Archiwum strony

Mistrzowski duet powraca

Aga Pająk | 8.10.16 | 1 komentarze

Apoloniusz Tajner, prezes Polskiego Związku Narciarskiego, przedstawił 8 października w Wiśle nowego dyrektora koordynatora Kadry Narodowej w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej PZN – Adama Małysza. Mistrzowski duet – choć w innych rolach – powraca, by wznieść polskie narciarstwo na jeszcze wyższy poziom.

Adam Małysz i jego trener Apoloniusz Tajner – tę parę zna każdy kibic sportów zimowych w Polsce. Przebojem wdarli się do światowej czołówki skoków narciarskich, a owocem tej współpracy były medale igrzysk olimpijskich, mistrzostw świata i Kryształowe Kule.
Prezes Apoloniusz Tajner nakreślił podczas konferencji w Wiśle zadania dyrektora koordynatora Kadry Narodowej w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej PZN.

Adam Małysz rozpoczyna współpracę z trenerami głównymi i sztabami szkoleniowymi Kadr Narodowych w skokach narciarskich i kombinacji norweskiej w zakresie organizacyjno-sportowym w roli doradcy, eksperta i koordynatora programów szkoleniowych. Będzie pomagał w tworzeniu programów szkoleniowych, koordynował współpracę pomiędzy Kadrami Narodowymi A, B i C (juniorów) w obu dyscyplinach narciarstwa klasycznego, a także doradzał w kwestiach sprzętu. Jako ekspert doradzać będzie Zarządowi PZN oraz Szkołom Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku i Zakopanem, a swoim profesjonalnym wizerunkiem wypracowanym w narciarstwie będzie niewątpliwie wzmacniał pozycję Polskiego Związku Narciarskiego – poinformował prezes PZN.

Adam Małysz po zakończeniu kariery od dawna angażował się w skoki narciarskie, a teraz będzie to robił w znacznie większym i sformalizowanym zakresie.
Przede wszystkim mam nadzorować pracę trenerską i spinać wszystko w całość: kadry, szkoły. Koordynować ich działania, a głównie pomagać, służyć swoim doświadczeniem i spostrzeżeniami. Do tej pory robiłem to w podobny sposób, ale w znacznie mniejszym zakresie, bo nie miałem na to czasu. Teraz, kiedy mam więcej czasu postanowiłem więcej uwagi i energii poświęcić skokom, czyli temu, w czym zawsze dobrze się czułem – wyjaśnia wielokrotny mistrz świata. Zastrzega jednak, że nie będzie siedział za biurkiem. – Nie nadaję się do pracy w biurze. Dla mnie najważniejsze jest to, że umówiłem się z PZN na pracę w terenie. Chcę być blisko sportu, a on nigdy nie stoi w miejscu – podkreśla Adam Małysz.

Adam Małysz zaczął odnosić pierwsze zwycięstwa w skokach narciarskich już jako nastolatek, jednak dopiero rozpoczęta w 1999 roku współpraca z trenerem Apoloniuszem Tajnerem i jego sztabem szkoleniowym przyniosła pasmo największych sukcesów, w tym triumf w Turnieju Czterech Skoczni, medale mistrzostw świata i igrzysk olimpijskich oraz trzy Kryształowe Kule pod rząd. W 2004 roku drogi duetu rozeszły się. Tajner zaangażował się w działalność w Polskim Związku Narciarskim, którego prezesem jest nieprzerwanie od 2006 roku. Małysz pod okiem kolejnych trenerów - Heinza Kuttina i Hannu Lepistoe zdobywał kolejne trofea. Łącznie w swoim dorobku ma aż cztery medale igrzysk olimpijskich, sześć mistrzostw świata (w tym cztery złote), cztery Kryształowe Kule i 39 wygranych konkursów Pucharu Świata. Po sezonie 2010/2011 zakończył karierę skoczka narciarskiego i został kierowcą wyścigowym, startując m.in. w Rajdzie Dakar. Nie zapomniał jednak o skokach – jako kierownik ekipy uczestniczył w Mistrzostwach Świata Juniorów w narciarstwie klasycznym i doradzał sztabom szkoleniowym PZN w zakresie planów treningowych.

