Archiwum strony

W trzecim i ostatnim poniedziałkowym treningu na skoczni dużej w Falun najlepszy okazał się być Kamil Stoch. Polak uzyskał 130,5 metra. Drugi był Johann Andre Forfang (126,5 m), a trzeci Peter Prevc (129 m). 
W drugim treningu w Falun najdalej wylądował Manuel Poppinger (133 m), który wyprzedził sklasyfikowanych ex-aequo na drugim miejscu Norwegów - Andersa Bardala (129,5 m) i Andersa Fannemela (129 m). 

Podczas pierwszego treningu na dużej skoczni w szwedzkim Falun pierwsze miejsce zajął Kamil Stoch, tuż przed Piotrem Żyłą. 
W dniach 26.02-01.03.2015 rozegrana zostanie trzecia edycja Narodowego Programu Rozwoju Skoków Narciarskich „Szukamy Następców Mistrza” - LOTOS Cup 2015. Na kompleksie skoczni w Szczyrku Skalitem oraz trasie biegowej w Szczyrku rozegrane zostaną konkursy skoków narciarskich oraz kombinacji norweskiej, w tym zaległe zawody skoków narciarskich na skoczniach HS-77 i HS-106, których nie udało się przeprowadzić podczas poprzedniej edycji z powodu zbyt silnego wiatru.

Kierownik zawodów – Fabian Malik
DT PZN – Faustyna Malik
As. DT –  Kazimierz Bafia
Kierownik trasy – Tomasz Laszczak
Sędziowie orzekający:    Jarosław Poloczek, Daniel Bachleda, Jerzy Pilch, Andrzej Galica, Stanisław Marek

Zgłoszenia proszę przesyłać do dnia 26.02.2015 na adres: witekpe@o2.pl do godziny 14:00. Zgłoszenia przyjmowane są wyłącznie na aktualnie obowiązujących drukach PZN, dostępnych na stronie www.pzn.pl, z zaznaczeniem konkurencji, w której będzie startował każdy zawodnik. Zgłoszenia przysłane po tym terminie oraz zgłoszenia niekompletne (bez zaznaczenia konkurencji) nie będą uwzględnione. Jeśli zawodnik nie zgłosi się na starcie, należy postępować zgodnie z NRS art. 226.2. Wysokość kary wynosi 20 zł.

Zgłoszeni zawodnicy muszą być ubezpieczeni od następstw nieszczęśliwych wypadków. Zawody zostaną rozegrane zgodnie z NRS. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za nieszczęśliwe wypadki podczas zawodów.

PROGRAM ZAWODÓW:

26.02.2015, czwartek

12:00 -14:00 - trening wolny HS-44, HS-77 i HS-106

27.02.2015, piątek

10:00 – odprawa techniczna – skocznia Skalite
11:00 – seria próbna skoków otwartych HS-44, po niej dwie serie konkursowe Junior E, Młodziczki
Po zakończeniu zawodów na HS-44 odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników (miejsca 1-6) - Junior E, Młodziczki
13:00 – zaległy konkurs skoków HS-77 – jedna seria Junior D, C, Juniorki
13:40 – dwie serie konkursowe skoków narciarskich HS – Junior D, C, Juniorki
Po zakończeniu zawodów na HS-77 odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników (miejsca 1-6) - Junior D, C, Juniorki
15:30 – zaległy konkurs skoków HS-106 – jedna seria Junior B, A, Senior
16:15 – dwie serie konkursowe skoków narciarskich HS-106 Junior B, A, Senior
Po zakończeniu zawodów na HS-106 odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników (miejsca 1-6) - Junior B, A, Senior

28.02.2015, sobota

11:00 – dwie serie konkursowe skoków narciarskich HS-44 Junior E, Młodziczki, po nich seria skoków do kombinacji norweskiej Junior E
Po zakończeniu zawodów na HS-44 odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników (miejsca 1-6) - Junior E, Młodziczki
13:00 – dwie serie konkursowe skoków narciarskich HS-77 Junior D, C, Juniorki, po nich seria skoków do kombinacji norweskiej Junior D, C
Po zakończeniu zawodów na HS-77 odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników (miejsca 1-6) - Junior D, C, Juniorki
15:30 – dwie serie konkursowe skoków narciarskich HS-106 Junior B, A, Senior, po nich seria skoków do kombinacji norweskiej Junior B, A, Senior
Po zakończeniu zawodów na HS-106 odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników (miejsca 1-6) - Junior B, A, Senior

01.03.2015, niedziela

Biegi do kombinacji norweskiej – trasy biegowe Szczyrk
10:00 - Junior E: 2500 m
10:30 - Junior D i Junior C: 5000 m
11:00 - Junior B: 7500 m,
11:30 - Junior A i Senior: 10.000 m
Po zakończeniu wszystkich biegów odbędzie się ceremonia dekoracji zawodników startujących w kombinacji norweskiej.

