymi rezultatami szósty był austriacki lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Stefan Kraft.

Po piątkowym zwycięstwie, tym razem Kamil Stoch musiał zadowolić się miejscem tuż za czołową szóstką. Najlepszy z naszych reprezentantów uzyskał 143,5 i 136,5 m. Na czternastej pozycji sklasyfikowano Piotra Żyłę - Wiślanin osiągnął 138 i 132,5 m. 131 i 130,5 metra dało Janowi Ziobrze 25. lokatę. Nieco zawiódł Aleksander Zniszczoł - piętnasty w piątkowym konkursie zawodnik był dopiero 43. po skoku na odległość 122,5 m. Trzy lokaty za nim znalazł się Maciej Kot (121,5 m).

W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Stefan Kraft ma już tylko 29 punktów przewagi nad Peterem Prevcem. Na trzecie miejsce wskoczył Roman Koudelka, do którego czwarty Severin Freund traci jedynie trzy punkty.

Następne zawody najwyższej rangi odbędą się również w Niemczech. W następny weekend skoczkowie zawitają do Titisee-Neustadt.


Piotr Żyła oddał zdecydowanie najlepszy skok podczas serii kwalifikacyjnej do konkursu indywidualnego na Muehlenkopfschanze w Willingen. Zawodnik z Wisły jako jedyny przekroczył rozmiar skoczni, uzyskując 145,5 m. Za nim uplasował się Manuel Poppinger - Austriak lądował na 141 metrze. Trzeci z rezultatem o pół metra krótszym od drugiego zawodnika był skoczek z Japonii, Taku Takeuchi.

Tuż za czołową trójką znalazł się kolejny reprezentant Kraju Kwitnącej Wiśni, Daiki Ito, który zakończył swój lot na 139 metrze. Piąta lokata należała do Tomaza Naglica - Słoweniec osiągnął 137 metrów. Na szóstej pozycji znalazł się Niemiec Marinus Kraus, który uzyskał 136,5 m.

Do konkursu zakwalifikowali się wszyscy Polacy. W czołowej "10" kwalifikacji zmieścił się również Aleksander Zniszczoł. Reprezentant Polski doskoczył do 138 metra i wraz z Markusem Eisenbichlerem zajął dziesiąte miejsce. 29. Maciej Kot uzyskał 133 metry, a dwa metry bliżej lądował Jan Ziobro, który był 34.

Najdalej z czołowej "10" Pucharu Świata skoczył Stefan Kraft. Lider klasyfikacji generalnej osiągnął 147 metrów. O sześć metrów gorszy rezultat zanotował Kamil Stoch

Konkurs główny rozpocznie się o godzinie 15:00.
fot. fis-ski.com

Carina Vogt triumfowała w niedzielnym konkursie PŚ Pań w austriackim Hinzenbach przed Danielą Iraschko-Stolz i Spelą Rogelj.
fot. Wikicommons
Carina Vogt prowadzi po pierwszej serii konkursu PŚ Pań w Hinzenbach.
Atle Pedersen Roensen wygrał w dzisiejszej rywalizacji na Wielkiej Krokowi. Norweg poszybował na 126 i 129,5 m co pozwoliło mu wyprzedzić drugiego Ulricha Wohlgenantta (125 i 129,5 m) i Dawida Kubackiego (126 i 129,5 m).




Atle Pedersen Roensen po skoku na odleglosc 126 m, prowadzi po pierwszej serii PK w Zakopanem. Norweg wyprzedził Krzysztofa Bieguna (124,5 m) oraz Ulricha Wohlgenannta (125 m).








W kwalifikacjach do niedzielnego konkursu PŚ Pań w Hinzenbach zwyciężyła Maren Lundby przed Nitą Englund i Coline Mattel.

Skoczkowie ze Słowenii odnieśli pierwszy triumf w konkursie drużynowym w tym sezonie. Po bardzo dobrych skokach w drugiej rundzie podopieczni Gorana Janusa awansowali z trzeciego na pierwsze miejsce i z przewagą 26,2 punktu zwyciężyli nad reprezentacją gospodarzy. Za Niemcami, na najniższym stopniu podium znaleźli się Norwegowie.






Bardzo duży wkład w końcowy sukces Słowenii miał Jurij Tepes. Współrekordzista Muehlenkopfschanze uzyskał 136 i 137,5 m, dwukrotnie windując swoją ekipę na kilkunastopunktowe prowadzenie po pierwszej grupie. Świetnie w drugiej rundzie zaprezentował się także Peter Prevc, który osiągnął 144,5 m.

W drużynie naszych zachodnich sąsiadów wyróżniał się Severin Freund. Trzeci zawodnik wczorajszych zawodów najpierw wyprowadził Niemców na prowadzenie, lądując na 141 metrze, a następnie do swojej próby z pierwszej serii w finale dołożył cztery metry. Tym razem starczyło to tylko na wyprzedzenie Norwegów

Dalekie skoki mieliśmy okazję podziwiać w pierwszej serii, w trzeciej grupie zawodników. Norweg Anders Fannemel uzyskał aż 151,5 m, co jest rezultatem jedynie o pół metra słabszym od rekordu Muehlenkopfschanze. Bardzo dobrze zaprezentowali się również Richard Freitag (147,5 m) i Jernej Damjan (143,5 m). W drugiej rundzie skoczek z kraju Wikingów wylądował na 140 metrze.

Tuż za czołową trójką uplasowali się Japończycy. Zawiedli reprezentanci Austrii - byli liderzy Pucharu Narodów zajęli dopiero piątą pozycję.

Niestety, w drugiej serii nie zobaczyliśmy Polaków. Za nieregulaminowy kombinezon zdyskwalifikowany został Kamil Stoch, przez co ekipa biało-czerwonych spadła na ostatnie miejsce.

Do finałowej rundy zakwalifikowały się jeszcze reprezentacje Czech, Rosji i Włoch.

W Pucharze Narodów nastąpiła zmiana lidera. Przed Austrię z przewagą 103 punktów wysunęła się reprezentacja Niemiec. Na trzecim miejscu umocniła się Słowenia.