Z nowej funkcji Małysza bardzo cieszy się trener główny Kadry Narodowej Stefan Horngacher.
Bez wątpienia Adam będzie dla nas dużym wsparciem. To profesjonalista, był czołowym skoczkiem narciarskim i wie wszystko o tym sporcie. Bardzo się cieszę, że będzie pracował z nami w Polskim Związku Narciarskim.

Polscy skoczkowie mają za sobą bardzo udany sezon startów na igelicie. Zdominowali rywalizację w zawodach FIS Grand Prix 2016, wygrywając letnią klasyfikację Pucharu Narodów, a indywidualnie bezkonkurencyjny okazał się Maciej Kot, zwyciężając w pięciu z sześciu konkursów, w których startował. Trzeci w klasyfikacji końcowej był Kamil Stoch. Na podium zawodów, oprócz Kota, stawali też Stoch i Dawid Kubacki, a punkty zdobyło łącznie dziewięciu Polaków. Tego lata bardzo dobrze prezentowali się też skoczkowie z Kadry Narodowej B oraz C, którzy wywalczyli dodatkowe, siódme miejsce dla Polski w I periodzie Pucharu Świata oraz Pucharu Kontynentalnego 2016/2017.
- Jestem zadowolony z wyników, jakie tego lata osiągnęła Kadra Narodowa A. Wygraliśmy w zasadzie wszystko, co się dało wygrać w FIS Grand Prix. Najbardziej jednak cieszę się z pracy wykonanej w okresie przygotowawczym. Wciąż jednak przed nami dużo do zrobienia, a wszyscy mają jeszcze rezerwy, także Maciek i Kamil – podkreśla trener Stefan Horngacher.
– Cieszą miejsca na podium Pucharu Kontynentalnego Kadry Narodowej B i wywalczone przez nią dodatkowe miejsce na Puchar Świata, choć przed zawodnikami też jeszcze bardzo dużo pracy. Chłopcy z Kadry Narodowej C zrobili w ostatnim czasie duży progres i mam nadzieję, że będą to kontynuować – dodaje szkoleniowiec.

Ostatnim akcentem lata są Mistrzostwa Polski w Szczyrku i Wiśle (7-9 października). Po nich wszystkie Kadry Narodowe w skokach narciarskich pojadą do Predazzo na kolejne zgrupowanie przygotowujące naszych sportowców do sezonu zimowego. W nadchodzącym sezonie nie zabraknie imprez najwyższej rangi. Kulminacyjnym punktem będą niewątpliwie Mistrzostwa Świata Seniorów w Lahti, a dla młodszych zawodników – Mistrzostwa Świata Juniorów w Park City oraz Zimowy Olimpijski Festiwal Młodzieży Europy w Erzurum. Nasi skoczkowie przez całą zimę będą rywalizować w Pucharze Świata (w tym w prestiżowym Turnieju Czterech Skoczni), Pucharze Kontynentalnym i zawodach FIS Cup. W sezonie 2016/17 w Polsce odbędą się aż cztery konkursy Pucharu Świata – po dwa w Wiśle i Zakopanem, które gwarantują emocje na najwyższym poziomie.

źródło: Alicja Kosman/PZN

Kategorie: ,


1 komentarz:

  1. Az miło patrzeć i czytać ... Brawo za decyzję dla Adama .
    Bardzo się cieszę z tego powrotu .

    OdpowiedzUsuń

Masz coś do powiedzenia? Napisz w kratce. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy napisanych przez internautów. Niestosowne komentarze będą usuwane. Wysłanie komentarza oznacza akceptację regulaminu komentowania w serwisie WinterSzus.pl. REGULAMIN KOMENTOWANIA