Do pobrania:


Komunikat organizacyjny - III edycja LOTOS Cup 26.02.-01.03.2015



Źródło: Alicja Kosman / PZN
Tym razem to Severin Freund zgarnął Rune Velcie złoty medal sprzed nosa! Reprezentacja Niemiec wygrała konkurs drużyn mieszanych na Mistrzostwach Świata w Falun. Na drugiej pozycji ze stratą zaledwie 2,3 pkt znaleźli się skoczkowie i skoczkinie z Norwegii. Trzecie miejsce zajęła broniąca tytułu drużyna Japonii.

Ekipa naszych zachodnich sąsiadów w dużej mierze zawdzięcza to złoto Severinowi Freundowi. Wicemistrz świata z konkursu indywidualnego wylądował na 97 i 96 metrze, gromadząc najwyższą indywidualną notę. Równe skoki oddawali również Richard Freitag, Katharina Althaus oraz Carina Vogt, dla której to drugie złoto na tych Mistrzostwach.

U Norwegów cała czwórka, w składzie: Line Jahr, Anders Bardal, Maren Lundby i Rune Velta zaprezentowała się bardzo równo, a na szczególną uwagę zasługują skoki mistrza świata ze skoczni normalnej - uzyskał on 95 i 95,5 m.

W brązowej drużynie Japonii bardzo dobrze zaprezentowali się Taku Takeuchi (95 m i 93,5 m) oraz Sara Takanshi (96,5 m i 93 m). Nieco lepiej za to mogła spisać się Yuki Ito - srebrną medalistkę z konkursu indywidualnego stać było jedynie na skoki na odległość 88,5 i 90,5 m. Za podium znajdują się skoczkowie i skoczkinie z Austrii, wśród których dobry występ pań (95,5 m i 92,5 m Danieli Iraschko Stolz oraz 96,5 m i 90 m Jacqueline Seifriedsberger) zaprzepaścił Michael Hayboeck - osiągnął on zaledwie 83 i 87,5 metra.

Kolejne miejsca zajęły reprezentacje Słowenii i Rosji - wśród pierwszej z ekip bardzo dobrze spisał się Peter Prevc (95 i 94,5 m). W drugiej serii zmieściły się także reprezentacje Stanów Zjednoczonych (na uwagę zasługuje 98,5 i 94 metry Sarah Hendrickson) i Francji. Do finału nie awansowały Włochy, Finlandia oraz Czechy.


 Bardzo groźny upadek w drugiej serii przeżył Nicholas Alexander. Skoczkowi z USA po wylądowaniu odjechała lewa narta, przez co mocno ucierpiało jego kolano.
Wygląda na to, że problemy z pogodą w Falun nie dobiegły końca. Z powodu złych warunków atmosferycznych odwołano serię próbną przed konkursem drużyn mieszanych. Swoje próby oddała jedynie pierwsza grupa zawodniczek.

W tym gronie zdecydowanie najlepiej zaprezentowała się Daniela Iraschko-Stolz. Brązowa medalistka z piątkowego konkursu wylądowała aż na 99 metrze. Daleko skoczyły również Sara Takanashi, która uzyskała 92,5 m oraz Carina Vogt - mistrzyni świata i mistrzyni olimpijska doskoczyła do 93 metra.

Początek konkursu zaplanowano na godzinę 17:00.
Po bardzo dobrym sobotnim konkursie, w którym to na dwóch pierwszych miejscach znaleźli się biało-czerwoni, Polacy spisali się nieco słabiej. Finałowe zawody cyklu FIS Cup w niemieckim Hinterzarten wygrał Jewgienij Klimow - reprezentant Rosji uzyskał 105 i 107,5 m. Drugie miejsce po skokach na odległość 106,5 i 104 m zajął najlepszy w klasyfikacji generalnej, Andrzej Stękała. Podium uzupełnił Daniel Huber, który osiągnął 106 i 102,5 m.

 Tuż za czołową trójką, z rezultatami wynoszącymi 102,5 i 104 m, znalazł się Francuz, Brasme Paul. Piąte miejsce przypadło Danielowi Althausowi - reprezentant gospodarzy uzyskał 103,5 i 102 m. Czołową szóstkę po skokach na odległość 101,5 i 103 m zamknął Roberto Dellasega.

Niestety, Przemysławowi Kantyce nie udało się awansować na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej. Nasz reprezentant w konkursie lądował na 104 i 100 metrze, co pozwoliło mu na zajęcie siódmej lokaty - do Zigi Mandla w "generalce" zabrakło mu 18 punktów.

Do "30" z reprezentantów Polski awansowali również 20. Adam Ruda (97 i 98 m), 23. Krzysztof Leja (98 i 95 m), 27. Dawid Jarząbek (97 i 93,5 m) oraz 28. Łukasz Podżorski (98 i 92,5 m). Ta sztuka nie udała się 63. Pawłowi Gutowi, który uzyskał 84,5 m.

W klasyfikacji generalnej cyklu, aż sześciu reprezentantów Polski znalazło się w czołowej "10". Oprócz Stękały i Kantyki, byli to: 4. Krzysztof Leja, 5. Łukasz Podżorski, 7. Adam Ruda i 9. Dawid Jarząbek.

Polski zawodnik po raz pierwszy w historii triumfował w cyklu FIS Cup. Tej sztuki dokonał Andrzej Stękała, który z 106 i 102 metrowym rezultatem triumfował również w konkursie na skoczni HS108 w Hinterzarten. Nasi reprezentanci zgarnęli dublet - drugie miejsce przypadło Przemysławowi Kantyce, który uzyskał 104,5 i 102 m. Trzeci był Jewgienij Klimow - reprezentant Rosji lądował na 104 i 101 m.

Za podium znaleźli się dwaj reprezentanci Niemiec - czwarty Petrick Hammann dwukrotnie doskoczył do 101 metra, natomiast piąty Felix Hoffmann uzyskał 103,5 i 98,5 m. Czołową szóstkę po skokach na odległość 102 i 98,5 m zamknął Daniel Huber.

Siódme miejsce ex-aequo z Thomasem Lacknerem zajął Adam Ruda. Wicemistrz Polski osiągnął 102 i 97,5 m. Na 13. pozycji zawody zakończył Krzysztof Leja, który uzyskał 101,5 i 94,5 m.

W klasyfikacji generalnej miejsca od 3-5 zajmują trzej Polacy - są to odpowiednio Przemysław Kantyka, Krzysztof Leja i Łukasz Podżorski. Z przewagą 41. punktów nad Kantyką drugie miejsce zajmuje Ziga Mandl.
Zawodnicy w Iron Mountain przeżyli maraton ze skokami. W drugim konkursie Pucharu Kontynentalnego z rzędu, rozgrywanym w sobotę, wygrał Andreas Wank. Niemiec uzyskał 130,5 m i 134,5 m, co pozwoliło mu wyprzedzić Anzego Semenica - zwycięzca poprzedniego konkursu uzyskał 123,5 i 139,5 m, awansując z piątej lokaty po pierwszej serii.

Za najlepszą dwójką uplasowali się dwaj Norwegowie - trzeci Joachim Hauer uzyskał 131,5 i 127 m, natomiast czwarty Robert Johannson wylądował na 127 i 129 m. Piąte miejsce po skokach na odległość 121,5 i 126 m zajął Miran Zupancic. Za nim uplasowali się dwaj reprezentanci Austrii - Manuel Fettner (135,5 i 119 m) oraz Ulrich Wohlgenannt (136 i 121 m).

Maciej Kot zaprezentował się słabiej niż w pierwszym konkursie. Po pierwszej serii i skoku na 131 metr nasz reprezentant był czwarty, jednak w drugiej próbie zanotował on o 18 metrów gorszy rezultat, przez co spadł na 13. pozycję. W drugiej dziesiątce znalazł się również 17. Stefan Hula, który lądował na 122 oraz 116 metrze, a także 20. Andrzej Zapotoczny (102 i 119,5 m). Punkty zdobyli również 22. Krzysztof Miętus (107 i 116,5 m) oraz Bartłomiej Kłusek (119,5 i 108 m). Do "30" nie awansował Krzysztof Biegun, któremu 104 m dało 35. miejsce.

Tak jak pierwszy sobotni konkurs, drugie zawody odbywały się przy bardzo mocnym wietrze pod narty. Zawodnicy mieli odejmowane nawet po 40 punktów od noty za skok.